Skandal na Wyspach! Znany polityk zatrzymany. Sprawa jest związana z aktami Epsteina

W poniedziałkowe popołudnie policja zatrzymała 72-letniego polityka w jego londyńskim domu w rejonie Regent’s Park. Funkcjonariusze Metropolitan Police przeprowadzili jednocześnie przeszukania w dwóch nieruchomościach należących do byłego dyplomaty – w Londynie oraz w hrabstwie Wiltshire. Po kilkudziesięciu minutach Mandelson został wyprowadzony z domu i przewieziony na komisariat, gdzie poddano go przesłuchaniu.
Śledczy potwierdzili, że zatrzymanie dotyczy podejrzenia o nadużycie funkcji publicznej. Dochodzenie ma związek z informacjami ujawnionymi w tzw. aktach Epsteina, które ponownie skierowały uwagę organów ścigania na relacje brytyjskiego polityka z Jeffreyem Epsteinem. Zgodnie z nimi Mandelson, w czasie, kiedy piastował jedne z najważniejszych urzędów w brytyjskim rządzie, miał utrzymywać kontakt ze skazanym za pedofilię finansistą.
Z akt wynika, że korespondencja między politykiem a Epsteinem zawierała niestosowne treści oraz informacje, które mogły mieć charakter wrażliwy z punktu widzenia państwa. Policja bada, czy w okresie kryzysu finansowego Mandelson, jako sekretarz ds. biznesu, mógł przekazywać dane, które nie powinny trafiać do osób trzecich. Sam zainteresowany zaprzecza, by jego działania były niezgodne z prawem, narażały interesy państwa, czy przynosiły mu osobiste korzyści.
Aresztowanie nastąpiło zaledwie kilka dni po zatrzymaniu w podobnej sprawie Andrzeja Windsora, byłego księcia Yorku, który w wyniku całej afery i licznych powiązań ze zmarłym w 2019 roku finansistą został odsunięty od rodziny królewskiej. W jego przypadku śledczy analizowali e-maile mające wskazywać na przekazywanie Epsteinowi poufnych informacji dotyczących oficjalnych wizyt i projektów inwestycyjnych. Były członek brytyjskiej rodziny królewskiej został jednak zwolniony po kilkunastu godzinach i konsekwentnie odpiera wszystkie stawiane przeciwko niemu zarzuty.
Sprawa Mandelsona wywołała polityczne trzęsienie ziemi w Londynie. Były minister ustąpił wcześniej z Izby Lordów, a jego firma lobbingowa Global Counsel ogłosiła upadłość po masowym odpływie klientów. Skandal uderza również w rząd premiera Keira Starmera, którego administracja mierzy się z presją parlamentu domagającego się ujawnienia dokumentów dotyczących nominacji Mandelsona na ambasadora w USA.
Śledztwo prowadzone przez Scotland Yard zapowiadane jest jako długotrwałe i złożone. Prokuratura analizuje zarówno wątki finansowe, jak i potencjalne zagrożenia dla interesu publicznego. Sam Mandelson publicznie przyznał, że żałuje relacji z Epsteinem, jednak podkreśla, że nie złamał prawa. Dla brytyjskiej polityki sprawa może mieć jednak długofalowe konsekwencje, znacząco podważając zaufanie do elit.
źr.wPolsce24 za Daily Mail











