Zdrowie

Koszmar polskich turystów. Inwazja komarów nad Bałtykiem. "Latają ich całe chmary"

opublikowano:
Komary nad polskim morzem – zdjęcie ilustrujące plagę owadów na wybrzeżu Bałtyku w sezonie letnim 2025. W tle fale uderzające o brzeg, a na wstawce widoczny rój komarów przy zmierzchu. Wyjątkowo wilgotne lato i brak jerzyków pogłębiają problem, uprzykrzając urlopowiczom wypoczynek nad morzem.
Komary nad Bałtykiem prawdziwym utrapieniem turystów (fot. Fratria)
Tegoroczne wakacje to dla turystów, którzy zapragnęli spędzić wakacje nad polskim morzem, pasmo plag. Fatalna pogoda, wysokie ceny w pensjonatach i nadmorskich restauracjach, meduzy w morzu, a teraz jeszcze to. Od kilku dni na Pomorzu urlopowiczów atakują żądne ich krwi latające bestie - znienawidzone komary.

Komary to stali towarzysze polskich wakacji. Na ich obecność zazwyczaj uskarżają się turyści wypoczywający na Mazurach, choć przecież nie brakuje ich też w innych regionach kraju, głównie nad słodkowodnymi akwenami. W tym roku jednak jest ich wyjątkowo dużo, a "latające potwory" postanowiły także zadomowić się nad Bałtykiem uprzykrzając życie plażowiczom. 

- Po co ja tu właściwie przyjeżdżałem? W dzień tłumy turystów, a wieczorem, kiedy mógłbym oglądać zachód słońca setki komarów. Gdybym chciał być pogryziony, pojechałbym do Mikołajek - mówi w rozmowie z naszym portalem turysta wypoczywający nad Bałtykiem. 

I nie jest to głos odosobniony. Wystarczy po południu przejechać się, do którejś z miejscowości w okolicach Trójmiasta, by już po wyjściu z samochodu, czy autobusu zostać zaatakowanym przez owady. Podobnie jest w lokalnych lasach. 

- Nawet krótki spacer z psem staje się udręką - mówi nam mieszkaniec położonego nieopodal Gdyni Kosakowa, odganiając się od insektów.

Dlaczego jest ich tak dużo? Wszystko przez wakacyjne opady i podtopienia, które w tym roku nawiedziły regiony nadmorskie. 

- Rozwój komarów przebiega w wodach stojących, w jeziorach, w stawach, oczkach i zastoinach wodnych, w rowach z wodą – wyjaśnia prof. Stanisław Ignatowicz, entomolog z Katedry Ochrony Roślin Instytutu Nauk Ogrodniczych SGGW w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim". – Im więcej takich miejsc do rozwoju, tym więcej komarów wiosną i latem.

Nasz przyjaciel jerzyk

Sytuacji nie poprawia fakt, że w tym roku pogoda odstraszyła od regionów nadmorskich migrujące ptaki, takie jak jaskółki czy jerzyki, których według ornitologów jest mniej niż w latach ubiegłych, a te co przyleciały zdecydowanie wcześniej decydują się na odloty. 

Pojedynczy jerzyk może zjeść nawet 20 000 komarów dziennie, więc brak kolonii tych ptaszków w najbliższym otoczeniu może być bardzo odczuwalny. 

Co więcej, naukowcy wyrażają obawę, że wraz ze zmianami klimatycznymi już niedługo w Polsce pojawią się nowe gatunki komarów. 

- Być może w tym roku zostanie stwierdzony w Polsce komar azjatycki zwany tygrysim – mówi prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz. – W ostatnich latach został zauważony w Niemczech, Czechach i Słowacji, ale w tych krajach jeszcze się nie osiedlił. Wyraźnie ociepla się, więc może przedostać się do naszego kraju i w nim zimować. Lubi małe zbiorniki wodne gęsto porośnięte roślinnością. Może zakończyć rozwój nawet w poidełku z wodą dla ptaków. Osobniki dorosłe za dnia przebywają w wilgotnych zakrzewieniach, blisko ziemi. Jest to bardzo agresywny i niewybredny komar. Atakuje ludzi i zwierzęta od wczesnego ranka i znowu od późnego popołudnia. Jest doskonałym wektorem wirusów wywołujących różne choroby pochodzenia tropikalnego: denga, zika, żółta febra, gorączka Zachodniego Nilu - alarmuje profesor Ignatowicz. 

