Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.

Zgodnie z umową zawartą z biskupem Kopenhagi, duńscy posłowie będą mogli zadzwonić pod wskazany numer telefonu i umówić się z duchownym na spotkanie w dowolnie wybranym miejscu. Pomoc ta ma dotyczyć spraw prywatnych oraz egzystencjalnych.

Co ważne, duchowny nie będzie posiadał własnego biura w parlamencie i ma działać w ramach normalnej posługi. Początkowo planowano oddelegowanie księdza do stałej pracy w parlamencie, jednak część posłów sprzeciwiła się temu rozwiązaniu, przez co ostatecznie nie doszło w tej kwestii do porozumienia.

Słowa minister wywołały kryzys i odejścia z partii

Pomysłodawczynią tego rozwiązania była Ida Auken, socjaldemokratyczna minister ds. zdrowia i wyznań oraz członkini Folketingu. Tłumaczyła ona, że politycy mogą odczuwać „szczególną potrzebę rozmowy z księdzem na temat żalu i przebaczenia”.

Ida Auken wywołała jednak burzę, publikując entuzjastyczny film, w którym nazwała decyzję prezydium parlamentu „zwycięstwem”. Za to wystąpienie została mocno skrytykowana przez swoich partyjnych kolegów. W ramach protestu niektórzy działacze zdecydowali się nawet opuścić ugrupowanie. Podkreślali oni z oburzeniem, że to nie rady parafialne, lecz związki zawodowe przyczyniły się do rozwoju demokracji.

Kontrowersje wokół świeckości państwa

Wprowadzenie posługi duchownego dla parlamentarzystów wywołało ożywioną debatę, ponieważ w Danii sfera publiczna jest świecka. Oficjalne wsparcie dla posłów ma zapewnić Kościół Ewangelicko-Luterański, często nazywany Kościołem Danii.

Chociaż formalnie należy do niego około 70 procent społeczeństwa, sami Duńczycy rzadko uczęszczają na nabożeństwa.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.
Świat

10 gramów chleba kosztowało go 15 tys. euro. Piekarz przegrał z przepisami UE

opublikowano:
Symboliczna ilustracja przedstawiająca konflikt między małym przedsiębiorcą a regulacjami: chleb na wadze, pieniądze, dokumenty prawne, młotek sędziowski oraz flaga Unii Europejskiej. Grafika nawiązuje do historii niemieckiego piekarza, który poniósł koszty po skardze dotyczącej niewielkiej różnicy w wadze pieczywa
10 gramów brakującej wagi chleba doprowadziło do kosztownej kontroli i zmian w piekarni. Sprawa z Bawarii wywołała dyskusję o granicach biurokracji (graf. AI)
Klient zważył w domu pół bochenka chleba i stwierdził, że brakuje mu 10 gramów. Zamiast odpuścić, zgłosił sprawę urzędnikom. Efekt? Piekarz z Bawarii musiał wydać 15 tysięcy euro na nowe wagi we wszystkich swoich sklepach. To nie żart – to biurokratyczny horror w samym sercu Unii Europejskiej.
Świat

Tragedia w Nepalu. Powódź błyskawiczna porwała ludzi, setki turystów zaginęły

opublikowano:
powodz nepal
Gwałtowna powódź w Nepalu. Nie żyją ludzie, setki osób bez kontaktu (fot. zrzut ekranu X)
Nepal zmaga się ze skutkami jednej z najpoważniejszych powodzi ostatnich miesięcy. Gwałtowna fala powodziowa w rejonie rzeki Bhote Koshi doprowadziła do śmierci co najmniej kilku osób, zniszczyła infrastrukturę i pozostawiła setki osób nieosiągalnych. Wśród zgłoszonych jako zaginieni są także zagraniczni turyści.
Świat

Najpierw Tusk, teraz Sánchez? Urlop premiera w czasie kryzysu wywołał burzę

opublikowano:
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii,, tymczasem premier Sanchez wybiera sie na kolejny urlop
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii/ zdjęcie premiera Pedro Sáncheza (fot. PAP/EPA/wikipedia)
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez udał się na urlop do Andory zaledwie kilka dni po nadzwyczajnych posiedzeniach rządu dotyczących sytuacji w Ceucie. Decyzja wywołała falę krytyki. Przeciwnicy polityczni zarzucają mu, że w czasie poważnych problemów państwa powinien być bardziej zaangażowany w działania kryzysowe. Historia wywołała w Hiszpanii dyskusję podobną do tej, która wielokrotnie pojawiała się również w Polsce
Świat

Dziennikarz udawał nielegalnego imigranta. To, co zobaczył, wywołało w nim szok

opublikowano:
Brytyjski dziennikarz Christian Drogan udawał imigranta i przepłynął La Mache pontonem
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Dziennikarz postanowił na własnej skórze doświadczyć tego, co przeżywają nielegalni imigranci dostający się z Francji do Anglii przez kanał La Manche. To, co zobaczył, go zszokowało.
Świat

"Nie chcemy najeźdźców, chcemy wolności". Setki mieszkańców Ceuty wyszły na ulice

opublikowano:
Setki mieszkańców Ceuty protestowały przeciwko planowi zakwaterowania imigrantów w budynkach użyteczności publicznej
(fot. PAP/EPA/Reduan)
Setki mieszkańców Ceuty wyszły na ulice, by zaprotestować przeciwko działaniom socjalistycznego rządu w Madrycie. Nie podoba im się plan zakwaterowania imigrantów w budynkach użyteczności publicznej.