Hit wygenerowany przez AI zdobył miliony odsłon. Teraz Australia reaguje

Nowe zasady to odpowiedź na rosnący niepokój w branży muzycznej związany z utworami tworzonymi przez sztuczną inteligencję. Jak podaje BBC, impulsem zmian był kontrowersyjny cover utworu Madonny „Like a Prayer” autorstwa australijskiego DJ-a Josha Fawaza, który niedawno zdobył pierwsze miejsce na ARIA dance singles chart i dotarł do drugiej pozycji na ogólnokrajowej liście przebojów. Utwór był odtwarzany w komercyjnych stacjach radiowych i odnotował ponad 48 milionów streamów na samym Spotify, zanim Fawaz – po krytyce – dodał do niego adnotacje o udziale generatywnej AI.
Nowe zasady – co się zmienia?
Zgodnie z oficjalnym komunikatem ARIA, "utwory w całości wygenerowane przez AI nie będą kwalifikować się do list przebojów". Nagrania, które wykorzystują AI w roli wspierającej, pozostają jednak dopuszczone. Kluczowym kryterium jest, aby utwór był „w przeważającej mierze stworzony przez człowieka” i nie budził „obaw dotyczących manipulacji streamami lub listami”.
ARIA, jako jedna z pierwszych krajowych instytucji na świecie, wdrożyła te regulacje, opierając się na globalnych zasadach IFPI oraz standardzie oznakowania AI ogłoszonym 10 lipca przez międzynarodową społeczność muzyczną. Zmiany wejdą w życie od listy przebojów z datą 31 sierpnia 2026 r., która zostanie opublikowana w piątek, 28 sierpnia.
Konkretne wymagania dla artystów
Zgodnie z nowym kodeksem, dopuszczalne jest korzystanie z AI przy masteringu utworów, a także stosowanie automatyki, np. automatu perkusyjnego czy autotune‘u. Jednak "człowiek musi być autorem utworu oraz wykonać główny wokal i podstawowe instrumenty". Artyści będą zobowiązani do deklarowania wykorzystania AI podczas zgłaszania utworu na listę.
Konsekwencje naruszenia przepisów
Nowe regulacje przewidują surowe sankcje. Jak podkreśla stowarzyszenie, organizacja może odmówić przyjęcia zgłoszenia, usunąć utwór z listy, skorygować pozycje, cofnąć akredytacje, a nawet zażądać zwrotu nagrody za numer 1 na liście przebojów. Utwory uznane za niekwalifikujące się nie będą również brane pod uwagę przy przyznawaniu ARIA Awards. Artyści i ich przedstawiciele będą mogli odwoływać się od decyzji w ramach przygotowanej procedury.
Głos w obronie ludzkiej twórczości
Dyrektor generalna ARIA, Annabelle Herd, podkreśliła, że zmiany odzwierciedlają intencję organizacji, by promować ludzki charakter artyzmu.
Artyści już korzystają z narzędzi AI w swojej pracy. Listy przebojów mogą i powinny ewoluować, aby zrobić dla nich miejsce, ale muzyka generowana hurtowo przez usługi zbudowane na nagraniach artystów to już inna sprawa" – powiedziała.
Dodała, że lista nagradzająca nieautoryzowane wyniki AI podkopywałaby podstawy nagranej muzyki, którą reprezentuje. Herd zaapelowała również do wszystkich podmiotów decydujących o muzyce emitowanej i promowanej w Australii, „w szczególności do radia”, o wsparcie ludzkiego artyzmu i wdrożenie podobnych zmian we własnych kodeksach.
Szerszy kontekst i wsparcie branży
Decyzja ARIA wpisuje się w globalny trend. Jak przypomina BBC, wcześniej w tym roku utwór został zakazany na szwedzkich listach przebojów, a w lipcu IFPI ogłosiło, że wytyczne dotyczące AI zostaną wdrożone w Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i Azji Południowo-Wschodniej. W lipcu premier Australii Anthony Albanese obiecał twórcom „najsilniejszą możliwą ochronę” przed AI, zapewniając, że pisarze i muzycy będą mogli decydować, czy i jak ich twórczość jest wykorzystywana do trenowania AI – nazywając brak tej kontroli „kradzieżą”.
ARIA zapowiedziała, że będzie na bieżąco weryfikować kodeks w miarę dalszego rozwoju polityki i technologii AI. Nowe przepisy stanowią znaczący krok w kierunku uregulowania wpływu sztucznej inteligencji na przemysł muzyczny i wyznaczają standard, który mogą śledzić inne kraje.
źr. wPolsce24 za BBC/PerthNow/Billboard











