Świat

Trump przemówił do narodu: „Iran nie będzie miał bomby”

opublikowano:
W swoim przemówieniu prezydent Donald Trump wyjaśnił powody ataku na Iran
(fot. PAP/EPA/ALEX BRANDON / POOL)
Prezydent USA Donald Trump wygłosił pierwsze przemówienie do narodu, którego tematem była wojna w Iranie. W jego trakcie nie powiedział jednak nic, czego nie mówiłby wcześniej.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  • Donald Trump wygłosił pierwsze przemówienie od początku wojny z Iranem, skupione głównie na dotychczasowych działaniach militarnych USA.
  • Podkreślił znaczące osłabienie irańskich sił zbrojnych oraz zniszczenie kluczowej infrastruktury wojskowej i zdolności dowodzenia.
  • Głównym celem operacji pozostaje uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej.
  • Trump zaznaczył energetyczną niezależność USA oraz brak konieczności obecności na Bliskim Wschodzie, mimo wsparcia dla sojuszników.
  • Prezydent skrytykował wcześniejsze porozumienie nuklearne z Iranem i działania poprzednich administracji.
  • Zapowiedział intensyfikację ataków w najbliższych tygodniach, jednocześnie dopuszczając możliwość negocjacji.
  • Ostrzegł Iran przed dalszymi konsekwencjami, w tym możliwymi atakami na infrastrukturę energetyczną.
  • Według Trumpa wojna szybko zmierza do realizacji strategicznych celów i znaczącego osłabienia zagrożenia ze strony Iranu.

Przemówienie, które wygłosił Trump w środowy wieczór, było wcześniej szeroko reklamowane przez członków jego administracji. Było to również pierwsze przemówienie od początku wojny z Iranem, gdyż w tym roku, po raz pierwszy od dekady, nie wystąpił na prawicowej konferencji CPAC. Dla wszystkich było od początku jasne, że głównym tematem jego przemówienia będzie właśnie wojna. 

Pochwalił się sukcesami 

Stało się tak, jak wszyscy przewidywali. Po krótkim wstępie o misji Artemis II, w ramach której czterech astronautów ma okrążyć księżyc, Trump przeszedł do tematów wojennych.

Zauważył, że

  •  przez cztery tygodnie amerykańskie i izraelskie siły zbrojne zniszczyły irańską marynarkę wojenną, siły powietrzne i obronę przeciwlotniczą;
  • wyeliminowały wielu czołowych przedstawicieli reżymu w Teheranie, a zdolność dowodzenia Korpusu Strażników Rewolucji jest w tym momencie dziesiątkowana;
  • zdolność Iranu do produkcji i używania pocisków balistycznych i dronów została znacznie ograniczona. - Nigdy w historii wojen przeciwnik nie poniósł tak wyraźnych i poważnych strat w ciągu tygodni – podkreślił.

Trump podziękował także żołnierzom za mistrzowską robotę, którą wykonali w Wenezueli. Zauważył, że po operacji aresztowania Nicolasa Maduro USA współpracują z Wenezuelą i wspólnie sprzedają ropę i gaz. - Teraz jesteśmy całkowicie niezależni od Bliskiego Wschodu, a mimo to jesteśmy tam, by pomóc. Nie musimy tam być. Nie potrzebujemy ich ropy. Nie potrzebujemy niczego, co mają. Ale jesteśmy tam, by pomóc naszym sojusznikom – stwierdził.

Iran nie będzie miał bomby

Trump po raz kolejny podkreślił, że głównym celem tej wojny jest upewnienie się, że Teheran nie zdobędzie broni atomowej. Przypomniał, że od pierwszych dni w polityce obiecywał, że na to nie pozwoli. Zauważył także, że wspierani przez Iran terroryści byli odpowiedzialni za zamach na koszary w Bejrucie w 1983 roku, w którym zginęło 241 Amerykanów, a także wiele innych zamachów, w tym atak na Izrael 7 października 2023 roku. Dodał, że reżym w Teheranie jest odpowiedzialny za śmierć dziesiątek tysięcy uczestników antyrządowych protestów.

Jego zdaniem najbardziej brutalny i bandycki reżym na świecie mógłby prowadzić bez przeszkód kampanie terroru, wymuszeń, podbojów i masowych mordów zza nuklearnej tarczy.  On jednak nigdy na to nie pozwoli, a poza tym już jego poprzednicy powinni coś z tym zrobić.

