Trump: „Karol wykonuje świetną pracę”. Amerykański prezydent wspomina spotkanie w Davos

Na pokładzie Air Force One dziennikarze zapytali amerykańskiego prezydenta, czy to według niego możliwe, by takie kraje, jak Wielka Brytania czy Francja dołączyły do tworzonej przez niego Rady Pokoju.
– Cóż, myślę, że będą chcieli. (...) Niektóre kraje mają zakaz, muszą zwrócić się do swoich władz ustawodawczych (…). W większości krajów premier albo prezydent mogą to podpisać. Widzieliście wielu z nich dzisiaj. Proszę nie zapominać, że list (z zaproszeniem) został wysłany dwa dni temu. Mieliśmy już prawie 30 osób z bardzo ważnych krajów – odpowiedział Trump.
Polska i Włochy będą chciały
– Ale są niektóre kraje, takie jak Włochy… (Premier) powiedziała mi, że chce podpisać. (…) Ale myślę, że musi się zwrócić do swoich władz ustawodawczych. I tak samo było z Polską. (Prezydent) Powiedział: chcemy – przekazał Trump.
– Nawiasem mówiąc, on jest wspaniały. Karol wykonuje świetną pracę. Ale musi zdobyć zgodę. Niektórzy muszą zdobyć zgodę, inni nie muszą – dodał prezydent USA.
Powtórzył, że Rada Pokoju będzie zajmować się Strefą Gazy i możliwe, że także innymi sprawami.
Prestiż dla Polski
Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie.
Prezydent Nawrocki zapewnił w czwartek, że jest w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie ewentualnego członkostwa Polski w Radzie Pokoju. Dodał, że przekazana wcześniej Kancelarii Prezydenta opinia MSZ w tej sprawie była „nie do końca poważna”.
Podczas konferencji prasowej Nawrocki powiedział, że choć nie złożył podpisu podczas uroczystości, to uczestniczył w niej.
– To (…) prestiż, że Polska jest zapraszana do gremiów, które mają rozstrzygać także kwestie Bliskiego Wschodu, kwestie wojny między Izraelem a Palestyną – oświadczył Nawrocki.
Wyjaśnił też, dlaczego postąpił w taki sposób.
– W związku z kwestiami konstytucyjnymi, legislacyjnymi, pewnym porządkiem prawnym, ustrojowym w Polsce swojego podpisu nie złożyłem – dodał.
Przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej oznacza konieczność przeprowadzenia tzw. dużej ratyfikacji przez prezydenta za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie o umowach międzynarodowych, także przy odpowiedniej uchwale Rady Ministrów.
źr. wPolsce24 za PAP











