Tusk chciał wesprzeć opozycję na Węgrzech. Szybko został sprowadzony na ziemię

W niedzielę na Węgrzech obchodzono Święto Narodowe upamiętniające wybuch rewolucji z 1848 roku – jedno z najważniejszych wydarzeń w historii kraju. Tegoroczne obchody odbyły się w szczególnym momencie politycznym, ponieważ do wyborów parlamentarnych pozostało zaledwie kilka tygodni.
Demonstracja siły przed wyborami
Uroczystości stały się jednocześnie demonstracją siły dwóch rywalizujących obozów politycznych. Z jednej strony swoich zwolenników mobilizował lider Fideszu i premier Węgier Viktor Orbán, z drugiej – opozycyjna partia TISZA kierowana przez Petera Magyara.
Na wydarzeniu organizowanym przez Fidesz dominowały węgierskie flagi oraz symbole partii rządzącej. W okolicach zgromadzenia sprzedawano czerwono-biało-zielone kokardy, bransoletki i flagi narodowe. Uczestnicy nieśli transparenty z hasłami takimi jak „Marsz Pokoju” czy „Nie staniemy się ukraińską kolonią”.
Polacy na marszu w Budapeszcie
Na miejscu pojawili się także Polacy. Jak relacjonował wysłannik telewizji wPolsce24 Szymon Szereda, wśród uczestników byli przedstawiciele środowisk patriotycznych z Polski.
– Przyjechało tu wielu polskich patriotów. Jest Ruch Obrony Granic, są Prawnicy dla Polski – mówił dziennikarz.
Wpis Tuska i reakcja Budapesztu
Do wydarzeń w Budapeszcie odniósł się w mediach społecznościowych premier Polski Donald Tusk. Na platformie X opublikował zdjęcie z marszu organizowanego przez opozycję.
- Budapeszt dziś. Wiosna nadchodzi. LENGYEL MAGYAR két jó barát! (Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki - przy. red.) – napisał szef rządu.
Na reakcję ze strony Węgier Tusk nie musiał długo czekać. W ironiczny sposób odpowiedział mu szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto. Minister odniósł się do poparcia, jakie polski premier wyraził wobec opozycyjnego ugrupowania TISZA, przypominając jego aktywność przed poprzednimi wyborami oraz ich wynik.
- Donald Tusk jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do wiecu opozycyjnej partii TISZA. Szkoda, że tym razem się nie pojawił. Cztery lata temu był na wiecu opozycji 15 marca. Efekt? Wygraliśmy 20-procentową przewagą... – skwitował Szijjarto.
źr. wPolsce24 za x.com











