Zdrowie

Co nam sprzedają zamiast chleba? Zatrważające wyniki kontroli pieczywa

opublikowano:
Chleb na półce w Biedronce, jaki jest skład tego pieczywa
Chleb na półce w markecie (fot. Fratria)
Codzienny chleb, podstawowy element polskiej diety, okazuje się produktem, który nie zawsze jest tym, czym się wydaje. Najnowsze wyniki kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) ujawniają, że w ponad połowie skontrolowanych piekarń lub partii pieczywa wykryto nieprawidłowości – głównie w oznakowaniu produktów i ich składzie, który często nie odpowiada temu, co sugeruje nazwa na półce sklepowej.

Nazwa vs rzeczywistość – kiedy „chleb” to tylko chwyt marketingowy

W praktyce wiele produktów piekarskich, które kupujemy codziennie, nosi ładne, chwytliwe nazwy – takie jak „chleb wiejski”, „razowy”, „orkiszowy” czy „pełnoziarnisty”. Problem w tym, że te określenia wcale nie muszą odzwierciedlać rzeczywistego składu. Inspektorzy wykryli m.in.: 

  • nazwy typu „razowy” na produktach, w których mąka żytnia razowa (TYP 2000) stanowiła jedynie 24,5% składu,
  • chleb „orkiszowy”, gdzie mąka orkiszowa stanowiła zaledwie 4,7% wszystkich mąk zastosowanych w pieczywie
  • produkty określane jako „pełnoziarniste”, mimo że nie zawierały mąki z przemiału całego ziarna. 

To oznacza, że płacimy za coś, co wygląda jak zdrowy chleb, ale w rzeczywistości jest często pustym produktem o wątpliwym składzie – czasem z dodatkami, których nie chcielibyśmy znajdować w codziennym pieczywie.

Aż 58,6% niezgodności – co to oznacza?

Z kontroli przeprowadzonej na 87 producentach pieczywa wynika, że aż 58,6% badanych partii miało nieprawidłowości, choć samo pieczywo pod względem wyglądu czy smaku nie wzbudzało większych zastrzeżeń. Najwięcej błędów dotyczyło:

  • nieprawidłowego oznakowania produktów i ich składów,
  • mylnych lub mylących nazw handlowych,
  • pomijania składników alergennych lub ich nieprawidłowego wyróżnienia,
  • błędnego przedstawiania składników (np. wymienianie „słodu ziemniaczanego” zamiast syropu glukozowego).

To naprawdę zatrważające wyniki. Konsumenci często nie wiedzą, co tak naprawdę ląduje na ich talerzach. Według ekspertów branżowych, częstym problemem jest to, że fantazyjne nazwy i grafiki na opakowaniach mają klikać w portfelu, ale nie odzwierciedlają jakości ani składu produktu.

W rezultacie klient może myśleć, że kupuje produkt „zdrowszy” czy „tradycyjny”, a w rzeczywistości płaci za zwykłą mączną bułkę warzoną dodatkami. 

Jak się przed tym bronić?

Uważnie czytać etykiety i wykazy składników, tylko tam znajdziesz prawdziwą informację o produkcie. Pytać o skład pieczywa sprzedawanego luzem, bo nazwy fantazyjne nie mówią nic o rzeczywistych składnikach. 

Preferować produkty z prostszych składów i krótszym wykazem składników, najlepiej z wyraźnym udziałem naturalnych mąk. 

Wniosek? Konsument jest traktowany jak bankomat

Najnowsze dane pokazują, że stare, dobre polskie pieczywo coraz częściej odchodzi w zapomnienie, a na jego miejsce w sklepach pojawiają się produkty z marketingowymi nazwami i wątpliwym składem.

Jeśli nie zaczniemy patrzeć uważniej na to, co kupujemy, ryzykujemy, że zostaniemy niemal bez chleba – płacąc za „coś”, co nim w efekcie nie jest. 

źr. wPolsce24 za gov.pl/web/ijhars, portalspozywczy.pl

Zdrowie

"Narodowy Fundusz Zdrowia jest bankrutem". Prezydent chce ratować sytuację pacjentów

opublikowano:
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na konferencji prasowej po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej Łukaszem Jankowskim. Głowa Państwa zaproponowała zorganizowanie specjalnego "szczytu medycznego" i ustawię, która ma doraźnie pomóc pacjentom. Poinformował o tym rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Zdrowie

Dramat na Mazowszu. Karetka nie dojechała, 32-latka zmarła

opublikowano:
Śmierć 32-latki na Mazowszu. Dziennikarze telewizji wPolsce24 m. in. Agata Rowińska i Wojciech Biedroń w studio telewizyjnym zdjęcie płotu z banerem protestacyjnym
Śmierć 32-latki na Mazowszu (fot. wPolsce24)
Bandysie to mała miejscowość na Mazowszu w powiecie ostrołęckim. To właśnie tam dwa dni temu doszło do zatrzymania krążenia u 32-letniej kobiety. Na pomoc ruszyli strażacy, ponieważ karetka nie miała szans dojechać. Niestety, pacjentki nie udało się uratowąć
Zdrowie

Prezydent Karol Nawrocki dawno tak ostro nie mówił o Tusku. "Wziął polskich pacjentów za zakładników"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego (fot. wPolsce24)
- Jestem przekonany, że zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział Karol Nawrocki.
Zdrowie

Pierwsze dziecko przyszło na świat na SOR. Lekarze: nie jesteśmy gotowi na powikłania

opublikowano:
Leżajsk poród
W szpitalu w Leżajsku, po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego, odbył się pierwszy poród na SOR. - Kobiety nie powinny rodzić na SOR – mówi reporterowi telewizji wPolsce24 Jerzy Jama, dyrektor leżajskiej placówki medycznej.
Zdrowie

Wiemy, dlaczego szczepionka na grypę działa tak słabo. „Nasz układ odpornościowy nie rozpoznaje wariantu K”

opublikowano:
szczepionka nie działa
Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski potwierdził, że tegoroczna szczepionka przeciwko grypie działa dość słabo (Fot. Fratria)
Szczepionka, która ma chronić Polaków przed grypą nie zapewnia dobrej ochrony przed obecnym wariantem wirusa – potwierdza Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Zdrowie

Zamykają nawet najlepsze porodówki. „Wybory kobiet nie mają dziś żadnego znaczenia”

opublikowano:
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych (Fot. Fratria)
To jedna z najbardziej gorzkich diagnoz dotyczących polskiej ochrony zdrowia. Znikają nie tylko słabe oddziały położnicze, ale także te najwyżej oceniane przez kobiety. Przyczyna nie leży w jakości opieki, lecz w demografii i finansach. – Przy obecnym systemie żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma porodówki – mówi w rozmowie z PAP prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.