Zagadka śmierci rodziny prezesa Siemensa wyjaśniona. To dlatego samolot runął do wody

Śledczy badający szczątki śmigłowca Bell 206L-4 odkryli bezpośrednią przyczynę tragedii, do której doszło 10 kwietnia 2025 roku. Z ustaleń NTSB wynika, że w łopatach wirnika maszyny znaleziono szczątki kilku gęsi.
Choć zderzenia statków powietrznych z ptakami są w lotnictwie zjawiskiem powszechnym, tak poważne wypadki spowodowane przez gęsi należą do rzadkości. Eksperci wskazują jednak na dwa kluczowe czynniki, które przesądziły o skali zniszczeń. Gęsi to duże zwierzęta, których masa w kontakcie z wirującymi elementami maszyny generuje ogromną siłę uderzenia. Ptaki te poruszają się w stadach, co znacznie zwiększa ryzyko wielokrotnych uszkodzeń konstrukcji helikoptera w jednej chwili.
Rodzinna tragedia w lodowatym Hudsonie
Ofiarami wypadku padła pięcioosobowa rodzina Agustína Escobara, prezesa hiszpańskiego oddziału koncernu Siemens z Barcelony. Tuż przed startem rodzina zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie. Kilka minut później maszyna runęła do lodowatych wód rzeki Hudson.
W katastrofie zginął Agustín Escobar (szef Siemens Spain), jego żona, troje dzieci w wieku 11, 7 i 4 lat oraz pilot śmigłowca.
Według raportów policji, cztery osoby poniosły śmierć na miejscu zdarzenia, natomiast dwie kolejne zmarły później w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Szczegółowe śledztwo
Wrak maszyny był badany w Jersey City od 11 kwietnia 2025 roku. Dopiero szczegółowe analizy laboratoryjne szczątków wirnika pozwoliły na jednoznaczne wskazanie, że to kolizja z dzikim ptactwem doprowadziła do utraty sterowności i upadku helikoptera do rzeki.
źr. wPolsce24 za euronews











