Sensacyjny zwrot ws. śmierci właściciela Mango. Zatrzymano jego syna

Jonathan Andic, 45-letni syn twórcy modowego imperium Mango, został zatrzymany przez katalońską policję we wtorek rano. Śledczy ponownie analizują okoliczności śmierci Isaka Andica, który zginął w grudniu 2024 roku podczas górskiej wycieczki w rejonie Montserrat niedaleko Barcelony. Według wcześniejszych ustaleń 71-letni miliarder miał spaść do wąwozu podczas spaceru z synem.
Początkowo sprawa została zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek, a śledztwo zamknięto na początku 2025 roku z powodu braku dowodów na udział osób trzecich. Jednak kilka miesięcy później postępowanie wznowiono. Media w Hiszpanii informują, że śledczy dopatrzyli się nieścisłości w zeznaniach Jonathana Andica dotyczących przebiegu tragicznych wydarzeń. Sam zatrzymany wcześniej stanowczo zaprzeczał, jakoby miał jakikolwiek związek ze śmiercią ojca.
Po zatrzymaniu Jonathan Andic został przesłuchany przez policję, a następnie stanął przed sądem. Sędzia zdecydował o zwolnieniu go za kaucją wynoszącą milion euro. Jednocześnie nakazano odebranie mu paszportu oraz obowiązek regularnego stawiania się w sądzie. Rodzina przedsiębiorcy zapewnia, że jest przekonana o jego niewinności i liczy na szybkie wyjaśnienie sprawy.
Isak Andic był jednym z najbogatszych przedsiębiorców w Hiszpanii. Urodzony w Turcji biznesmen założył markę Mango wraz z bratem Nahmanem w Barcelonie w 1984 roku. Firma z czasem stała się globalnym gigantem branży odzieżowej i prowadzi dziś blisko trzy tysiące sklepów w 120 krajach. W chwili śmierci majątek Andica magazyn „Forbes” szacował na około 4,5 miliarda dolarów. Po śmierci założyciela Jonathan Andic objął stanowisko wiceprzewodniczącego rady nadzorczej spółki.
Źr.wPolsce24 za BBC











