Świat

Chcą zorganizować wycieczki do miejsca słynnej masakry. Rząd liczy, że przyciągnie turystów

opublikowano:
1440px-Peoplestemplememorialgravesite
Tego dnia życie straciło ponad 900 osób (fot. Mercurywoodrose\Wikipedia)
Jonestown było świadkiem jednej z największych tragedii w historii USA. Teraz władze Gujany chcą tam wpuścić turystów.

W połowie lat 50. XX wieku Jim Jones założył sektę, którą nazwał Świątynią Ludową. Twierdził, że jej członkowie praktykują „apostolski socjalizm”. Twierdził też, że to socjalizm, a nie religia, prowadzi do oświecenia, chwalił Stalina i Lenina.

Jego ruch szybko zaczął zdobywać popularność i otwierać kolejne oddziały, a on sam, po przeprowadzce do Kalifornii, zaczął brylować wśród lewicowych polityków. 

Socjalistyczny raj 

W 1973 roku, kiedy media zaczęły bliżej przyglądać się ich działalności, Jones postanowił zbudować „socjalistyczny raj” poza granicami USA.

Zdecydowano się na Gujanę, bo był to anglojęzyczny kraj, którym rządzili wtedy socjaliści. Kiedy członkowie ruchu dostali pozwolenie od  rządu, kupili tam działkę i zbudowali kompleks, który przeszedł do historii jako Jonestown. Zachęcali też swoich zwolenników, by się tam przeprowadzali. 

W 1977 dołączył do nich sam Jones. Po jego przybyciu życie w osadzie stało się ciężkie. Jones zabronił jej mieszkańcom oglądania zachodnich filmów, zamiast tego puszczano im sowiecką propagandę i prosocjalistyczne „dokumenty”. Kazał im też pracować od szóstej rano do szóstej wieczór, a po pracy musieli brać udział w wielogodzinnych „lekcjach” o socjalizmie. Równocześnie przeprowadzał pranie mózgów, inspirowane praktykami w komunistycznych Chinach i Korei Północnej.

Jego osada zaczęła więc popadać w coraz większą ruinę. Osoby, którym się nie podobało się takie życie, były okrutnie karane. 

Śmierć w dżungli

17 listopada 1978 roku komunę odwiedził kalifornijski kongresman Leo Ryan, który był przyjacielem ojca jednego z jej mieszkańców. Chciał na własne oczy zobaczyć, co się tam dzieje. Jones początkowo nie chciał go wpuścić, ale w końcu zmienił zdanie.

Podczas wizyty kongresman został zaatakowany nożem przez jednego z członków, a kilkanaście innych osób uciekło i poprosiło delegację o pomoc. Uciekinierów było tak wielu, że trzeba było ściągnąć drugi samolot. Gdy startował, jeden z rzekomych uciekinierów sięgnął po broń i zaczął strzelać. Zdążył zranić dwóch ludzi. W tym samym czasie członkowie sekty ostrzelali drugi samolot. Ryan został trafiony dwadzieścia razy i zginął na miejscu.

Przed odjazdem Ryan twierdził, że jego raport o osadzie będzie raczej pozytywny, ale Jones w to nie uwierzył i był przekonany, że wszystko stracone. Po strzelaninie nakazał członkom sekty pozostanie w domach. W tym czasie inni przygotowali napój winogronowy, do którego dodali wszelkie trucizny, jakie mieli pod ręką, w tym cyjanek. Następnie kazał mieszkańcom wypić miksturę, nie ukrywając, że jest zatruta. Noworodkom i osobom, które nie chciały tego zrobić, wstrzyknięto ją dożylnie.

Tego jednego dnia życie straciło ponad 900 osób, w tym Jones i jego żona. To była największa strata amerykańskich cywili w ciągu jednego dnia, zanim nie doszło ataku na World Trade Center. 

Makabra przyciągnie turystów 

Gujana długo była bardzo biednym krajem, ale niemal dekadę temu w jej wodach terytorialnych odkryto ogromne złoża ropy i gazu. Obecnie kraj gwałtownie się rozwija, budowane są nowe drogi, szkoły czy szpitale. Teraz chce także przyciągnąć turystów. Jedną z jej atrakcji mają być właśnie ruiny Jonestown.

Według planów turyści będą dowożeni łodzią z wioski Port Kaituma, po czym będą musieli przejść kilka kilometrów szlakiem przez dżunglę. Dotychczas Jonestown nie było zamknięte, ale ponieważ było trudno tam dotrzeć, więc większość osób, które decydowały się odwiedzić osadę, to byli dziennikarze i rodziny ofiar. 

Nie wszystkim to się podoba 

Decyzja o zorganizowaniu wycieczek do miejsca tej masakry wywołała sprzeciw. 67-letnia Jordan Vilchez powiedziała agencji AP, że rząd Gujany ma wprawdzie prawo zarabiać na Jonestown, ale ona ma co do tego mieszane uczucia, bo ofiary powinny być traktowane z szacunkiem. Ona sama przeprowadziła się do Jonestown, gdy miała 14 lat i była jedną z niewielu osób, które przeżyły. W masakrze zginęły dwie jej siostry i dwójka siostrzeńców.

Pomysłowi sprzeciwił się także w liście otwartym Neville Bissember, profesor prawa Uniwersytetu w Gujanie. Stwierdził, że to makabryczny pomysł i pytał, jaki jest sens promować przyrodę i kulturę Gujany za pomocą masakry, w której zginęli głównie Amerykanie. Minister turystyki Oneidge Walrond powiedziała jednak, że ona sama popiera ten pomysł, podobnie jak jej rząd, chociaż ma świadomość, że może on budzić sprzeciw. Rose Sewcharran, dyrektorka biura turystycznego Wonderlust Adventure, które chce organizować te wycieczki, dodała, że jest wiele przykładów takiej „ponurej turystyki”. Za przykład podała niemiecki obóz w Auschwitz.

Pomysł na wykorzystanie Jonestown do zarabiania na turystach nie jest nowy. Mówił o tym Astill Paul, pilot samolotu, w którym zginął kongresman Ryan. Jego zdaniem dawna komuna powinna być zmieniona w miejsce pamięci. Dotąd żaden rząd nie chciał jednak tego robić, bo bał się, że promowanie tego miejsca zepsuje wizerunek kraju. Do niedawna masakra w Jonestown była jedynym wydarzeniem, z którym kojarzyła się Gujana. 

źr. wPolsce24 za Politico

Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.
Świat

Zdaniem nowej strategii UE nie ma rasizmu wobec białych i chrześcijan. Za to wszyscy biali są rasistami "strukturalnymi"

opublikowano:
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów (Fot. PAP/EPA/BENOIT TESSIER / POOL)
Unia Europejska przyjęła nową strategię antyrasistowską na lata 2026–2030. Dokument już wywołuje emocje – krytycy przekonują, że pomija on problem rasizmu wobec białej części społeczeństwa, a jednocześnie wprowadza niejasne pojęcia, które mogą prowadzić do nadużyć.
Świat

Minister i jego "mąż" wynajęli brzuch kobiety w USA. Wcześniej sami sprzeciwiali się takiej patologii

opublikowano:
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami"
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami" (Fot. Pixabay/Instagram)
W Niemczech wybuchł poważny spór, który dla wielu komentatorów jest czymś więcej niż tylko kolejną polityczną kontrowersją. Sprawa dotyczy jednego z czołowych polityków chadecji — Jens Spahna — i jego skandalicznej decyzji, która uderza w fundamenty wiarygodności życia publicznego.