Kolejny skandal na Dolnym Śląsku! Pieniądze dla powodzian trafiły na szczyt góry. W tle prominentna radna Koalicji Obywatelskiej

Gdy tysiące Polaków na południu kraju wciąż liczą straty i walczą o powrót do normalności po kataklizmie, dolnośląskie struktury Koalicji Obywatelskiej muszą się mierzyć z kolejnymi kompromitującymi faktami. Z ustaleń dziennikarza śledczego z Wrocławia Marcina Torza wynika, że państwowa pomoc trafiła do obiektu, który przed żywiołem chroniła… sama geografia.
Powodzi nie było, 90 tysięcy złotych przyznano
Sprawa dotyczy pensjonatu „Amelkowa Chata” na Przełęczy Okraj – jednego z najwyżej położonych obiektów turystycznych w Polsce, znajdującego się na wysokości ok. 1050 m n.p.m.
Jak wskazuje Torz, woda fizycznie nie miała szans zalać budynku na tej wysokości. Co więcej, w trakcie kataklizmu z września 2024 r. w pensjonacie zorganizowano nawet punkt zbiórki i pomocy dla prawdziwych ofiar żywiołu.
Mimo to do Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego wpłynął wniosek o rekompensatę:
-
Pensjonat wnioskował pierwotnie o 80 tys. zł odszkodowania.
-
KARR – kontrolowana przez dolnośląski samorząd – przyznała kwotę jeszcze wyższą: 90 tys. zł.
Właścicielem obiektu jest Jan Kowalski, prywatnie wieloletni partner Ewy Kocemby – wpływowej działaczki KO, radnej dolnośląskiego sejmiku, byłej burmistrz Lubawki oraz bliskiej współpracowniczki posła Michała Jarosa. Z informacji dostępnych w sieci wynika, że oboje wspólnie angażują się w prowadzenie obiektu.
To kolejny przykład, gdy osoby powiązane z KO dostają pieniądze powodziowe. Czy to moralne? Sami sobie odpowiedzcie” – podsumował we wpisie Marcin Torz.
KARR pod lupą CBA. To nie pierwszy „przypał” dolnośląskiej Platformy
Ujawniona przez Torza sprawa „Amelkowej Chaty” to kolejny element procederu drenowania środków powodziowych na Dolnym Śląsku:
-
Miliony dla znajomych w Dziwiszowie: Zaledwie kilka dni temu media ujawniły, że aż 4,5 mln zł z funduszy pomocowych KARR trafiło do podmiotów ze wsi Dziwiszów. Beneficjentami okazali się m.in. mąż wiceprezes agencji i działaczki KO Anny Konieczyńskiej (200 tys. zł na pensjonat stojący na wzgórzu, bez śladów zalania), jej sąsiad (3,2 mln zł) oraz właściciel lokalnej telewizji (ponad 1,1 mln zł). Konieczyńska po wybuchu afery została zawieszona w partii, a sprawę bada Centralne Biuro Antykorupcyjne.
-
Dymisja prezesa po wnioskach rodziny: W następstwie ujawnianych nieprawidłowości ze stanowiska odwołany został prezes KARR Hubert Papaj. Wyszło na jaw, że o ponad 200 tys. zł powodziowego wsparcia ubiegali się jego żona i teść na nieruchomość, która w czasie powodzi nie ucierpiała, a co więcej – wówczas nawet do nich nie należała.
Sprawa wywołuje coraz większe oburzenie opinii publicznej. Zamiast przejrzystego mechanizmu wsparcia dla zrujnowanych przedsiębiorców z Kotliny Kłodzkiej czy Nysy, środki publiczne w regionie rządzonym przez Koalicję Obywatelską trafiały do osób z partyjnego klucza i na obiekty położone na górskich szczytach.
źr. wPolsce24 za x.com/@MarcinTorz











