Zdrowie

Dramat ciężarnych. Powiatowe miasto bez porodówki

opublikowano:
Dramat ciężarnych w Olkuszu. Do najbliższego oddziału nawet 40 minut drogi
Matki z Olkusza muszą rodzić w Chrzanowie lub Miechowie (fot. pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Stało się to, czego od miesięcy obawiały się mieszkanki powiatu olkuskiego: porodówka w Nowym Szpitalu w Olkuszu nie zostanie ponownie uruchomiona – informuje „Przegląd Olkuski”. A to nie jedyny oddział w Polsce: Od stycznia 2024 roku do końca lipca 2025 zlikwidowanych zostało co najmniej 19 oddziałów położniczych w całym kraju. Powód? Są nierentowne.

O czym jest ten tekst

  • Porodówka w Olkuszu nie zostanie wznowiona – od 1 lipca szpital świadczy tylko usługi ginekologiczne, położnictwo i neonatologia zostały zlikwidowane.

  • Malejąca liczba porodów (z 317 w 2020 r. do 146 w 2023 r.) sprawiła, że oddział uznano za nierentowny.

  • Pacjentki będą rodzić w innych miastach – najbliższe oddziały znajdują się w Chrzanowie (39 min jazdy) i Miechowie (ponad 40 min).

  • To nie tylko problem Olkusza – od stycznia 2024 do lipca 2025 zamknięto co najmniej 19 porodówek w całym kraju, głównie w Małopolsce, na Śląsku i Warmii.

Prawa pacjentek czy finanse?

Kiedy politycy koalicji rządzącej byli jeszcze w opozycji, z ust nie schodziły im słowa: „bezpieczeństwo kobiet” czy „prawa pacjentek”. Ale kiedy tylko zdobyli władzę, szybko o nich zapomnieli. Okazało się, że bardziej liczą się finanse. 

Co prawda po burzy, jaką wywołały plany koalicji 13 grudnia dotyczące automatycznej likwidacji porodówek przyjmujących mniej niż 400 porodów rocznie, z pomysłu oficjalnie się wycofano, ale – jak pokazuje praktyka – oddziały i tak są systematycznie zamykane - tyle tylko że przez dyrekcje szpitali i władze samorządowe. Trudno się zresztą dziwić, skoro Ministerstwo Zdrowia nie deklaruje żadnego wsparcia dla nierentownych oddziałów.

Szpital wypowiedział umowę

Likwidacja porodówki w Olkuszu oznacza, że mieszkanki ponad 30-tysięcznego miasta powiatowego (i okolic) w województwie małopolskim zostają pozbawione szybkiego dostępu do oddziału położniczego. Od 1 lipca olkuski szpital udziela świadczeń wyłącznie w zakresie ginekologii, w tym w ramach pakietu onkologicznego.

Jak wyjaśnił dziennikarzom Małopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia z dniem 30 czerwca placówka wypowiedziała bowiem umowę z NFZ w zakresie położnictwa, ginekologii oraz neonatologii. 

Droga do Miechowa albo Chrzanowa

W związku z wypowiedzeniem umowy w zakresie położnictwa i neonatologii szpital nie będzie udzielał świadczeń związanych z porodami. Pacjentki wymagające świadczeń w zakresie położnictwa mają zapewnioną możliwość korzystania z oddziałów położniczych w szpitalach zlokalizowanych na terenie powiatów ościennych. Najbliższe porodówki w Małopolsce są w Chrzanowie i Miechowie” – przekazała rzeczniczka prasowa Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Aleksandra Kwiecień.

Odległość z Olkusza do Chrzanowa wynosi 25 kilometrów - Google Maps podaje, że podróż samochodem zabiera 39 minut; do Miechowa z kolei jest prawie 40 km i trzeba się przygotować na ponad 40 minut jazdy.

Władze szpitala tłumaczą, że likwidacja oddziału spowodowana jest malejącą liczbą porodów. „Przegląd Olkuski” skrupulatnie wylicza: w 2020 roku było ich 317, w 2021- 275, w 2022 - 255, a w 2023 jedynie 146. A z tego wynika, że miejscowy oddział należał do najmniej obciążonych porodówek w całej Małopolsce. 

