Wzruszające sceny w Białym Domu. Żołnierz, który oddał życie za Polaka, odznaczony

– Osłonił Polaka własnym ciałem. Jego odwaga była niesamowita – mówił Trump podczas ceremonii, uzasadniając decyzję o przyznaniu odznaczenia.
Heroiczna śmierć w Afganistanie
Do tragicznych wydarzeń doszło 28 sierpnia 2013 roku w prowincji Ghazni. Podczas wspólnej misji patrol amerykańsko-polski wpadł na minę. W wyniku eksplozji powstał wyłom w budynku, przez który do środka wtargnęli talibowie w kamizelkach z materiałami wybuchowymi.
W trakcie walk polski kapitan Karol Cierpica został ranny w nogę i nie był w stanie się poruszać. Wtedy Michael Ollis bez wahania ruszył do ataku na napastnika z ładunkiem wybuchowym, zasłaniając Polaka własnym ciałem. Zginął na miejscu. Miał zaledwie 24 lata.
Medal odebrali rodzice poległego
Medal Honoru w imieniu poległego żołnierza odebrali jego rodzice – Linda i Robert Ollis. Na uroczystości obecny był również uratowany przez niego kpt. Cierpica, który osobiście podziękował rodzinie amerykańskiego żołnierza za poświęcenie ich syna.
Polskę reprezentował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając symboliczne znaczenie tego aktu dla relacji polsko-amerykańskich.
12 lat starań o najwyższe odznaczenie
Cały proces przyznania Medalu Honoru trwał ponad 12 lat. O uhonorowanie Ollisa zabiegała jego rodzina, społeczność nowojorskiej dzielnicy Staten Island, organizacje weteranów oraz politycy – w tym senator Chuck Schumer.
Ostateczna decyzja należała do Donalda Trumpa, który osobiście zadzwonił do rodziny poległego żołnierza, by poinformować ją o przyznaniu najwyższego amerykańskiego odznaczenia wojskowego.
źr. wPolsce24











