Świat

Transpłciowa kobieta dokonała szkolnej masakry. Policja w końcu zdradziła jej motywy

opublikowano:
a-pistol-shaped-gland-4969446_1280
Planowała ją od lat (fot. ilustracyjna Pixabay)
Policja wydała ostateczny raport dotyczący głośnej masakry w szkole Covenant School w Nashville. Funkcjonariusze zdradzili, co kierowało transpłciową kobietą, która dokonała zbrodni.

Zdarzenie miało miejsce 27 marca w prywatnej, chrześcijańskiej szkole Covenant School w Nashville. 28-letnia transpłciowa kobieta Audrey Hale, była uczennica, pojawiła się uzbrojona w karabinek i pistolet tuż przed godz. 10 rano. Zaczęła strzelać do  drzwi.

Zauważył to 61-letni woźny, który usiłował uciekać, ale został zastrzelony. Następnie Audrey Hale weszła na piętro, gdzie zastrzeliła troje dziewięcioletnich uczniów i 61-letnią nauczycielkę.

Ponieważ strzały spowodowały włączenie się alarmu przeciwpożarowego, dyrektorka szkoły wyszła z gabinetu, żeby sprawdzić, co się dzieje. Hale oddała do niej kilka strzałów z karabinku i dobiła ją z pistoletu.

Więcej osób nie zdążyła zabić, bo sama została zastrzelona przez policję.

Nie zostawiła jednak manifestu

O tej masakrze zrobiło się szczególnie głośno, bowiem pojawiła się plotka, że przed dokonaniem zbrodni Hale stworzyła swój manifest, ale policja z Nashville nie chce go ujawnić, bo zaszkodziłoby to środowiskom LGBT. Znany konserwatywny komentator Steven Crowder ujawnił kilka jego stron. Były wypełnione wyzwiskami i groźbami pod adresem uczniów szkoły, których nazywała m.in. małymi krakersami – krakers to w amerykańskim slangu pogardliwe określenie osoby o białej skórze – i p**ałami z białym przywilejem. Policja twierdziła, że dokumenty, które zostawiła po sobie, to „bełkot”, w którym nie było żadnych spraw politycznych czy społecznych.

Teraz policja z Nashville wydała ostateczny raport w tej sprawie. Funkcjonariusze stwierdzili po raz kolejny, że nie było żadnego manifestu – rozumianego jako pojedynczy dokument, w którym morderczyni wytłumaczyłaby swoje motywacje, wybór celu czy też to, co chciała osiągnąć tą masakrą. Hale zostawiła jednak szereg innych dokumentów – notatników, szkicowników czy plików komputerowych – z których można wyciągnąć wnioski co do jej motywów. Zostawiła też list pożegnalny dla rodziców. 

Chciała zdobyć sławę 

Z raportu wynika, że Hale od dawna planowała dokonanie masakry. Zaczęła o nich czytać w 2017 roku, a rok później zaczęła fantazjować o dokonaniu masakry w liceum plastycznym, które skończyła. Fantazjowała też o zamordowaniu swojego ojca i psychiatry. Przed atakiem miesiącami ćwiczyła na strzelnicy. Wiele razy też odkładała jego datę, w tym z powodu śmieci bliskiego przyjaciela w wypadku samochodowym.

Śledczy ustalili też, że Hale cierpiała na depresję, którą wzmagały nieudane związki, porażki zawodowe i to, że nadal mieszkała z rodzicami. Uważają jednak, że to nie ona była powodem tej masakry, chociaż sprawiła, że nękały ją myśli samobójcze. Zauważyli, że w swoich pamiętnikach kilkakrotnie napisała, że gdyby chodziło jej tylko o popełnienie samobójstwa, to by to po prostu zrobiła.

Zdaniem śledczych, prawdziwym powodem była jednak chęć zdobycia sławy. Inspirowała się po części masakrą w szkole Columbine w 1999 roku, w której zginęło 16 osób, łącznie z dwojgiem sprawców. To była jedna z najsłynniejszych masakr szkolnych w USA, napisano o niej wiele książek i stworzono wiele filmów dokumentalnych. Hale liczyła na podobną sławę jak dwoje nastolatków, którzy jej dokonali. Chciała, by jej dzienniki, obrazy i broń trafiły do muzeów na całym świecie, a jej zbrodnia zainspirowała naśladowców.

Nie była prześladowana w szkole 

Ponieważ policja długo nie chciała zdradzić potencjalnych motywów Hale, powstało wiele teorii. Jedna z najpopularniejszych głosiła, że Hale mściła się, bo jako uczennica tej szkoły padła ofiarą prześladowania ze strony innych uczniów lub nauczycieli. Śledczy twierdzą jednak, że to nieprawda. W prowadzonych przez wiele lat pamiętnikach ani razu nie wspominała o tym, że padła w tej szkole ofiarą prześladowania czy ostracyzmu, chociaż wspominała o tym w wypadku innych szkół, do których uczęszczała. Wprost przeciwnie – pisała, że czuła się w niej akceptowana, miała wielu kolegów, a pobyt w tej szkole należy do najszczęśliwszych wspomnień z dzieciństwa.

Prawdziwy powód, dla którego zaatakowała właśnie tę szkołę, był zupełnie inny. Wiedziała, że nie spotka się tam ze znaczącym oporem. Hale chciała zabić co najmniej dziesięć osób, uznała, że mniej ofiar to będzie porażka.

Była jednak dość drobną osobą, miała 1,57 m wzrostu i ważyła 54 kilo. Bała się, że z tego powodu ktoś będzie w stanie ją obezwładnić i dostanie się żywa w ręce policji. Uznała, że w szkole podstawowej to ryzyko jest najmniejsze.

Miała też alternatywne cele – lokalne centrum handlowe i ulicę w pobliżu kampusu Uniwersytetu Belmont. Zdecydowała też, że jeśli jej rodzice dowiedzą się o jej planach i będą próbowali ją powstrzymać, to ich zamorduje jako pierwszych. 

źr. wPolsce24 za Fox News

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.