Świat

Trump zgasił reportera Polskiego Radia w likwidacji: „Lepiej znaleźć nową robotę”

opublikowano:
Do nieprzyjemnego zgrzytu doszło w trakcie rozmowy z dziennikarzami
Do nieprzyjemnego zgrzytu doszło w trakcie rozmowy z dziennikarzami (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Podczas wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Białym Domu doszło do małego zgrzytu. Jeden z polskich dziennikarzy, korespondent Polskiego Radia w likwidacji z Białego Domu Marek Wałkuski zadał pytanie, które wyprowadziło Donalda Trumpa z równowagi – i trudno się prezydentowi USA dziwić.

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Białym Domu przebiegała w znakomitej atmosferze i nie zepsuł jej nawet nieprzyjemny moment, gdy doświadczony i wieloletni korespondent Polskiego Radia (obecnie postawionego w stan "likwidacji" Marek Wałkuski nie zadał dość niemądrego pytania. 

Reporter Polskiego Radia w likwidacji stwierdził, że amerykański przywódca nie doprowadził do zakończenia wojny w Ukrainie ani nie sprawił, by coś się w tej kwestii zmieniło. Trump, który włożył mnóstwo wysiłku w to, by przekonać Władimira Putina do zakończenie wojny, nie krył oburzenia i natychmiast odpowiedział:

– Skąd pan wie, że nie ma żadnych działań? Powiedziałby pan, że nałożenie wtórnych sankcji na Indie, największego kupującego rosyjską ropę poza Chinami, nie było żadnym działaniem? To kosztowało Rosję setki miliardów dolarów. To jest brak działań - pytał wyraźnie wzburzony Trump.

Chwilę później padła jeszcze ostrzejsza riposta, wymierzona już bezpośrednio w pytającego:

– Nie zrealizowaliśmy jeszcze fazy drugiej ani trzeciej, ale jak mówi pan, że nie ma działań, no to chyba lepiej znaleźć nową robotę - podsumował Trump i nie chciał już więcej rozmawiać z Wałkuskim.

W Białym Domu nie tolerują tanich prowokacji

Słowa Trumpa wybrzmiały mocno – także dlatego, że trudno zaprzeczyć faktom. Amerykanie, przy całej skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, robią dziś najwięcej, by zatrzymać rosyjską machinę wojenną. Oczekiwanie cudownego „jednego ruchu”, który miałby zakończyć agresję Putina, musi skończyć się pytaniem: co niby miałoby to być? Rzucenie bomby atomowej na Moskwę?

Prezydent USA nie pozwolił więc sprowadzić rozmowy do absurdu. I choć moment wywołał mały zgrzyt w trakcie wizyty, to jednocześnie pokazał, że w Białym Domu cierpliwość dla naiwnych prowokacji jest ograniczona.

źr. wPolsce24

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.