Zdrowie

Wysoka cena za przygodny seks? Europa notuje rekordy, których nikt nie chce

opublikowano:
W dzisiejszej obyczajowości przygodny seks nie jest już tak napiętnowany jak kilka dekad temu. Skutkuje to lawinowym wzrostem liczby zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową
W dzisiejszej obyczajowości przygodny seks nie jest już tak napiętnowany jak kilka dekad temu. Skutkuje to lawinowym wzrostem liczby zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Coś niepokojącego dzieje się w Europie – i nie chodzi tylko o zmiany społeczne, ale o bardzo konkretne dane medyczne. Najnowszy raport Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) pokazuje gwałtowny wzrost liczby zakażeń przenoszonych drogą płciową. Skala zjawiska jest najwyższa od ponad dekady i trudno przejść obok niej obojętnie.

W 2024 roku w Europie odnotowano aż 106 331 przypadków rzeżączki. To wynik o 303 procent wyższy niż w 2015 roku. Równie alarmująco wygląda sytuacja w przypadku kiły – liczba zakażeń przekroczyła 45 557, czyli ponad dwukrotnie więcej niż jeszcze kilka lat temu.

Najwięcej przypadków obu chorób zanotowano w Hiszpanii, gdzie potwierdzono 37 169 zakażeń rzeżączką i 11 556 przypadków kiły. Dane te pokazują, że problem nie jest lokalny, lecz ma charakter ogólnoeuropejski.

Choroby, które zostają na lata

Eksperci nie mają wątpliwości – to nie są infekcje, które można bagatelizować. Nieleczone mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Wśród nich wymienia się przewlekły ból, problemy z płodnością, a w przypadku kiły także uszkodzenia serca czy układu nerwowego.

Szczególnie dramatyczny jest wzrost przypadków kiły wrodzonej, czyli zakażeń przekazywanych z matki na dziecko jeszcze w trakcie ciąży. W latach 2023–2024 liczba takich przypadków niemal się podwoiła, co oznacza, że problem dotyka już nie tylko dorosłych, ale także noworodków.

Styl życia a zdrowie publiczne

ECDC wskazuje na konkretne przyczyny pogarszającej się sytuacji: zbyt rzadkie testowanie, luki w profilaktyce oraz spadek czujności wobec zagrożeń. Jednak trudno nie zauważyć szerszego kontekstu. Wraz ze zmianami obyczajowymi rośnie liczba kontaktów o charakterze przypadkowym, a to sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych drogą płciową.

To zjawisko ma swoje realne konsekwencje – nie tylko indywidualne, ale i systemowe, obciążając opiekę zdrowotną i zwiększając ryzyko powikłań w skali całych społeczeństw.

Chlamydia nadal najczęstsza, ale trend mieszany

Najczęściej diagnozowaną infekcją pozostaje chlamydia. W 2024 roku odnotowano 213 443 przypadki tej choroby, choć w tym przypadku widać niewielki spadek – o 6 procent w porównaniu z 2015 rokiem.

Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu: choroby weneryczne wracają z siłą, której wielu ekspertów się nie spodziewało.

Brytyjska reakcja: szczepionka

Podobny trend obserwowany jest w Wielkiej Brytanii, która prowadzi własne statystyki po Brexicie. W 2024 roku w Anglii wykryto 71 802 przypadki rzeżączki i 9535 przypadków kiły, a także 168 889 zakażeń chlamydią.

W odpowiedzi na rosnącą liczbę zachorowań władze zdecydowały się w 2025 roku na wprowadzenie szczepionki przeciw rzeżączce. To pokazuje, że problem osiągnął już skalę wymagającą zdecydowanych działań systemowych.

Ostrzeżenie, którego nie można ignorować

Eksperci przypominają o podstawowych zasadach profilaktyki – stosowaniu prezerwatyw i regularnych badaniach, zwłaszcza w przypadku nowych partnerów. Jednak same zalecenia medyczne mogą nie wystarczyć, jeśli nie pójdzie za nimi większa świadomość konsekwencji zdrowotnych.

Dzisiejsze dane są wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Pokazują, że pewne wybory i trendy społeczne mają bardzo realną cenę – i coraz częściej jest to cena płacona zdrowiem. Najlepszy sposób na uniknięcie chorób wenerycznych? Stały partner i wierność, nic lepszego nie wymyślono.

źr. wPolsce24 za rmf24.pl

Zdrowie

Tu zbadasz jaskrę za darmo i bez skierowania. Warto, bo "cichy złodziej wzroku" atakuje ludzi w każdym wieku

opublikowano:
jaskra
Jaskrę należy badać w każdym wieku (Fot. screenYT/wPolsce24)
Na jaskrę choruje około miliona Polaków. Wbrew obiegowej opinii ten „cichy złodziej wzroku” może zaatakować także osoby młode. Dlatego bardzo ważne są badania profilaktyczne. W nadchodzącym tygodniu można zbadać się za darmo w całej Polsce. Sprawdź, gdzie przyjmie Cię okulista.
Zdrowie

Jacek Karnowski zdradza patent na tanie i zdrowe śniadanie

opublikowano:
jacekkarn2
Jacek Karnowski radzi, co jeść (fot. wPolsce24)
Nie samą polityką żyje nasza antena. Dzisiaj jednym z gości "Poranka" był redaktor naczelny telewizji wPosce24 Jacek Karnowski. Oprócz omówienia najważniejszych tematów, Karnowski zdradził też brytyjski sposób na tanie i zdrowie śniadanie.
Zdrowie

Lekarz o zaskakujących skutkach zmiany czasu: Rośnie liczba zawałów

opublikowano:
dr Mularczyk ok
W nocy z soboty na niedzielę (z 29 na 30 marca) zmienimy czas z zimowego na letni. Wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00, pośpimy więc godzinę krócej. To, jaki wpływ zmiany czasu mają na nasz organizm, tłumaczy w programie Budzimy się dr Michał Mularczyk, internista, kardiolog.
Zdrowie

System już się nie domyka. Pieniędzy brakuje nawet na pensje

opublikowano:
AW_Szpital_08102019_07
fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Szpitale powiatowe już są w fatalnej kondycji finansowej, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. Nie dość, że nie mają z czego płacić kontrahentom, to zagrożone są nawet pensje dla pracowników. Obniżenie składki zdrowotnej raczej im nie pomoże.
Zdrowie

Z dnia na dzień zniknął oddział szpitalny dla poparzonych dzieci. Rodzice w rozpaczy: „Nie mamy dokąd iść!”

opublikowano:
Zamknięcie oddziału rekonstrukcyjnego w Krakowie. Szpital zapewnia, że wszystko działa „bez zmian”
Szpital Uniwersytecki w Krakowie-Prokocimiu (Fot. wPolsce24)
Rodzice małych pacjentów są w szoku. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu z dnia na dzień przestał działać oddział chirurgii rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń – jeden z nielicznych w Polsce, który zajmował się najtrudniejszymi przypadkami dzieci po urazach i rozległych poparzeniach.
Zdrowie

I tak to właśnie wygląda: "NFZ się zamknął i właściciele prywatnych klinik mają złoty czas"

opublikowano:
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej w telewizji wPolsce24
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Sytuacja w służbie zdrowia jest coraz trudniejsza. Coraz więcej szpitali odmawia przyjmowania pacjentów, bo zwyczajnie nie ma już środków na leczenie. A do końca roku jeszcze daleko. Niestety z kwitkiem odprawiani są m. in. pacjenci onkologiczni, co stanowi realne zagrożenie dla ich życia. Na ten temat mówiła na antenie telewizji wPolsce24 Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej.