Świat

Dyktatura na Wikipedii. Nawet jej własny twórca dostał bana, bo sprzeciwił się lewicowej agendzie

opublikowano:
Po lewej stronie laptop, książka i telefon spięte łańcuchem jako symbol cenzury, po prawej screen z amerykańskiego portalu, na którym widać logo wikipedii i twarz jej założyciela
(fot. pixabay/screen za washingtonexaminer)
To bezprecedensowy moment w historii internetu. Larry Sanger, człowiek, który w 2001 roku zakładał i współtworzył potęgę Wikipedii, został oficjalnie i permanentnie zablokowany na platformie. Powód? Próba przywrócenia pluralizmu i walka z lewicową cenzurą ideologiczną, która od lat infekuje najpopularniejszą encyklopedię świata.

Sanger od dłuższego czasu alarmował, że Wikipedia została przejęta przez „anonimowy motłoch” i stała się jednym z najbardziej skutecznych narzędzi globalnej propagandy establishmentu. Czarę goryczy przelała jego ostatnia inicjatywa – WikiProject Intellectual Diversity – mająca na celu dopuszczenie do głosu konserwatywnych punktów widzenia oraz zróżnicowanie źródeł wiedzy.

Reakcja administratorów była natychmiastowa i bezwzględna. Wykorzystując kruczki regulaminowe, oskarżyli go o „zakulisową agitację” (ang. canvassing) i nałożyli dożywotni zakaz edycji. Sanger skomentował sprawę krótko: to „dyktatura” i „sąd kapturowy”, w którym nie ma miejsca na obronę czy rzetelny proces.

Wikipedia nie jest już pięknym, idealistycznym projektem tworzonym przez naukowców. Została przejęta przez małą klikę ideologicznie zmotywowanych tyranów. Każdy, kto nie idzie z nimi w szeregu – jak ja – zostaje usunięty” – napisał Larry Sanger w mocnym manifeście na łamach Washington Examiner.

Badania potwierdzają: 81% edytorów to lewica

Zarzuty Sangera o lewicowej agendzie nie są jedynie subiektywną opinią rozczarowanego twórcy narzędzia, które wymknęło się spod kontroli. Jego diagnozę potwierdzają to niezależne badania akademickie, które obnażają systemowy przechył polityczny platformy.

Z opublikowanego w czasopiśmie naukowym Mankind Quarterly badania nad profilem politycznym administratorów i kluczowych edytorów Wikipedii wyłania się zatrważający obraz:

  • 81% badanych twórców jawnie deklaruje poglądy lewicowe.

  • Jedynie 15% identyfikuje się z prawicą.

  • W kluczowych, polaryzujących tematach takich jak feminizm, rasizm czy zmiany klimatyczne, wśród zaangażowanych administratorów odnotowano okrągłe 0% głosów konserwatywnych.

Z kolei analizy przeprowadzone przez szanowany amerykański think-tank Manhattan Institute oraz badania nad polaryzacją źródeł (Emerald Publishing) jednoznacznie wykazują, że algorytmy i redaktorzy Wikipedii wykazują systemowy, liberalny przechył (ang. liberal bias) w doborze cytowanych mediów.

Co więcej, artykuły dotyczące prawicowych organizacji i osób publicznych są pisane z użyciem znacznie bardziej negatywnego i agresywnego słownictwa niż te dotyczące lewicy.

Czarna lista konserwatywnych mediów

Jak ta ideologiczna inżynieria wygląda w praktyce? Wikipedia wypracowała wewnętrzny system oceniania wiarygodności mediów. Portale o profilu lewicowo-liberalnym (takie jak CNN, NYT czy BBC) są odgórnie traktowane jako „generalnie wiarygodne”. W tym samym czasie większość mediów konserwatywnych trafia na czarną listę jako źródła „niewiarygodne”, co automatycznie blokuje możliwość powoływania się na nie w artykułach, nawet jeśli jako jedyne opisują niewygodne dla establishmentu fakty.

Sanger zwraca również uwagę na potężne pieniądze płynące z zewnątrz.

