„Ozempic” z paczkomatu. Czarny rynek leków na odchudzanie rośnie w Polsce

Zamiennik za pół ceny – bez recepty i lodówki
Nieuczciwi sprzedawcy podszywają się pod sklepy z suplementami dla sportowców i oferują substancję czynną Ozempicu jako produkt „przeznaczony do badań klinicznych”. Konsument staje się w tej narracji domowym testerem. Kusi cena – nawet o połowę niższa od oryginalnego leku – oraz brak konieczności okazywania recepty. Najbardziej niepokojący jest sposób dystrybucji: preparat można odebrać z automatu paczkowego, mimo że Ozempic, nawet przed otwarciem, wymaga przechowywania w lodówce. To rażące naruszenie zasad obrotu lekami.
Brakujący lek w aptekach i tysiące chętnych na szybkie efekty
Popularność Ozempicu, przeznaczonego pierwotnie dla diabetyków, eksplodowała wraz z modą na szybkie chudnięcie. W niektórych aptekach brakuje go, a sprzedaż sięga milionów opakowań rocznie. Właśnie ten głód rynku wykorzystują oszuści. Ofiarą może paść każdy, kto desperacko poszukuje cudownego środka i trafia na stronę, która do złudzenia przypomina legalny sklep.
Strony znikają jak kamfora – GIF goni oszustów
Główny Inspektorat Farmaceutyczny przyznaje, że zna problem, ale jego ściganie jest niezwykle trudne. Strony internetowe z „zamiennikami” pojawiają się i znikają, zmieniają domeny, nazwy i podmioty odpowiedzialne. Jak wskazuje radca prawny Mateusz Mądry z kancelarii DZP, problemem nie jest brak przepisów, ale ich nieskuteczne egzekwowanie. Inspekcja farmaceutyczna reaguje zwykle po zgłoszeniu, a do tego czasu sprzedawca już zdążył zniknąć.
Producenci i inspekcja chcą zmian – ale czy wystarczy?
Producent leku zapowiedział weryfikację wskazanych mu nieuczciwych ofert i zawiadomienie odpowiednich organów. GIF od początku roku uczestniczy w pracach zespołu, który ma wypracować propozycje zmian legislacyjnych. Na razie jednak to kropla w morzu potrzeb. Dopóki nie zmienią się przepisy i nie wzrośnie skuteczność kontroli, oszuści będą bezkarnie żerować na ludzkich nadziejach i zdrowiu.
źr. wPolsce24 za rp











