Polska

Polskie miasta bez obrony antyrakietowej? Słowa generała wywołały burzę. MON się tłumaczy

opublikowano:
7382622193564ca688493f73011bfda6
Panorama Warszawy (fot. Fratria)
Duże polskie miasta nie są chronione przez systemy antyrakietowe – ujawnił gen. Michał Marciniak, wiceszef Agencji Uzbrojenia i wywołał burzę. Jego słowa spowodowały tak duże poruszenie, że oficjalnie zareagowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Ale nie uspokoiło nastrojów. Były szef MON Mariusz Błaszczak zauważył, że resort przyznał w istocie, że wycofał obronę Warszawy.

Przed kilkoma dniami gościem programu "Dobry Wieczór Polsko" w Polsat News był zastępca szefa Agencji Uzbrojenia gen. bryg. dr inż. Michał Marciniak. Prowadzący zapytali go m. in. o to, czy mieszkańcy Warszawy są objęci ochroną antyrakietową.

Generał: nie mamy rozstawionych systemów

Duże miasta na dzisiaj nie. Nie dlatego, że nie mamy, ale nie mamy rozstawionych systemów wokół... - odpowiedział gen. Marciniak.

Dopytywany, czy żadne duże miasto w Polsce nie jest chronione przed rakietami, generał potwierdził, zaznaczając, że sytuacja zmieniłaby się dopiero w przypadku konfliktu. - Jeżeli przejdziemy do fazy wojennej, to zapewne tak... - ocenił.

Dodał, że ewentualne przeniesienie systemów w celu obrony aglomeracji zależy od wytycznych władz. - To jest właśnie ta lista priorytetów, o której powiedziałem na samym początku. Władze państwowe muszą podjąć decyzję, co jest kluczowe - wyjaśnił.

Błaszczak: czy Warszawa jest chroniona?

Rozmowa z wiceszefem Agencji Uzbrojenia błyskawicznie rozeszła się w mediach społecznościowych.

Zareagował także szef MON w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy Mariusz Błaszczak. Na platformie X napisał, że za jego czasów uruchomiono „obronę antyrakietową Warszawy - pierwszy raz od wielu lat”, a „ze słów generała w Polsat News wynika, że obecnie Warszawa nie jest chroniona i że władze państwowe muszą podjąć decyzję gdzie zostaną rozmieszczone systemy obrony”.

 „Kierownictwo polityczne MON musi natychmiast odpowiedzieć na fundamentalne pytanie - co z ochroną rakietową stolicy” - zażądał Błaszczak.

MON: w zależności od zagrożenia...

Ministerstwo Obrony Narodowej w środę oświadczyło, że „Siły Zbrojne RP posiadają różne rodzaje zdolności do zapewnienia osłony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej wyznaczonych obiektów, w tym aglomeracji miejskich”.

Obrona powietrzna Polski nie polega na stałym rozmieszczeniu baterii rakietowych wokół każdego dużego miasta. Jest to system zintegrowany, którego elementy są rozmieszczane i wykorzystywane adekwatnie do aktualnej sytuacji, oceny zagrożeń oraz priorytetów obronnych państwa” - zaznaczył MON.

W zależności od charakteru i poziomu zagrożenia Siły Zbrojne RP mogą podnosić gotowość oraz aktywować i przemieszczać odpowiednie środki obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w celu osłony wskazanych obiektów i rejonów” – zapewnia MON.

Błaszczak: nie o to pytamy

Wyjaśnienia resortu nie zadowoliły Błaszczaka, który w kolejnym wpisie zauważył: „Nie pytamy, czy Polska »posiada różne rodzaje zdolności«. Oczywiście, że posiada, bo je zbudowaliśmy. Pytanie jest proste: czy systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej są dziś rozstawione wokół Warszawy”.

źr. wPolsce24 

 

 

 

Polska

Morawiecki chce specjalnej Służby Deportacyjnej. To ma być mocny sygnał dla migrantów

opublikowano:
Morawiecki mocno odpowiedział Mentzenowi
Morawiecki mocno odpowiedział Mentzenowi
Polska nie może iść drogą Europy Zachodniej, która ugięła się pod naporem bezmyślnego multikulturalizmu. Były premier Mateusz Morawiecki, reprezentujący stowarzyszenie Rozwój Plus, zapowiedział twardy zwrot w polskiej polityce migracyjnej. Wśród kluczowych propozycji znalazły się utworzenie dedykowanej Służby Deportacyjnej, wprowadzenie Cyfrowego Konta Imigranta oraz absolutny nakaz pełnej asymilacji dla każdego, kto chce żyć i pracować w naszym kraju.
Polska

Kolejny skandal na Dolnym Śląsku! Pieniądze dla powodzian trafiły na szczyt góry. W tle prominentna radna Koalicji Obywatelskiej

opublikowano:
Powódź w 2024 roku
Powódź w 2024 roku (fot. Fratria)
Woda tam nie dotarła, za to popłynął szeroki strumień publicznych pieniędzy. Kolejna odsłona afery wokół Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR) wywołuje uzasadnione oburzenie. Jak ujawnił wrocławski dziennikarz śledczy Marcin Torz, środki przeznaczone na usuwanie skutków powodzi trafiły do pensjonatu położonego ponad 1000 metrów nad poziomem morza. Obiekt powiązany jest z Ewą Kocembą, radną Sejmiku Województwa Dolnośląskiego z partii Donalda Tuska.
Polska

Pijany Ukrainiec jeździ po parkingu przed kąpieliskiem. Uszkodził 10 aut

opublikowano:
Pijany Ukrainiec uszkodził 10 aut na parkingu przed jeziorem w Gliwicach
(fot. ilustracyjna Pexels)
Nad jednym z gliwickich kąpielisk pijany Ukrainiec doprowadził do kolizji, w której uszkodził 10 aut. Zatrzymali go plażowicze.
Polska

"Jestem na urlopie". Minister nie chce tłumaczyć skandalicznego zachowania MSZ po wypadku pielgrzymów na Węgrzech

opublikowano:
Redakcja wPolsce24 dzwoni do wiceszefa MSZ
(fot. wPolsce24)
Tragiczny wypadek autokaru z polskimi pielgrzymami na autostradzie M3 obnażył poważne problemy komunikacyjne i organizacyjne naszego MSZ. Choć resort spraw zagranicznych zapewnia o pełnym zaangażowaniu, rodziny ofiar i dziennikarze na miejscu mówią wprost o chaosie, braku wsparcia i pustych obietnicach. Spróbowaliśmy się dowiedzieć, jak na tę krytykę odpowiada wiceszef resortu, ale... ten stwierdził, że jest na urlopie i nie będzie rozmawiał z naszą stacją.
Polska

Oszukiwała na portalach sprzedażowych. 35-latce grozi teraz wieloletnie więzienie

opublikowano:
Policja zatrzymała 35-latkę, która miała oszukiwać na portalach handlowych
(fot. CBZC\Pexels)
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 35-letnią kobietę. Miała dokonywać oszustw z pomocą portali sprzedażowych.
Polska

"Życie seksualnie pań w średnim wieku". CBŚP sfrustrowana śledztwem ws. afery Epsteina

opublikowano:
CBŚP jest sfrustrowana śledztwem ws. polskich wątków w aferze Epsteina
(fot. ilustracyjna Fratria)
Trwa śledztwo CBŚP w sprawie polskich wątków afery Epsteina. Policjanci mają poczucie, że marnuje się ich czas.