Nam pozostaje zatem liczyć na to, że jerzyki i jaskółki, skuszone obietnicą sutych posiłków, tłumniej przybędą do Polski, ratując nas przed komarzym zagrożeniem. 

Stąd apel - nie niszczmy ich gniazd, nie zalepiajmy każdej dziury w elewacji budynku, a stawiajmy im domki i dajmy spokojnie pracować! 

źr. wPolce24 za "Dziennik Bałtycki"

Zdrowie

Dramat pacjentów w państwie Tuska! "Kolejki śmierci" - trwa amputacja polskiej służby zdrowia

opublikowano:
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Stoją przed drzwiami i patrzą i ogłaszają koniec miniter
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia (fot. wPolsce24)
Rząd Donalda Tuska funduje Polakom powrót do najmroczniejszych czasów w ochronie zdrowia. Zamiast obiecanej poprawy, mamy gigantyczną dziurę w budżecie NFZ, zamykanie porodówek i drastyczne cięcia na badania profilaktyczne. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Czarnek oraz Katarzyna Sójka, zapowiadają złożenie wniosku o wotum nieufności wobec obecnej minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy, nazywając ją "korporacyjnym syndykiem".
Zdrowie

Szpitale toną w długach! Potężne zaległości w płatnościach. Tak źle nie było jeszcze nigdy w historii

opublikowano:
Napis „Do szpitala” na budynku placówki medycznej w Polsce.
Szpitale nie są w stanie dłużej kredytować leczenia. (fot. Fratria)
Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia, zaległe zobowiązania szpitali publicznych (SPZOZ) przekroczyły 4,24 mld zł. To aż o 38,5% więcej niż rok wcześniej. Trend jest jednoznaczny: długi rosną lawinowo, a pacjenci coraz częściej słyszą: „nie ma terminów”.
Zdrowie

Uwaga! Salmonella w popularnym tatarze. Sprawdź, czy masz ten produkt w domu

opublikowano:
Bakterie salmonelli wykryte w partii tatara
Produkt wycofano ze sprzedaży (fot. pixabay/GIS)
Główny Inspektorat Sanitarny alarmuje: wykryto bakterie Salmonella w próbkach Tatara wołowego marki "Kraina Mięs". Spożycie produktu wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego. Produkt został wycofany ze sprzedaży w popularnej sieci dyskontów Biedronka, a do klientów skierowano apel o ostrożność.
Zdrowie

„Czarny tydzień” szpitali. Nawet 90 proc. placówek bierze udział w proteście

opublikowano:
Dramat finansowy szpitali. Ruszył ogólnopolski protest
W poniedziałek w całej Polsce szpitale powiatowe rozpoczęły protest. To tzw. „czarny tydzień”. Przyczyną jest dramatyczna sytuacja finansowa placówek.
Zdrowie

Awaria, której nikt nie widzi. Czy to tylko pretekst do zamknięcia oddziału ratującego życie?

opublikowano:
OIOM w Świnoujściu ma być zamknięty z powodu awarii, która jednak dotąd nie przeszkadza w jego pracy
OIOM w Świnoujściu ma być zamknięty z powodu awarii, która jednak dotąd nie przeszkadza w jego pracy
Oddział intensywnej opieki medycznej w szpitalu w Świnoujście jeszcze normalnie działa, ale z powodu awarii ma zostać zamknięty. Dyrekcja placówki przekonuje, że to jedynie sytuacja przejściowa, jednak mieszkańcy podchodzą do tych zapewnień z dużą ostrożnością. Obawy potęguje brak ordynatora oddziału i plotki o tzw. restrukturyzacji.
Zdrowie

Odlot minister zdrowia. Światy Sobierajskiej-Grendy i polskich pacjentów zupełnie się rozjechały

opublikowano:
Pacjenci mają zupełnie inne odczucia co do stanu służby zdrowia w Polsce niż zadowolona z siebie pani minister
Pacjenci mają zupełnie inne odczucia co do stanu służby zdrowia w Polsce niż zadowolona z siebie pani minister (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Minister zdrowia Jolanta Sobierajska-Grenda przekonuje, że... sytuacja pacjentów w Polsce się poprawia. To słowa tak całkowicie oderwane od rzeczywistości, że aż trudno je skomentować.