Zdrowie

ROZMOWA WIKŁY: Tusk oszczędza kosztem pacjentów

opublikowano:
Mamy do czynienia z gigantyczną zapaścią w ochronie zdrowia, nie tylko w obszarze finansowym, ale przede wszystkim w praktycznym, czyli przesuwaniem terminów badań pacjentów. Pacjenci nagle się dowiadują, że z powodu ograniczeń w kontraktach będą zbadani nie za kilka miesięcy, ale np. w przyszłym roku, bo wtedy przyjdzie nowy kontrakt – mówi Janusz Cieszyński w programie Rozmowa Wikły.

Ochrona zdrowia znowu znalazła się w centrum debaty publicznej. Janusz Cieszyński, poseł PiS i były wiceminister zdrowia i minister cyfryzacji, ostro skrytykował w rozmowie z red. Marcinem Wikłą funkcjonowanie systemu. Jego zdaniem pacjenci coraz częściej odczuwają skutki ograniczeń finansowych, jakie zafundował im rząd Donalda Tuska.

Zbiórki pomagają, ale system nie działa?

Rozmowa rozpoczęła się od głośnej akcji charytatywnej zorganizowanej przez influencera Łatwoganga dla Fundacji Cancer Fighters, w której udało się zebrać setki milionów złotych na leczenie dzieci chorych na nowotwory. Cieszyński podkreślił, że takie inicjatywy pokazują ogromną solidarność społeczną. Zwrócił uwagę, że podobne zbiórki funkcjonują także w bogatszych krajach, ponieważ nowoczesne terapie są bardzo kosztowne i często nieobjęte standardowym systemem refundacji.

Pacjenci są przesuwani na później

Szkopuł w tym, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o organizację systemu zdrowia, który został całkowicie rozchwiany.

Polityk PiS zwrócił uwagę na:

  • wydłużające się kolejki do badań i zabiegów,
  • przesuwanie terminów leczenia nawet na kolejny rok,
  • ograniczenia kontraktów w placówkach medycznych.

Jego zdaniem zapowiedzi zniesienia limitów nie zostały spełnione, a w praktyce pojawiają się nowe ograniczenia.

Kontrole i dane ze szpitali

Cieszyński odniósł się do własnych działań kontrolnych: polityk wysłał zapytania do setek placówek medycznych, aby sprawdzić m.in. możliwości monitorowania dawek promieniowania w diagnostyce obrazowej. Z dotychczasowych odpowiedzi – jak twierdzi – wynika, że szpitale dysponują odpowiednią technologią, a problem nie leży w sprzęcie, lecz w decyzjach systemowych.

Wynagrodzenia i finansowanie

Polityk wskazał też na duże dysproporcje w wynagrodzeniach w systemie oraz problemy z terminowym finansowaniem programów lekowych. Jego zdaniem takie sytuacje mogą prowadzić nawet do wstrzymywania przyjęć pacjentów. Bez głębokich zmian organizacyjnych i finansowych sytuacja pacjentów może się tylko pogarszać.

Cała rozmowa, w której poruszone zostały także wątki geopolityczne w rozmowie wideo nad tekstem

źr. wPolsce24

 

Zdrowie

22,5 tys. złotych dla studenta medycyny. Częstochowianie fundują, ale jest też warunek

opublikowano:
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy (Fot. Fratria)
Studiujesz medycynę i jesteś na ostatnim roku? W Częstochowie możesz dostać od miasta 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przez dziewięć miesięcy daje to 22,5 tys. zł. Pielęgniarki i przyszli ratownicy medyczni mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie. Jest jednak haczyk – po studiach trzeba zostać w Częstochowie i pracować tam w wyuczonym medycznym zawodzie co najmniej przez trzy lata. Samorząd wprost mówi, o co chodzi: chce w ten sposób przyciągnąć i zatrzymać medyków, których brakuje.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Zdrowie

Porażające dane unijnych statystyków. W Polsce co dwie godziny dochodzi do tragedii

opublikowano:
mezczyznazdepresja
Najnowsze dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat nie pozostawiają złudzeń: Europa zmaga się z potężnym kryzysem zdrowia psychicznego, którego głównymi ofiarami padają mężczyźni. O ile na zachodzie kontynentu statystyki budzą niepokój, o tyle w Polsce mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą demograficzną i społeczną. Co znamienne, w debacie publicznej zdominowanej przez lewicowo-liberalną agendę temat ten niemal nie istnieje – jedynym politykiem tego obozu, który otwarcie o tym mówi jest poseł Marcin Józefaciuk.
Zdrowie

Tajemnicza zaraza dziesiątkuje wróble. Eksperci alarmują: to groźba plagi szkodników

opublikowano:
Wróble na chodniku wydziobują
Wróble na chodniku (fot. shutterstock)
Wróbel domowy – ptak, który przez pokolenia był nieodłącznym elementem naszych podwórek, rynków i gospodarstw – znika w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w metropoliach za naszą zachodnią granicą doszło do zapaści populacji, jakiej dotąd nie notowano. Eksperci wskazują, że za katastrofalnym spadkiem nie stoją jednak rzekome „zmiany cywilizacyjne”, lecz bezwzględny biologiczny czynnik: uderzenie zabójczego patogenu. Sytuacja może dotyczyć również Polski.
Zdrowie

Szpital zaprzecza, że Kacprzyk u nich pracuje. To było kolejne kłamstwo?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Dawid Kacprzyk nie pracuje obecnie w Szpitalu św. Anny w Warszawie – zapewnia Jolanta Wiśniewska z zarządu spółki prowadzącej placówkę. Lekarz jeszcze wczoraj miał jednak wskazany ten szpital jako jedno z miejsc, w których przyjmuje. Po pytaniach dziennikarzy informacja zniknęła z jego profilu.
Zdrowie

Tak marnuje się jedzenie w polskich szkołach. Ot, do czego doprowadził pomysł ministerstwa, wstrząsające nagranie podbija sieć

opublikowano:
jedzenie wyrzucane do śmietników (
jedzenie wyrzucane do śmietników (fot. wPolsce24)
W programie wPolsce24 ujawniono również szokujące nagrania ze szkolnych stołówek, na których widać, jak promowana przez lewicowo-liberalne ministerstwa zdrowia i edukacji, tzw. „dieta planetarna” (lansowana m.in. przez Sylwię Spurek czy Barbarę Nowacką) kończy się gigantycznym marnotrawstwem jedzenia.