AI ratuje życie w Londynie, a w Polsce… za 200 tys. zł robi za pseudonaukowca. Dwie twarze sztucznej inteligencji

Jak podaje BBC, przełomowy zabieg przeprowadzili chirurdzy z University College London Hospital. Nowatorskie oprogramowanie AI analizowało na żywo obraz z endoskopu wprowadzonego przez nos pacjenta do podstawy czaszki, a następnie na dodatkowym ekranie zaznaczało kluczowe struktury anatomiczne – naczynia krwionośne i nerwy, których uszkodzenie groziło poważnymi powikłaniami.
Guz wielkości koralika
Hibbert, na co dzień menedżer obsługi klienta, jeszcze 18 miesięcy temu był w pełni sił – codziennie chodził na dwumilowe spacery. Podczas jednego z nich zasłabł i dostał ataku padaczki. Badanie wykazało 11-milimetrowy, niezłośliwy nowotwór na przysadce mózgowej – gruczole wielkości koralika u podstawy czaszki. Guz uciskał nerwy wzrokowe, powodując zwężenie pola widzenia.
Przez 18 lat małżeństwa zawsze wstawałem i robiłem żonie kawę – i nie zamierzałem pozwolić, żeby ten guz mi to uniemożliwił" – mówił pacjent.
Gdy zaproponowano mu udział w eksperymentalnej procedurze, nie wahał się ani chwili.
„Chirurgiczny ChatGPT”
Twórcy systemu porównują go do technologii rozpoznawania twarzy – z tą różnicą, że algorytm „rozpoznaje” ukryte w mózgu naczynia i nerwy. AI przeszkolono na setkach nagrań z wcześniejszych operacji, na których ręcznie zaznaczano poszczególne struktury.
System jest trenowany na większej liczbie operacji, niż większość chirurgów widzi w ciągu całego życia. Działa jak doświadczona, ekspercka para oczu" – tłumaczył prof. Hani Marcus, który brał udział w zabiegu.
Co ważne – w odróżnieniu od innych eksperymentalnych narzędzi – to działa w czasie rzeczywistym. Ryzyko powikłań przy tego typu operacjach wynosi od 25 do 50 proc. w przypadku niecałkowitego usunięcia guza oraz 0,5–2 proc. w przypadku uszkodzenia dużego naczynia krwionośnego. Dzięki AI udało się je zminimalizować.
Nowy rozdział w neurochirurgii
Zespół podkreśla, że narzędzie ma jedynie wspierać chirurgów, a decyzje w pełni należą do nich. Naukowcy pracują nad dalszym udoskonalaniem systemu, by mógł być stosowany w szerszej skali. Operacja w Londynie otwiera nowy rozdział w neurochirurgii i może zrewolucjonizować leczenie guzów mózgu na całym świecie.
źr. wPolsce24 za BBC











