Wielka Brytania chce oddać swoją byłą kolonię innemu państwu. Bunt przeciw decyzji Londynu

Czagos to archipelag na Oceanie Indyjskim, który stanowi terytorium zamorskie Wielkiej Brytanii. Składa się z siedmiu atoli złożonych z ponad 60 wysp. Największą z nich jest Diego Garcia, na której znajduje się bardzo ważna baza wojskowa, z której korzystają głównie Amerykanie.
Mauritius chce wysp
Czagos niegdyś były częścią francuskiej kolonii Isle de France, którą Francja straciła na rzecz Wielkiej Brytanii po wojnach napoleońskich. W skład Isle de France wchodził też Mauritius, ale w 1965 roku Londyn oddzielił wyspę od pozostałych. Trzy lata później Mauritius uzyskał niepodległość, ale jego władze domagają się od Londynu oddania innych wysp.
W październiku 2024 roku Londyn zgodził się je oddać. Zgodnie z umową rząd w Londynie będzie mógł wynajmować bazę na Diego Garcia przez najbliższe 99 lat, z możliwością jednostronnego przedłużenia tej umowy o kolejne 40. Wielka Brytania będzie płacić za to ok. 101 mln funtów rocznie. Umowę w tej sprawie podpisano w maju zeszłego roku, ale musi być ratyfikowana przez oba rządy.
Mieszkańcy protestują
Ta umowa od początku budzi ogromne kontrowersje. Jak donosi BBC, sprzeciwiają się jej mieszkańcy wysp i ich potomkowie, choć żaden z nich tam już nie mieszka.
Pierwotnie wyspy były bezludne, a mieszkańcy Czagos to potomkowie niewolników, których sprowadzono z Mozambiku i Madagaskaru do pracy na plantacjach. W 1968 roku Wielka Brytania, na prośbę USA, wyrzuciła z wysp ich mieszkańców - ok. 2 tys. osób - i zabroniła im powrotu. Dziś mieszkają głównie w Wielkiej Brytanii, na Mauritiusie i na Seszelach.
W Londynie doszło niedawno do ich protestu. Jedna z jego uczestniczek, Misley Mandarin, powiedziała Politics London, że lewicowy rząd brytyjski chce przyjąć tę umowę za wszelką cenę, nie zwracając uwagi na wolę mieszkańców.- Jesteśmy wściekli. Wolałabym umrzeć za mój kraj niż pozwolić, by dostał go Mauritius – stwierdziła.
Konserwatywny parlamentarzysta Andrew Rosindell dodał, że ta umowa jest absolutnie oburzająca. Zauważył, że Wielka Brytania miała wiele kolonii i każda z nich dostała prawo do samostanowienia. - Odmawiamy tym dobrym ludziom prawa do decydowania o własnym losie. To sprzeczne z każdym prawem człowieka, jakie można sobie wyobrazić – stwierdził. – Nie tylko zabraliśmy ich z ich ojczyzny, odebraliśmy im domy przodków, a teraz mówimy, że oddamy ich kraj obcemu państwu.
Lewicowy rząd Wielkiej Brytanii nie ma jednak zamiaru wycofać się z zamiaru przekazania wysp Czagos Mauritiusowi.
źr. wPolsce24 za BBC, Sky News











