Do tragedii doszło w hotelu Duca di Montefeltro w miejscowości Pennabilli, niedaleko Rimini. W Wielkanocny poranek rodzina korzystała ze strefy spa. W pewnym momencie noga chłopca została zassana przez dyszę jacuzzi, gdy urządzenie było włączone. Matteo został wciągnięty pod wodę i uwięziony na kilka minut. Jak podają śledczy, przebywał pod wodą wystarczająco długo, by doszło do zatrzymania akcji serca i poważnego uszkodzenia mózgu.
Walka o życie i dramatyczny finał
Obsługa hotelu zdołała odciąć zasilanie i wyłączyć urządzenie, jednak chłopiec był już w stanie krytycznym. Na miejscu natychmiast rozpoczęto reanimację, a po przywróceniu akcji serca przetransportowano go śmigłowcem do szpitala. Matteo został podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Niestety 9 kwietnia lekarze stwierdzili śmierć mózgową. Według lokalnych mediów jego życie ma zostać podtrzymane tylko do momentu przeprowadzenia procedury odłączenia aparatury.
Rodzice podjęli trudną decyzję
W obliczu tragedii rodzice chłopca zdecydowali się na niezwykle trudny krok. Wyrazili zgodę na przekazanie jego organów do przeszczepu, by w ten sposób pomóc innym pacjentom.
Włoska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Na obecnym etapie nie wskazano żadnych podejrzanych. Teren basenu i spa został zabezpieczony, a śledczy badają okoliczności zdarzenia, w tym stan techniczny urządzeń oraz procedury bezpieczeństwa obowiązujące w hotelu.
Poruszające pożegnanie ojca
Ojciec chłopca opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z synem. Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy pełnych współczucia i wsparcia. Internauci piszą o niewyobrażalnym bólu i niesprawiedliwości tej tragedii.
źr. wPolsce24 za The Sun