Zdrowie

Potrzebna zmiana czy prawniczy bubel? Tłumaczymy, dlaczego ustawa „Lex Szarlatan” budzi tak ogromne emocje

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta wywołała jedną z najgorętszych debat tego roku. Podczas gdy lekarze apelują o powstrzymanie groźnych naciągaczy, krytycy ostrzegają przed nadmierną władzą urzędników i cenzurą. Na czym polega spór o „Lex Szarlatan”?

Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta – określana w debacie publicznej mianem „Lex Szarlatan” – zakończyła ścieżkę parlamentarną i oczekuje na decyzję głowy państwa.

Regulacja ma stanowić odpowiedź na rosnącą skalę dezinformacji medycznej oraz żerowania na osobach ciężko chorych. Projekt ten stał się jednak zarzewiem ostrego konfliktu prawnego, etycznego i społecznego, dzieląc środowiska medyczne, prawnicze oraz branżę medycyny naturalnej.

Skala zjawiska: z czym ma walczyć nowe prawo?

Według danych przytaczanych w ocenie skutków regulacji, w Polsce zarejestrowanych jest blisko 40 tysięcy podmiotów świadczących usługi z zakresu medycyny niekonwencjonalnej, uzupełniającej czy paramedycznej. Szacuje się, że nawet od kilku do kilkunastu tysięcy z nich może stosować praktyki wątpliwe lub bezpośrednio zagrażające zdrowiu pacjentów.

Dotychczasowe przepisy ograniczały uprawnienia kontrolne Rzecznika Praw Pacjenta (RPP) niemal wyłącznie do zarejestrowanych podmiotów leczniczych, uniemożliwiając szybkie interwencje wobec firm i osób działających na styku marketingu i szarej strefy medycznej.

Argumenty zwolenników: bezpieczeństwo i ratowanie ludzkiego życia

Środowiska lekarskie, naukowcy oraz resort zdrowia jednoznacznie opowiadają się za podpisaniem ustawy, wskazując na dramatyczne skutki działalności naciągaczy:

  • Ochrona przed zaniechaniem leczenia: Medycy regularnie alarmują o przypadkach osób z ciężkimi diagnozami (zwłaszcza onkologicznymi), które pod wpływem internetowych obietnic rezygnują z chemioterapii na rzecz niesprawdzonych kuracji, wracając do szpitali w stanie terminalnym.

  • Skuteczne narzędzia walki z dezinformacją: Ustawa pozwala na szybkie nakładanie kar (do 1 mln zł) oraz blokowanie lub przekierowywanie witryn internetowych promujących szkodliwe treści. Dotychczasowa droga sądowa była zbyt powolna, by zapobiegać tragediom.

  • Ochrona osób najbardziej bezbronnych: Przepisy wprowadzają bezwzględny zakaz stosowania niesprawdzonych praktyk pseudomedycznych wobec dzieci oraz pacjentów z zaburzeniami psychicznymi czy chorobami nieuleczalnymi.

Przedstawiciele Biura RPP zapewniają, że regulacje nie uderzą w bezpieczne ziołolecznictwo, masaże czy medycynę komplementarną, o ile nie odwodzą one pacjentów od ratujących życie procedur.

Argumenty przeciwników: ryzyko nadużyć, arbitralność i „efekt mrożący”

Z kolei krytycy ustawy – w tym organizacje prawnicze (m.in. Instytut Ordo Iuris), przedstawiciele branży zielarskiej oraz obrońcy praw obywatelskich – zwracają uwagę na poważne wady legislacyjne i zagrożenia ustrojowe:

  • Nadmierna koncentracja władzy w jednym urzędzie: Nowe przepisy dają Rzecznikowi Praw Pacjenta szerokie uprawnienia do jednoczesnego wszczynania postępowań, wydawania decyzji administracyjnych, wpisywania na czarne listy i nakładania kar bez wcześniejszego orzeczenia niezależnego sądu.

  • Brak precyzji pojęciowej: Pojęcia takie jak metody „niezgodne z aktualną wiedzą medyczną” bywają w ocenie prawników zbyt nieostre, co stwarza ryzyko arbitralnych decyzji urzędniczych i może rykoszetem uderzyć w rzetelnych fitoterapeutów, naukowców czy dziennikarzy medycznych.

