Alergicy musząc uważać na to muzeum! Wysmarowano podłogę masłem orzechowym

Proces tworzenia dzieła o nazwie „Pindakaasvloer” był niemal tak absurdalny, jak sam efekt końcowy. Dwóch pracowników muzeum przez kilka dni, używając kielni do gipsu, skrupulatnie rozprowadzało zawartość 40 wiader masła. Zgodnie z instrukcjami artysty, warstwa ma mieć dokładnie 2 centymetry grubości, a jej wygląd powinien być „jak najbardziej gładki i nudny”. Instalacja zajmuje powierzchnię 25 metrów kwadratowych ułożonych w kształt sześciokąta.
Twórca Kermita i absurdu
Wim T. Schippers, który po raz pierwszy zaprezentował ten pomysł w 1969 roku, nie był postacią przypadkową. Ten wizjoner niekonwencjonalnych form wyrazu był znany również z tego, że użyczał głosu Erniemu z Ulicy Sezamkowej oraz Kermitowi Żabie w niderlandzkiej wersji programu. Swoimi pracami, takimi jak podłogi pokryte solą czy odłamkami szkła, konsekwentnie rzucał wyzwanie tradycyjnemu pojmowaniu sztuki. Sam Schippers, patrząc na tłumy gapiów, pytał retorycznie: „Czy to nie wspaniałe, że stoimy tu wszyscy i patrzymy na masło orzechowe?”.
Sztuka, która stała się śniadaniem
Historia tej instalacji ma też swoje komiczne wątki. Podczas wystawy w 1997 roku w Utrechcie, niektórzy zwiedzający najwyraźniej poczuli głód, ponieważ „uzupełnili” dzieło o 12 kromek chleba i paczki czekoladowej posypki. Co ciekawe, sam artysta nie był oburzony tym aktem wandalizmu, stwierdzając z uznaniem, że posypka została nałożona „z wyczuciem proporcji i wprawną ręką”.
Osoby planujące wizytę w rotterdamskim muzeum powinny przygotować się na intensywne doznania zmysłowe – muzeum zachęca, by „podążać za zapachem” orzechów. Wprowadzono jednak istotne środki ostrożności. Wystawa może być niebezpieczna dla osób uczulonych na orzeszki ziemne. Ekspozycja będzie czynna do 6 września 2026 roku.
źr. wPolsce24 za euronews











