W Afryce zamordowano misjonarza. Zarzuty usłyszała jego żona i jej kochanek

Beau Schroyer pochodził z miasta Detroit Lakes w Minnesocie. Był członkiem SIM – międzynarodowej protestanckiej organizacji misyjnej. Wcześniej służył jako policjant i pracował jako agent nieruchomości, ale jego rodzina twierdzi, że zrezygnował z tego, by głosić Słowo Boże. W 2021 roku wyjechał ze swoją żoną Jackie i piątką ich dzieci na misję do Angoli.
Znaleziono jego zwłoki
Ta misja skończyła się jednak tragedią. 25 października zeszłego roku znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie. Został zadźgany nożem. Teraz Lakes Area Vineyard Church – kościół, do którego należał – poinformował wiernych, że jego żona usłyszała zarzuty zaplanowania jego zabójstwa. Obecnie siedzi w areszcie i czeka na proces, który powinien zacząć się w ciągu następnych sześciu miesięcy.
Jego żona od początku była podejrzewana przez policję. Wkrótce po odnalezieniu jego zwłok aresztowano ją razem z dwoma młodymi mężczyznami – 24-letnim Bernardino Isaaciem Eliasem, 23-letnim Isaliano Musselenga Kayoo. Trzeci podejrzany – 22-letni Gelson Guerreiro Ramos – uciekł policji i na razie nie wiadomo, czy udało się go w końcu złapać. Kobieta ostatecznie nie usłyszała jednak wtedy zarzutów.
Namówiła kochanka do pomocy
Angolska policja podejrzewa, że Shroyer miała romans z Eliasem, który był zatrudniony przez małżeństwo jako ochroniarz. Miała zaplanować zabójstwo męża i poprosić go o pomoc, bo jego misja dobiegała końca, a ona nie chciała wracać do USA.
W dniu zabójstwa Elias wynajął samochód i pojechał nim w ustronne, zalesione miejsce. Tam udawał, że doszło do awarii. Gdy misjonarz przyjechał, by mu pomóc, Kayoo zadźgał go nożem, który wcześniej kupiła Shroyer. Elias miał mu za to zapłacić 50 tys. dolarów. Policjanci ustalili, że Shroyer i jej kochanek byli w tym miejscu trzy dni wcześniej, najprawdopodobniej po to, by ustalić, czy wybranie przez nich miejsce nadaje się do dokonania tej zbrodni.
Na razie nie jest jasne dlaczego kobieta usłyszała zarzuty dopiero teraz i co sprawiło, że śledczy zdecydowali się jednak na ich postawienie. Kościół poinformował, że piątka ich dzieci trafiła pod opiekę bliskiej rodziny. Kościół i SIM pomagają w ich utrzymaniu.
źr. wPolsce24 za Fox9