Katastrofalny pożar. Dziesiątki domów zamieniły się w zgliszcza

Do pożaru doszło w piątkowe popołudnie w mieście Drammen, około 40 kilometrów na południowy zachód od Oslo. Płomienie pojawiły się w dzielnicy Krokstadelva i bardzo szybko rozprzestrzeniały się pomiędzy budynkami, a silny wiatr dodatkowo utrudniał prowadzenie akcji gaśniczej.
Nad okolicą unosiły się gęste kłęby czarnego dymu. Do akcji gaśniczej wysłano nie tylko wozy strażackie, ale również śmigłowce.
Jak informują norweskie media, podczas pożaru nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani osób zaginionych. Jeden ze strażaków odniósł lekkie obrażenia i został przewieziony do szpitala. Mieszkańcy relacjonowali także odgłosy eksplozji, co skłoniło służby do natychmiastowej ewakuacji okolicznych domów.
Na razie nie ustalono przyczyny wybuchu pożaru ani miejsca, w którym pojawił się pierwszy ogień. Akcja ratowniczo-gaśnicza nadal trwa, a służby pracują nad opanowaniem sytuacji i zabezpieczeniem terenu przed dalszym rozprzestrzenianiem się płomieni.
Źr.wPolsce24 za RMF24