Zniknęło prawie 20 oddziałów

Od dawna budziło to obawy o jego dalsze funkcjonowanie, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę zamiary Ministerstwa Zdrowia. A te są jasne. Jak wyliczył portal Rynek Zdrowia od stycznia 2024 roku do końca lipca 2025 zlikwidowanych zostało co najmniej 19 oddziałów położniczych w całym kraju. Powód? Stały się nierentowne. Najwięcej porodówek znikło na Śląsku, w Małopolsce, na Warmii i Mazurach oraz w woj. kujawsko-pomorskim.

Co gorsza wciąż nie wiadomo, jak zapewnić bezpieczeństwo rodzącym i noworodkom tam, gdzie w razie likwidacji porodówki czas dojazdu do szpitala znacznie się wydłuży. Ale, jak podaje Rynek Zdrowa, jest iskierka w tunelu: w ministerstwie pracują ponoć nad nowymi przepisami. 

źr. wPolsce24 za "Przegląd Olkuski"/Rynek Zdrowia

Zdrowie

Nawet progresywni rodzice niezadowoleni. Miażdżący werdykt w sprawie diety planetarnej w szkołach

opublikowano:
Dieta planetarna w polskich szkołach – nowe zasady żywienia uczniów zakładające ograniczenie mięsa i zwiększenie udziału posiłków roślinnych.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Rodzice twierdzą, że ich dzieci niechętnie jedzą nowe dania, a ze szkoły wracają głodne – pisze z pewnym zdumieniem należący do Agory portal edziecko.pl, który postanowił sprawdzić, jak jego czytelnicy oceniają najnowsze pomysł minister edukacji Barbary Nowackiej.
Zdrowie

22,5 tys. złotych dla studenta medycyny. Częstochowianie fundują, ale jest też warunek

opublikowano:
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy (Fot. Fratria)
Studiujesz medycynę i jesteś na ostatnim roku? W Częstochowie możesz dostać od miasta 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przez dziewięć miesięcy daje to 22,5 tys. zł. Pielęgniarki i przyszli ratownicy medyczni mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie. Jest jednak haczyk – po studiach trzeba zostać w Częstochowie i pracować tam w wyuczonym medycznym zawodzie co najmniej przez trzy lata. Samorząd wprost mówi, o co chodzi: chce w ten sposób przyciągnąć i zatrzymać medyków, których brakuje.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Zdrowie

Porażające dane unijnych statystyków. W Polsce co dwie godziny dochodzi do tragedii

opublikowano:
mezczyznazdepresja
Najnowsze dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat nie pozostawiają złudzeń: Europa zmaga się z potężnym kryzysem zdrowia psychicznego, którego głównymi ofiarami padają mężczyźni. O ile na zachodzie kontynentu statystyki budzą niepokój, o tyle w Polsce mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą demograficzną i społeczną. Co znamienne, w debacie publicznej zdominowanej przez lewicowo-liberalną agendę temat ten niemal nie istnieje – jedynym politykiem tego obozu, który otwarcie o tym mówi jest poseł Marcin Józefaciuk.
Zdrowie

Tajemnicza zaraza dziesiątkuje wróble. Eksperci alarmują: to groźba plagi szkodników

opublikowano:
Wróble na chodniku wydziobują
Wróble na chodniku (fot. shutterstock)
Wróbel domowy – ptak, który przez pokolenia był nieodłącznym elementem naszych podwórek, rynków i gospodarstw – znika w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w metropoliach za naszą zachodnią granicą doszło do zapaści populacji, jakiej dotąd nie notowano. Eksperci wskazują, że za katastrofalnym spadkiem nie stoją jednak rzekome „zmiany cywilizacyjne”, lecz bezwzględny biologiczny czynnik: uderzenie zabójczego patogenu. Sytuacja może dotyczyć również Polski.
Zdrowie

Szpital zaprzecza, że Kacprzyk u nich pracuje. To było kolejne kłamstwo?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Dawid Kacprzyk nie pracuje obecnie w Szpitalu św. Anny w Warszawie – zapewnia Jolanta Wiśniewska z zarządu spółki prowadzącej placówkę. Lekarz jeszcze wczoraj miał jednak wskazany ten szpital jako jedno z miejsc, w których przyjmuje. Po pytaniach dziennikarzy informacja zniknęła z jego profilu.