Nie chcieli się dogadać

Trump przypomniał także, że zerwał wynegocjowaną przez Baracka Obamę tzw. umowę nuklearną, w ramach której reżym miał zrezygnować z budowy bomby atomowej w zamian za zdjęcie z niego sankcji. Zauważył, że Obama przekazał Irańczykom 1,7 mld dolarów po to, by kupić ich szacunek i lojalność, ale przedstawiciele reżymu go wyśmiali i nadal budowali bombę atomową.

Przekonywał, że reżym w Teheranie odrzucał każdą próbę porozumienia. Z tego powodu w czerwcu zeszłego roku Trump nakazał zaatakowanie ich programu atomowego. Dodał, że operacja „Młot o północy”, jak oficjalnie nazywała się tzw. wojna dwunastodniowa, była wielkim sukcesem, ale reżym zaczął odbudowywać program atomowy w innych miejscach, a także budować arsenał pocisków balistycznych, które wkrótce miałyby zasięg pozwalający na uderzenie w USA czy Europę, co świadczy, że Teheran nie zrezygnował ze swoich atomowych ambicji.

- Od lat wszyscy mówili, że Iran nie może mieć broni atomowej. Ale ostatecznie to tylko słowa, jeśli nie masz woli, by podjąć działanie gdy przyjdzie czas – podkreślił.

Amerykański przywódca stwierdził także, że cele operacji Epicka Furia od początku były jasne i proste – pozbawienie reżymu możliwości zagrożenia Ameryce. - Dziś z radością mogę powiedzieć, że główne cele strategiczne są blisko osiągnięcia – podkreślił.

Trump odniósł się także do rosnących cen paliw. Jego zdaniem winny temu jest reżym w Teheranie, który atakuje tankowce i sąsiednie państwa, które nie mają nic wspólnego z tą wojną.

Więcej ropy z USA

Trump odniósł się także do sojuszników, którzy nie chcą mu pomóc w tej operacji. Zauważył, że pod jego rządami USA są największym producentem ropy na świecie, produkują jej więcej niż Rosja i Arabia Saudyjska razem wzięte, i cieśnina Ormuz nie jest im do niczego potrzebna. Zatem państwa, dla których ten szlak handlowy jest ważny, powinny same zadbać o wolność żeglugi przez nią.  - Będziemy pomagać, ale one powinny objąć przywództwo w ochronie ropy, na której tak desperacko polegają –podkreślił.

Powtórzył także, że państwa te powinny kupować więcej ropy od USA. Dodał, że gdy skończy się wojna, cieśnina sama się odblokuje i ceny ropy wrócą do normy.

Będziemy bombardować

Odnosząc się do przyszłości wojny, zapowiedział, że przez następne dwa do trzech tygodni będą prowadzone intensywne ataki na Iran. - Zawrócimy ich do epoki kamienia łupanego, gdzie jest ich miejsce – zagroził.

Dodał jednak, że równocześnie trwają negocjacje. Podkreślił, że zmiana reżymu nie była nigdy celem USA, ale wyeliminowali tylu jego członków, że de facto miała ona miejsce. Nowi liderzy są dużo mniej radykalni i rozsądniejsi. Powtórzył też swoją groźbę, że jeśli Irańczycy się nie dogadają z USA, to Amerykanie uderzą w irańskie elektrownie i przemysł petrochemiczny, a reżym nie będzie mógł zrobić nic, by ich powstrzymać.

Trump podkreślił również, że tę wojnę powinno się oceniać w perspektywie wcześniejszych konfliktów. Przypomniał, że np. amerykański udział w II wojnie światowej trwał trzy lata i osiem miesięcy, w Korei - trzy lata i miesiąc, w Wietnamie - 19 lat i pięć miesięcy, a w Iraku - osiem lat i osiem miesięcy.  Tymczasem teraz Iran, po zaledwie 32 dniach, przestał praktycznie być zagrożeniem. - Byli prześladowcą Bliskiego Wschodu, ale już nie są – stwierdził, dodając, że to prawdziwa inwestycja w przyszłość waszych dzieci i wnuków.  Przekonywał, że dzięki tej wojnie USA są już blisko zakończenia groźby, jaką reżym stanowił dla USA i świata. - A kiedy to zrobimy, kiedy to wszystko się skończy, Stany Zjednoczone będą bezpieczniejsze, dostatniejsze i potężniejsze, niż kiedykolwiek wcześniej – zakończył.

