Polak, który zaginął w Turcji, został zamordowany? Policja złożyła zawiadomienie na policję

Przypomnijmy: 44-letni Grzegorz Krzywania spędzał urlop z rodziną w kurorcie Kemer. 17 czerwca, w ostatnim dniu pobytu, umówił się z rodzicami na śniadanie, ale nigdy nie dotarł do stołówki. Rozpoczęły się jego poszukiwania, w których wzięli udział także prywatni detektywi. Udało im się udowodnić, że zaginiony mężczyzna opuścił teren hotelu.
Złożyła doniesienie na policji
W poniedziałek tureckie media przekazały tragiczne informacje. Dziennikarze ustalili, że w kompleksie leśnym w Kemer znaleziono zwłoki mężczyzny i wszystko wskazuje, że to poszukiwany Polak. Miał popełnić samobójstwo, wieszając się na pasku od saszetki. Koordynator międzynarodowego zespołu detektywów Dawid Burzacki potwierdził te doniesienia w rozmowie z Faktem, ale zastrzegł,że oficjalne potwierdzenie jego tożsamości może jeszcze potrwać.
Rodzina zaginionego nie dowierza jednak w wersję o samobójstwie. We wtorek złożyła w Komisariacie Policji VII w Lublinie doniesienie, że Polak mógł paść ofiarą morderstwa. Wskazali w nim na szereg okoliczności, jakie ich zdaniem wymagają jeszcze wyjaśnienia. Były wśród nich tajemnicze połączenia telefoniczne do jego matki i siostry, aktywność jego telefonu po zaginięciu czy problemy z odczytaniem monitoringu – do nagrania potwierdzającego, że wyszedł z hotelu, detektywi dotarli już po tym, gdy jego obsługa zapewniała ich, że monitoring został już sprawdzony.
Rodzina zwraca także uwagę na wątpliwości dotyczące zdarzeń, które poprzedzały jego zaginięcie. Ich zdaniem stawiana przez tureckie media hipoteza, że zginął śmiercią samobójczą, wymaga bardzo dokładnego sprawdzenia i zabezpieczenia wszystkich dowodów.
Chcą poznać prawdę
Matka zaginionego przyznała w rozmowie z dziennikarzami, że nie do końca wierzy w medialne informacje. Mam zbyt wiele pytań i zbyt mało odpowiedzi. Do dziś nikt oficjalnie nie potwierdził mi, że odnalezione zwłoki należą do mojego syna – powiedziała.
Także jego siostra powiedziała, że oczekuje rzetelnego i niezależnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności. Podkreśliła, że nie szukają sensacji, ale chcą poznać prawdę.W tej sprawie od początku pojawiały się informacje, które wzbudzały nasze wątpliwości. Dlatego zdecydowaliśmy się zawiadomić polską policję i poprosić o przeprowadzenie wszelkich możliwych czynności. Mamy nadzieję, że wszystkie okoliczności zostaną dokładnie wyjaśnione – powiedziała dodając, że leci do Turcji, by zidentyfikować ciało brata i zapoznać się z ustaleniami policji.
źr. wPolsce24 za Fakt











