Przełom w sprawie Polaka, który zaginął w Turcji? Detektywi dotarli do kluczowego nagrania

Krzywania zaginął podczas wakacji w kurorcie Kemer, gdzie wyjechał z rodzicami i bratem. 17 czerwca powiedział, że idzie na papierosa, a następnie przekazał rodzicom kartę od pokoju. Miał wrócić na śniadanie. Nigdy jednak nie dotarł do stołówki, a jego bliscy musieli wrócić do domu sami.
Dotarli do ważnego nagrania
W jego poszukiwaniach Polaka bierze udział międzynarodowy zespół detektywów. Jeden z nich, Dawid Burzacki, powiedział portalowi O2, że być może doszło do przełomu w tej sprawie. Udało im się dotrzeć do nagrania, które pokazuje, że Krzywania wyszedł poza teren hotelu. Dotychczas nie było to pewne.
Burzacki wyjaśnił, że 17 czerwca, ok. kwadransa przed dziesiątą rano, Krzywania został zarejestrowany przez kamery monitoringu w rejonie ulicy, która przylegała do hotelu. Dodał, że aby dotrzeć do tego nagrania, konieczne było wywarcie presji na obsługę hotelu.
Musieli ich przycisnąć
Wcześniej pracownicy hotelu twierdzili, że monitoring został sprawdzony dogłębnie. Po naszej interwencji na miejscu w hotelu i po tym, jak jasno wskazaliśmy, że monitoring nie został w naszej ocenie sprawdzony w sposób prawidłowy i wyczerpujący, doszło do ponownej analizy nagrań – powiedział - Efekt jest taki, że udało się potwierdzić, iż pan Grzegorz opuścił teren hotelu. To zmienia punkt ciężkości poszukiwań.
Rodzina zaginionego potwierdziła już, że to on jest widoczny na nagraniu. Na razi nie wiadomo jednak, w którą stronę się udał. Detektyw zaapelował do osób, które tego dnia ok. 10 rano przejeżdżały w pobliżu hotelu Kimeros, sprawdziły nagrania z kamer w swoich samochodach. Równocześnie jego zespół będzie sprawdzał nagrania z monitoringu na okolicznych posesjach.
Każda godzina ma znaczenie. Jeżeli nagrania z prywatnych kamer nie zostaną szybko zabezpieczone, mogą zostać bezpowrotnie utracone. Dlatego tak ważne jest, aby lokalne służby działały szybko i dokładnie – podkreślił detektyw - Ten materiał może pokazać, gdzie pan Grzegorz skręcił, z kim ewentualnie się minął i czy był później widziany w innym miejscu.
źr. wPolsce24 za O2.pl











