Świat

Zidentyfikowano zwłoki znalezione na niemieckiej plaży. To zaginiony Polak

opublikowano:
Niemiecka policja ustaliła, że zwłoki znalezione na plaży na wyspie Uznam to zaginiony w grudniu na promie 94-latek z Polski
(fot. ilustracyjna Pexels)
Udało się zidentyfikować zwłoki, które morze wyrzuciło na plażę na wyspie Uznam. Niemiecka policja potwierdziła, że to zaginiony Polak.

8 maja na plaży w pobliżu Stubbenfelde, na niemieckiej części wyspy Uznam, odnaleziono zwłoki mężczyzny. Natknęli się na nie spacerowicze, którzy od razu poinformowali o tym służby. Ich identyfikacja była jednak bardzo trudna, bo ciało było mocno zniszczone przez czas i działanie wody. 

Dopiero po szczegółowych badaniach, które trwały blisko dwa miesiące, policji udało się potwierdzić to, co podejrzewano od początku – zwłoki należały do 94-letniego Polaka, który zaginął zimą zeszłego roku na promie. Podczas intensywnego śledztwa kryminalni z komendy w Anklam nie znaleźli żadnych śladów, które sugerowałyby, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.

Tragiczny wypadek miał miejsce 28 grudnia zeszłego roku, podczas rejsu promu „Skania” z Ystad do Świnoujścia. W jego trakcie 94-latek nagle znalazł się za burtą, gdy jednostka była ok. 30 km od Rugii.
Kapitan promu natychmiast uruchomił procedury alarmowe i nadał sygnał SOS. Doszło do szeroko zakrojonej akcji ratunkowej, w której brały udział jednostki ratownicze i statki z Niemiec, Polski, Szwecji i Danii. Mimo wielogodzinnych poszukiwań w trudnych zimowych warunkach zaginionego mężczyzny nie udało się wtedy odnaleźć.

źr. wPolsce24 za Fakt

Świat

Planujesz urlop na Bliskim Wschodzie? Przeczytaj alert MSZ, zanim spakujesz walizkę

opublikowano:
Samolot na tle zachodzącego słońca
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polski resort spraw zagranicznych wydał ostrzeżenie przed nagłymi zamknięciami korytarzy powietrznych i odwołaniami lotów. To reakcja na nową, groźną doktrynę militarną ogłoszoną przez Teheran oraz ewakuację części amerykańskiego personelu z regionu.
Świat

Wypuścili Syryjczyka z aresztu po 40 dniach. Trzy miesiące później zgwałcił kolejną kobietę

opublikowano:
cień kobiety
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Monachium toczy się proces 26-letniego Syryjczyka oraz dwóch obywateli Jemenu, oskarżonych o brutalny gwałt nad rzeką Izarą. Sprawa budzi duże emocje w Niemczech, ponieważ główny podejrzany trafił wcześniej do aresztu za gwałt na nastolatce, lecz wyszedł na wolność po 40 dniach i znów dopuścił się podobnego przestępstwa.
Świat

„Tak reagują na prawdę”. Inicjator roku UPA znów szokuje

opublikowano:
Mural ku czci bohaterow UPA
Swiatosław Szeremeta odpowiada polskim politykom. (fot Fratria/ Andrzej Skwarczynski)
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 Rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza, wywołała stanowczy sprzeciw polskich władz. Pomysłodawca uchwały, lwowski radny Swiatosław Szeremeta, nazywa reakcję Polski "co najmniej dziwną" i ocenia, że krok ten grozi utrudnieniem polsko-ukraińskich prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych.
Świat

Dziadkowie mają pytać wnuki o „zgodę” na przytulenie. Gdzie są granice tego szaleństwa?

opublikowano:
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą?
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą? (fot. shutterstock)
Państwowa inżynieria społeczna wkracza w najbardziej intymne relacje rodzinne. Jak informuje portal wPolityce.pl, irlandzkie władze poparły kontrowersyjną kampanię organizacji pozarządowej, w ramach której dziadkowie są zniechęcani do przytulania własnych wnuków bez wcześniejszego uzyskania od nich formalnej „zgody”. W sieci zawrzało.
Świat

Niemiecki gigant chciał zakazać TikToka, teraz po cichu lobbuje u rodziny Trumpa, by go przejąć!

opublikowano:
Logo firmy Ringier Axel Springer umieszczone na dachu nowoczesnego budynku, na tle jasnego, bezchmurnego nieba.
(fot. Fratria)
Niedawno słychać było histeryczne nawoływania szefa Axel Springer o konieczności natychmiastowego zablokowania TikToka w całej Europie. Te tyrady o „komunistycznym zagrożeniu” i „truciu umysłów młodzieży” można już oficjalnie wyrzucić do kosza. Jak ujawniły media, niemiecko-szwajcarski moloch za kulisami robił wszystko, by potężną platformę... kupić. W tle nieformalny obiad z teściem córki Donalda Trumpa, wielomiliardowe interesy i skrajna obłuda medialnego imperium.
Świat

Ten sklep cudem nie spłonął podczas zamieszek we Francji. Dlaczego?

opublikowano:
Podczas zamieszek zniszczono tysiące sklepów, ale jeden był szczególnie chroniony
Podczas zamieszek zniszczono tysiące sklepów, ale jeden był szczególnie chroniony (fot. PAP/EPA/PAOLO SALMOIRAGO)
Gdy na ulicach francuskich miast płoną sklepy, a tysiące zwykłych przedsiębiorców bezradnie patrzy na niszczony przez zrewoltowany tłum dorobek życia, państwo francuskie pokazuje swoje prawdziwe oblicze. W Amiens elitarny kordon oddziałów prewencji CRS stworzył twierdzę wokół luksusowego sklepu z makaronikami należącego do rodziny Brigitte Macron. Reszta miała radzić sobie sama.