Dentystka walczy ze szczepionkowym gigantem. Sąd Najwyższy dał jej szansę

Historia zaczęła się w marcu 2021 roku, kiedy w Europie zaczęły się masowe szczepienia przeciwko covid. Wtedy to pewna dentystka z Moguncji została zaszczepiona szczepionką Vaxzevria firmy Astrazeneca. Od tego czasu nie słyszy na jedno ucho.
Kobieta jest przekonana, że to właśnie szczepionka była przyczyną utraty słuchu i domaga się od Astrazeneca informacji o znanych działaniach i skutkach ubocznych szczepionki, a także odszkodowania w wysokości co najmniej 150 tys. euro za uszczerbek na zdrowiu.
Jej pozew w sądach niższej instancji nie został uwzględniony. Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji wskazał, że według Europejskiej Agencji Leków (EMA) korzyści wynikające ze szczepionki przeważały nad ryzykiem.
Dopiero teraz Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe uchylił wyrok sądu w Koblencji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji. Kwestia, czy powódka ma prawo do odszkodowania, pozostaje zatem na razie otwarta, ale i tak kobieta odniosła pierwszy sukces.
Sędziowie BGH orzekli, że sąd niższej instancji postawił zbyt wysokie wymagania dotyczące prawa do informacji. Decydujące znaczenie ma to, czy wydaje się prawdopodobne, że lek spowodował szkodę.
Prawo do informacji nie ogranicza się ponadto do informacji dotyczących indywidualnego przypadku. Błędne odrzucenie roszczenia o udzielenie informacji powoduje, że należy ponownie rozpatrzyć również roszczenie o odszkodowanie – stwierdził Federalny Trybunał Sprawiedliwości.
źr. wPolsce24 za dw.com.pl