Oficjalna fundacja Wikimedia bezpośrednio dotuje organizacje realizujące progresywny program (np. Whose Knowledge skupiającą się na "dekolonialnych praktykach feministycznych"). Jednocześnie tajemnicą poliszynela jest działalność opłacanych agencji PR-owych, które na zlecenie miliarderów i lewicowych rządów czyszczą biografie polityków, usuwając np. ich powiązania z aferami obyczajowymi czy pedofilskimi (jak w przypadku Jeffreya Epsteina).

Co to oznacza dla czytelników?

Wikipedia jest dziś jednym z najpotężniejszych narzędzi kształtowania opinii publicznej na świecie. Jej algorytmiczna dominacja sprawia, że teksty tam zawarte karmią sztuczną inteligencję i wyszukiwarki, z których korzystają miliardy ludzi.

Wycięcie ze struktury decyzyjnej jej rodzonego ojca za próbę obrony pluralizmu to ostateczny dowód na to, że wolność słowa na tej platformie została ostatecznie pogrzebana. Pamiętajcie o tym korzystając z tego narzędzia.

źr. wPolsce24

Świat

Koniec wielkiej obławy. Uciekał z więzienia cztery razy, czy teraz zostanie tam na lata?

opublikowano:
Cela więzienna
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zjeżdżanie po murze na powiązanych prześcieradłach, piłowanie krat w oknach więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet wydostanie się za mury dzięki „ludzkiej piramidzie” – to nie opis filmu akcji, lecz brawurowe metody włoskiego zbiega. Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania mężczyznę określanego mianem „mistrza ucieczek”. Czeka go teraz ekstradycja do Włoch.
Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.
Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.
Świat

10 gramów chleba kosztowało go 15 tys. euro. Piekarz przegrał z przepisami UE

opublikowano:
Symboliczna ilustracja przedstawiająca konflikt między małym przedsiębiorcą a regulacjami: chleb na wadze, pieniądze, dokumenty prawne, młotek sędziowski oraz flaga Unii Europejskiej. Grafika nawiązuje do historii niemieckiego piekarza, który poniósł koszty po skardze dotyczącej niewielkiej różnicy w wadze pieczywa
10 gramów brakującej wagi chleba doprowadziło do kosztownej kontroli i zmian w piekarni. Sprawa z Bawarii wywołała dyskusję o granicach biurokracji (graf. AI)
Klient zważył w domu pół bochenka chleba i stwierdził, że brakuje mu 10 gramów. Zamiast odpuścić, zgłosił sprawę urzędnikom. Efekt? Piekarz z Bawarii musiał wydać 15 tysięcy euro na nowe wagi we wszystkich swoich sklepach. To nie żart – to biurokratyczny horror w samym sercu Unii Europejskiej.
Świat

Tragedia w Nepalu. Powódź błyskawiczna porwała ludzi, setki turystów zaginęły

opublikowano:
powodz nepal
Gwałtowna powódź w Nepalu. Nie żyją ludzie, setki osób bez kontaktu (fot. zrzut ekranu X)
Nepal zmaga się ze skutkami jednej z najpoważniejszych powodzi ostatnich miesięcy. Gwałtowna fala powodziowa w rejonie rzeki Bhote Koshi doprowadziła do śmierci co najmniej kilku osób, zniszczyła infrastrukturę i pozostawiła setki osób nieosiągalnych. Wśród zgłoszonych jako zaginieni są także zagraniczni turyści.
Świat

Najpierw Tusk, teraz Sánchez? Urlop premiera w czasie kryzysu wywołał burzę

opublikowano:
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii,, tymczasem premier Sanchez wybiera sie na kolejny urlop
Migranci oczekują w obozowisku na plaży El Trampolín w Ceucie w Hiszpanii/ zdjęcie premiera Pedro Sáncheza (fot. PAP/EPA/wikipedia)
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez udał się na urlop do Andory zaledwie kilka dni po nadzwyczajnych posiedzeniach rządu dotyczących sytuacji w Ceucie. Decyzja wywołała falę krytyki. Przeciwnicy polityczni zarzucają mu, że w czasie poważnych problemów państwa powinien być bardziej zaangażowany w działania kryzysowe. Historia wywołała w Hiszpanii dyskusję podobną do tej, która wielokrotnie pojawiała się również w Polsce