Nie będzie limitu populacji? Ważą się losy kontrowersyjnej propozycji

Szwajcaria w ostatnich latach odnotowała gwałtowny wzrost populacji. W 2002 roku zamieszkiwało ją 7,3 mln osób, ale obecnie mieszka tam aż 9,1 mln. Za ten wzrost odpowiadała głównie imigracja. Aż 27% osób, które mieszkają w Szwajcarii, nie ma obywatelstwa tego kraju, a 32% urodziło się poza jego granicami.
Góra 10 milionów
Prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa zaproponowała z tego powodu ograniczenie maksymalnej populacji tego kraju do 10 mln osób. Zgodnie z tą propozycją gdy populacja sięgnie 9,5 mln osób, rząd musiałby znacznie ograniczyć przyznawanie azylu, łączenie imigranckich rodzin i zezwolenia na stały pobyt, a jeśli to nie wystarczy, wycofać Szwajcarię ze strefy Schengen.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentowali, że powstrzymanie napływu imigrantów usprawni usługi publiczne, pomoże w ochronie środowiska, zredukuje korki w miastach i kryzys mieszkaniowy. Przeciwnicy zwracali uwagę, że imigranci pracują w kluczowych sektorach gospodarki, jak turystyka, ochrona zdrowia czy domy opieki.
Przeciwnicy tej propozycji nazywali ją także „szwajcarskim Brexitem”. Szwajcaria nie jest państwem UE, ale ma dostęp do unijnego wspólnego rynku. Ponad połowa szwajcarskiego eksportu trafia na unijne rynki. To jednak oznacza, że to państwo musi respektować unijne umowy o wolnym przepływie ludności – a gdyby ta propozycja przeszła i konieczne byłoby ich zerwanie, straciłaby do niego dostęp.
Wstępne wyniki
Wstępne wyniki sugerują jednak, że do tego nie dojdzie. Jak informuje BBC, wynika z nich, że 55% Szwajcarów była przeciw tej propozycji, a 45% za. To jeszcze może ulec zmianie, ale trend wydaje się sugerować, że propozycja ograniczenia populacji przepadnie. Frekwencja wynosi wstępnie 57%.
Szwajcarzy cenią sobie demokrację bezpośrednią, więc wiele ważnych decyzji w tym kraju zapada w wyniku federalnych referendów. Szwajcarzy mogą na przykład odrzucić w nich każdą ustawę przyjętą przez rząd. Niektóre decyzje rządu, jak zmiany w konstytucji czy członkostwo kraju w międzynarodowych organizacjach, wymagają potwierdzenia w referendum. Obywatele mogą przy ich pomocy wprowadzić także swoje poprawki do konstytucji.
By zorganizować takie referendum, wystarczy zebrać 100 tys. podpisów. Ma się na to 18 miesięcy. By propozycja weszła w życie, nie wystarczy jednak zwykła większość. Propozycja musi nie tylko otrzymać większość głosów w skali kraju, ale także większość w ponad połowie szwajcarskich kantonów.
źr. wPolsce24 za BBC











