Tyle mają dostać polskie ofiary wojny? Niemiecki dziennik nie ma litości: Powinni się wstydzić

W swoim artykule Jan Puhl jednoznacznie stwierdza, że Niemcy są winni Polsce odszkodowania za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej. Zdaniem dziennikarza fakt, że do tej pory do Polski nie popłynęły niemal żadne środki, jest „wstydliwy” dla kraju, który szczyci się rozliczeniem z własną przeszłością.
Krytyka dotyczy m.in. kanclerza Friedricha Merza, który – podobnie jak jego poprzednik Olaf Scholz – złożył obietnicę „humanitarnego gestu” wobec ofiar, ale do tej pory nie została ona zrealizowana. Puhl ocenia to zachowanie jako moralnie błędne i politycznie nierozsądne.
Ile mieliby dostać Polacy?
Jak zauważa „Der Spiegel”, polski rząd domaga się rocznie kwoty 10 000 złotych (około 2332 euro) dla osób, które w czasie wojny były aresztowane, torturowane czy więzione w obozach koncentracyjnych. Szacuje się, że żyje jeszcze około 50 000 ofiar niemieckiego terroru, w związku z czym w pierwszym roku Berlin musiałby wyasygnować na ten cel 100 mln euro, a w kolejnych latach kwota ta ulegałaby zmniejszeniu.
Komentator „Spiegla” uważa, że 10 tys. zł to suma nieproporcjonalnie niska w stosunku do zbrodni sprzed 80 lat. Przyznaje on jednocześnie, że roszczenia poprzedniego rządu – Prawa i Sprawiedliwości – opiewające na 1,316 bln euro, czyli ponad 6 bilionów złotych, są „bliższe prawdziwej wartości strat”.
Gra o przyszłość relacji i wybory w Polsce
Według „Spiegla” szybka decyzja Berlina o wypłacie środków mogłaby być istotnym wsparciem politycznym dla Donalda Tuska przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Jan Puhl argumentuje, że w interesie Niemiec leży wygrana polityka proeuropejskiego, a nie „krytycznej wobec Europy i wrogo nastawionej do Niemiec prawicy”.
Dziennikarz zauważa również głęboką ranę społeczną. Podkreśla, że Polacy nie mogą pogodzić się z tym, że sprawcy zbrodni korzystali po wojnie z „cudu gospodarczego”, podczas gdy ofiary były zmuszone do życia w biedzie okresu komunizmu. Niemcy mają teraz szansę pokazać partnerom z UE i NATO, że realnie przyznają się do swojej winy i dostrzegają krzywdę sąsiadów.
- Za każdą i każdego, kto odejdzie z pustymi rękami, Niemcy powinny się wstydzić – podsumowuje Puhl, przypominając o uciekającym czasie dla ostatnich świadków historii.
źr. wPolsce24 za "Der Spiegel"











