Zidentyfikowano zwłoki znalezione na niemieckiej plaży. To zaginiony Polak

8 maja na plaży w pobliżu Stubbenfelde, na niemieckiej części wyspy Uznam, odnaleziono zwłoki mężczyzny. Natknęli się na nie spacerowicze, którzy od razu poinformowali o tym służby. Ich identyfikacja była jednak bardzo trudna, bo ciało było mocno zniszczone przez czas i działanie wody.
Dopiero po szczegółowych badaniach, które trwały blisko dwa miesiące, policji udało się potwierdzić to, co podejrzewano od początku – zwłoki należały do 94-letniego Polaka, który zaginął zimą zeszłego roku na promie. Podczas intensywnego śledztwa kryminalni z komendy w Anklam nie znaleźli żadnych śladów, które sugerowałyby, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.
Tragiczny wypadek miał miejsce 28 grudnia zeszłego roku, podczas rejsu promu „Skania” z Ystad do Świnoujścia. W jego trakcie 94-latek nagle znalazł się za burtą, gdy jednostka była ok. 30 km od Rugii.
Kapitan promu natychmiast uruchomił procedury alarmowe i nadał sygnał SOS. Doszło do szeroko zakrojonej akcji ratunkowej, w której brały udział jednostki ratownicze i statki z Niemiec, Polski, Szwecji i Danii. Mimo wielogodzinnych poszukiwań w trudnych zimowych warunkach zaginionego mężczyzny nie udało się wtedy odnaleźć.
źr. wPolsce24 za Fakt