źr. wPolsce24

Świat

Francja na krawędzi paraliżu w Halloween. 70 tysięcy policjantów na ulicach

opublikowano:
Francja na krawędzi wybuchu! Władze w panice odwołują urlopy policjantów i wprowadzają godzinę policyjną
Francja na krawędzi wybuchu! Władze w panice odwołują urlopy policjantów i wprowadzają godzinę policyjną (graf. AI)
Francuskie władze szykują się na potężną falę niepokojów społecznych. W całym kraju w sobotę ma zostać zmobilizowanych aż 70 tysięcy funkcjonariuszy policji i żandarmerii. Pretekstem do zaostrzenia środków ostrożności jest nałożenie się masowych protestów przeciw rosnącym kosztom życia oraz obostrzeń związanych z Halloween. Służby ostrzegają przed „bardzo wysokim ryzykiem zakłóceń porządku publicznego”, zakazują demonstracji w centrach miast i wprowadzają godziny policyjne.
Świat

Już nawet zagraniczne media mówią o zamachu stanu! Świat wstrząśnięty działaniami Tuska

opublikowano:
Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym
Zagraniczne media piszą o sytuacji w Polsce. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Wydarzenia w polskim Trybunale Konstytucyjnym wywołały falę komentarzy w największych międzynarodowych redakcjach. Zagraniczni komentatorzy piszą wprost o „politycznym polu bitwy” oraz „kryzysie instytucjonalnym”.
Świat

Ocieplenie klimatu ocaliło nas przed czymś gorszym? Zaskakujące badania

opublikowano:
Zamarznięte morze
Zamarznięte morze (fot. shutterstock)
Czy globalne ocieplenie uchroniło Ziemię przed kolejną epoką lodowcową? Według naukowców badających kanadyjską Arktykę działalność człowieka mogła zatrzymać rozpoczęty już proces zlodowacenia. Choć można uznać to za dobrą wiadomość, autorzy odkrycia ostrzegają przed wyciąganiem takich wniosków. Inni badacze mają zastrzeżenia do ich teorii.
Świat

Świat kina pogrążył się w żałobie. Nie żyje Patrick Stewart

opublikowano:
Patrick Stewart
W wieku 86 lat zmarł Patrick Stewart. (fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT)
Świat filmu pogrążył się w głębokiej żałobie. W wieku 86 lat odszedł Patrick Stewart, wybitny brytyjski aktor, którego kreacje aktorskie na stałe zapisały się w historii światowej popkultury. Informacja o jego odejściu poruszyła rzesze fanów na całym świecie, którzy zapamiętają go przede wszystkim jako dowódcę statku USS Enterprise oraz charyzmatycznego lidera mutantów.
Świat

Kosmiczna ekspansja w Europie! Zbrojeniowy gigant wkracza w nową erę

opublikowano:
Satelita kosmiczny
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Czeski koncern zbrojeniowy Czechoslovak Group wyłożył niemal pół miliarda dolarów, by wykupić kluczowe udziały w kanadyjskiej spółce MDA Space. Ten spektakularny krok to nie tylko strategiczny most łączący produkcję militarną z podbojem orbitalnym, ale również historyczny dowód na to, że kapitał z Europy Środkowo-Wschodniej zaczyna dyktować warunki na zachodnich rynkach.
Świat

Miasto widmo nad Bałtykiem. Wstęp grozi śmiercią!

opublikowano:
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą
Wustrow nad Bałtykiem do dziś pozostaje zamkniętą enklawą (fot. shutterstock)
Drut kolczasty, tablice z trupią czaszką i groźba natychmiastowej eksplozji. Tuż za naszą zachodnią granicą, na urokliwym wybrzeżu Bałtyku, leży miejsce wyjęte spod prawa cywilizowanego świata. Jak informuje portal kreiszeitung.de, Półwysep Wustrow – skrawek lądu o powierzchni dziesięciu kilometrów kwadratowych – od ponad 90 lat pozostaje ściśle zamkniętą enklawą. Oficjalne komunikaty nie pozostawiają złudzeń: „Wyraźnie ostrzegamy! Nikomu nie wolno tam wchodzić”. Za złamanie zakazu grozi nie tylko surowa kara, ale przede wszystkim śmiertelne niebezpieczeństwo.