Precyzyjny atak. Ukraińcy uderzają w serce rosyjskiego przemysłu chemicznego! Płoną strategiczne zakłady Putina

Płonie duma i zaplecze zbrojeniowe agresora
Jak donoszą ukraińskie media, powołując się na niezależne źródła rosyjskie oraz naoczne relacje przerażonych mieszkańców, eksplozje w Niewinnomyssku rozległy się około godziny 2:30 w nocy. Chwilę później niebo rozświetliła potężna łuna ognia.
Zakłady „Niewinnomysskij Azot”, wchodzące w skład holdingu EuroChem, to nie jest zwykła fabryka nawozów. To strategiczny gigant przemysłowy o tzw. podwójnym zastosowaniu. Oprócz produktów dla rolnictwa, zakłady te produkują zaawansowane związki chemiczne niezbędne dla przemysłu zbrojeniowego Federacji Rosyjskiej. Ukraińcy uderzyli w samo serce systemu, który pozwala Putinowi produkować amunicję i materiały wybuchowe zbierające krwawe żniwo na froncie.
Co warte podkreślenia, to już co najmniej kilkunasty udany rajd ukraińskich bezzałogowców na ten konkretny obiekt od początku pełnowymiarowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Pokazuje to niesamowitą determinację, konsekwencję i rosnące możliwości technologiczne ukraińskich konstruktorów oraz operatorów dronów.
Kompromitacja rosyjskiej obrony powietrznej – „Sondaże” kontra rzeczywistość
Tradycyjnie już rosyjska propaganda pod wodzą lokalnego gubernatora Władimira Władimirowa próbowała zaklinać rzeczywistość, twierdząc, że „obrona przeciwlotnicza odparła atak”, a na ziemi „nie ma żadnych zniszczeń”. Kłamstwom Kremla natychmiast zaprzeczyli sami Rosjanie. W sieci lotem błyskawicy rozeszły się materiały wideo nagrane przez mieszkańców Niewinnomysska.
Widać na nich wielkie kłęby dymu i szalejący pożar, który z każdą minutą obejmował kolejne sekcje zakładu. Mieszkańcy w panice żalili się na forach internetowych i portalach społecznościowych, że poza potężnymi detonacjami samych ukraińskich dronów niszczących infrastrukturę, rosyjska obrona przeciwlotnicza nie oddała ani jednego strzału! „Asy” przeciwlotnicze Putina kolejny raz kompletnie zaspały, zostawiając strategiczny obiekt bezbronny wobec ukraińskiego kunsztu militarnego. I to w noc, kiedy rosyjskie Ministerstwo Obrony chwaliło się rzekomym zneutralizowaniem aż 138 dronów w różnych regionach kraju.
Wojna przenosi się na terytorium wroga. To dopiero początek?
Sobotni sukces w Kraju Stawropolskim to element szerszej, doskonale zaplanowanej kampanii nękania rosyjskiego zaplecza logistycznego i surowcowego. Zaledwie dzień wcześniej ukraińskie bezzałogowce dokonały spektakularnego nalotu na jedną z największych rosyjskich rafinerii w Riazaniu, wywołując tam ogromny pożar. Równolegle celem ataków stały się zakłady elektroniczne w Tatarstanie (Nabierieżnyje Czełny), gdzie ogień strawił aż 6 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni produkcyjnej, oraz terminal naftowy Tamanneftegaz w Kraju Krasnodarskim. Pod koniec kwietnia z kolei Ukraińcy sparaliżowali zakłady chemiczne JSC Apatit w obwodzie wołogodzkim, niszcząc rurociąg z kwasem siarkowym. Nieustannym celem ukraińskich ataków, jest największa czarnomorska rafineria w Tuapse.
Kijów jasno daje do zrozumienia: bezkarność Moskwy ostatecznie się skończyła. Każdy atak na ukraińskie domy, infrastrukturę energetyczną czy porty w Odessie spotka się z natychmiastową, asymetryczną i bolesną odpowiedzią. Dzielni ukraińcy wojownicy udowadniają, że potrafią sięgać celów oddalonych o setki kilometrów od linii frontu, niszcząc gospodarcze i militarne płuca rosyjskiego niedźwiedzia.
Dla Putina i jego generałów to jasny sygnał – bezpieczne schronienie w Rosji już nie istnieje, a ogień, który rozpalili na Ukrainie, coraz mocniej trawi ich własne podwórko.
źr. wPolsce24 za bbc.com











