„Koalicja Partaczy” uderza w chorych? Dla nich liczy się każdy dzień, a czas oczekiwania drastycznie rośnie

Sytuacja pacjentów pogarsza się w zatrważającym tempie. Zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Zdrowia, średni czas oczekiwania na ważne badania diagnostyczne wzrósł średnio o ponad 20 proc. w stosunku do marca tego roku.
Janusz Cieszyński wskazuje bezpośrednią przyczynę tego zjawiska: Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się na obcięcie finansowania diagnostyki dla pacjentów. Efekty tych decyzji są odczuwalne niemal w każdym zakresie objętym cięciami, co realnie utrudnia szybkie wykrywanie chorób i rozpoczęcie leczenia.
Bizantyjskie kontrakty w cieniu oszczędności
W tym samym czasie, gdy resort zdrowia szuka oszczędności kosztem pacjentów, na jaw wychodzą informacje o gigantycznych wynagrodzeniach osób kojarzonych z koalicją rządzącą. Jak informuje Janusz Cieszyński, jeden z kontrahentów resortu, Dawid Kacprzyk, ma „fakturować” Ministerstwo Zdrowia na kwoty przekraczające 100 tysięcy złotych miesięcznie.
Jeszcze bardziej bulwersujące dane przedstawia były premier Mateusz Morawiecki. Kontrast, który widzimy zestawiające te informacje budzi ogromne emocje i pytania o transparentność wydatkowania publicznych pieniędzy.
- Pacjenci czekają miesiącami, a w tym samym czasie nominat Platformy, radny KO i koordynator SOR miał zarobić w rok 1,6 mln zł niezgodnie z przepisami. Czy to jest ta uczciwość i naprawa państwa? – napisał Morawiecki.
„Koalicja Partaczy” pod lupą – czy zdrowie Polaków jest zagrożone?
Mateusz Morawiecki nie szczędzi mocnych słów pod adresem rządu, nazywając go „Koalicją Partaczy” i podkreślając, że zamiast zapowiadanej „naprawy państwa”, Polacy otrzymują coraz trudniejszy dostęp do lekarzy specjalistów.
Politycy PiS sugerują, że narastający kryzys w ochronie zdrowia powinien stać się jednym z głównych tematów nadchodzących wyborów w 2027 roku, które mogą stać się swoistym referendum nad skutecznością (lub jej brakiem) obecnej ekipy rządzącej w tym kluczowym obszarze.
Dla przeciętnego pacjenta, który dziś słyszy o 20-procentowym wydłużeniu kolejek, statystyki te nie są jedynie suchymi liczbami – to kolejne miesiące niepewności i strachu o własne zdrowie, podczas gdy publiczne środki płyną szerokim strumieniem do wybranych jednostek.
źr. wPolsce24 za X.com











