Tusk zagrał, jak chcieli Niemcy. "Pożyteczny idiota obcych”, „podważa sens NATO”

Przypomnijmy: lider Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z dziennikarzami „Financial Timesa” wyraził wątpliwości, czy Stany Zjednoczone Ameryki byłyby gotowe w pełni realizować zobowiązania zapisane w traktatach sojuszniczych. Donald Tusk nie ufa bowiem Ameryce.
Wywiad premiera odbił się szerokim echem w Stanach Zjednoczonych i dotarł aż do korytarzy Białego Domu. Słowa Tuska spotkały się z wyraźnym rozczarowaniem ze strony najwyższych władz USA, w tym Donalda Trumpa. O sprawie poinformowała Anna Kelly, pełniąca funkcję specjalnego asystenta prezydenta USA oraz pierwszego zastępcy rzecznika prasowego Białego Domu. Przypomniała ona, że w Europie stacjonują tysiące amerykańskich żołnierzy rozmieszczonych w licznych bazach wojskowych.
- Prezydent Trump wyraźnie zakomunikował swoje rozczarowanie postawą NATO i innych sojuszników — powiedziała Kelly. - Prezydent skutecznie odbudował pozycję Ameryki na arenie międzynarodowej i wzmocnił relacje zagraniczne, ale jednocześnie nigdy nie pozwoli, by Stany Zjednoczone były traktowane niesprawiedliwie i wykorzystywane przez tak zwanych „sojuszników”.
Wyskok Tuska został skrytykowany przez wielu polskich ekspertów i polityków. Zwłaszcza, że jednocześnie Niemcy prowadzą bardzo skuteczną akcję dyplomatyczną, by stać się zdecydowanie najważniejszym sojusznikiem USA w regionie.
- Niestety. Przy duecie Merz-Tusk, to Niemcy zajmują teraz miejsce przy boku USA, jako najlepszy europejski sojusznik. Pomimo tego, że tak realnie to jeszcze niewiele zrobili przy rozwoju armii – stwierdził ekspert od geopolityki, autor książek i publicysta Krzysztof Wojczal. - Konstatacja? Wtedy kiedy trzeba spojrzeć na to co robi Berlin i być może wziąć przykład, to akurat wtedy tego rząd nie robi. Nie chodzi o to, byśmy się z Merzem ścigali na najlepszego "poddanego". Wystarczy robić swoje i zachować choćby neutralną ciszę w myśl zasady, że milczenie jest złotem – dodał.
- Trudny tydzień dla polskich zwolenników idei transatlantyckiej. Z jednej strony Donald Tusk podważający sens istnienia NATO i sojuszu z USA. Z drugiej strony niemiecka strategia obronna, wieńcząca wielomiesięczne wysiłki kanclerza Merza, rządu, dyplomatów i ekspertów (w tym na stałe obecnych w Waszyngtonie), aby ustawić się ponownie w roli pierwszego sojusznika USA na kontynencie – skomentował europoseł PiS Michał Dworczyk.
- Ktoś ma wątpliwości, że to jest pożyteczny idiota obcych mocarstw w ich grze przeciwko USA? Szkodnik, którego jak najszybciej trzeba pogonić z Polski – to z kolei opinia wiceprezesa PiS Jacka Sasina.
źr. wPolsce24