  • Potencjalne naruszenie swobód gospodarczych i wolności słowa: Zagrożenie dotkliwymi sankcjami finansowymi (sięgającymi 1 mln zł) oraz blokowaniem domen internetowych może wywołać tzw. efekt mrożący w debacie o zdrowiu i profilaktyce.

Finał w rękach prezydenta

Ustawa stawia przed Pałacem Prezydenckim trudny wybór prawno-społeczny.

Decyzja dotyczy wyważenia dwóch fundamentalnych dóbr: konstytucyjnego obowiązku państwa w zakresie ochrony życia i zdrowia obywateli przed oszustwem a gwarancją wolności gospodarczej, swobody słowa oraz standardów państwa prawa.

źr. wPolsce24

Zdrowie

Sen, czyli najtańszy lek

opublikowano:
Kobieta na podusi
(fot. magnific.com)
Sen zajmuje około jednej trzeciej naszego życia, a mimo to często traktujemy go jako czas, który można bez większych konsekwencji skrócić. Tymczasem nocny odpoczynek nie jest wyłącznie bierną przerwą w funkcjonowaniu organizmu.
Zdrowie

Dziura w budżecie NFZ sięga kilkunastu miliardów. Pod koniec roku szpitale zaczną wstrzymywać przyjęcia

opublikowano:
Narodowy Fundusz Zdrowia, 2015 rok
Narodowy Fundusz Zdrowia, 2015 rok
Miała być magiczna różdżka i lekarze na telefon, a fakty są takie, że ochrona zdrowia zmierza prosto w stronę finansowej zapaści, a obietnice o poprawie jakości świadczeń zderzają się z twardą rzeczywistością finansów publicznych. W budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia brakuje już około 14 miliardów złotych na pokrycie tzw. nadwykonań, czyli świadczeń zrealizowanych przez placówki ponad zakontraktowany limit. Eksperci ostrzegają: pod koniec roku pacjenci odbiją się od drzwi szpitali, a kolejki do specjalistów wydłużą się w dramatycznym tempie.
Zdrowie

Śmiertelny wirus w ulubionym kraju Polaków. Czy grozi nam niebezpieczeństwo?

opublikowano:
Laboratorium
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
W Hiszpanii, która od lat jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych dla Polaków, potwierdzono trzy przypadki groźnej choroby – krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej. Jeden z zakażonych pacjentów zmarł. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ostrzega przed „wschodzącym zagrożeniem”. Czy śmiertelny wirus może dotrzeć do Polski?
Zdrowie

Uważaj na tę pastę do zębów! Zatyka rury i ściąga sanepid

opublikowano:
Pasta do zębów na bazie oleju kokosowego może być niebezpieczna
Pasta do zębów na bazie oleju kokosowego może być niebezpieczna (fot. shutterstock)
Moda na bycie „eko” i ucieczka przed rzekomo „trującym” fluorem zbiera swoje żniwo. Zamiast zdrowego uśmiechu – zniszczona domowa kanalizacja i ryzyko astronomicznych kar finansowych. Internetowy handel domowej roboty kosmetykami na bazie oleju kokosowego pokazuje, czym kończy się przedkładanie internetowych mitów nad podstawowe prawa chemii i fizyki.
Zdrowie

Szpitalny oddział był zamknięty dla zwykłych pacjentów, ale kasa z NFZ płynęła. Jak to możliwe?

opublikowano:
Na oficjalnie zamkniętym oddziale neurochirurdzy ze spółki Spine przeprowadzali sowicie opłacane przez NFZ zabiegi
Na oficjalnie zamkniętym oddziale neurochirurdzy ze spółki Spine przeprowadzali sowicie opłacane przez NFZ zabiegi (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Szpital w Miastku przez lata czasowo zawieszał działalność oddziału chirurgii, tłumacząc to brakiem lekarzy. W tym samym czasie wykonywano tam zabiegi neurochirurgiczne przez lekarzy prywatnej spółki Spine. Jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, w okresie zawieszenia działalności w 2024 roku przeprowadzono aż 458 zabiegów, które następnie rozliczono z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Zdrowie

Kacprzyk się chowa. Ujawniono fortuny, jakie lekarze zarabiają w szpitalu w Sosnowcu

opublikowano:
Ujawniono rekordowe zarobki lekarzy z szpitala w Sosnowcu
(fot. ilustracyjna Pexels)
Władze szpitala w Sosnowcu udostępniły dane o zarobkach pracujących w nim lekarzy. Rekordzista zarobił w zeszłym roku blisko dwa miliony złotych.