Świat

Socjaliści stracą władzę w Hiszpanii? Przegrali we własnej twierdzy

opublikowano:
Hiszpańska flaga na tle oceanu. W Estremadurze lewica przegrała wybory, które uznano za prognostyk dla całego kraju.
Hiszpanie zaczynają mieć dość lewicy (fot. ilustrujaca Pixabay)
Hiszpańscy socjaliści doznali kompromitującej porażki w wyborach lokalnych w Estremadurze, autonomicznej wspólnocie, która jeszcze niedawno była uznawana za ich twierdzę. Czyżby po serii skandali hiszpańscy wyborcy w końcu mieli dosyć lewicy?

Estremadura to autonomiczna wspólnota składająca się z prowincji Caceres i Badajoz. To bardzo lewicowy region. Od dekad rządzi tu Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE), która od 2018 roku sprawuje władzę w całej Hiszpanii.

Socjaliści stracili władzę w Estamadurze dopiero w 2023 roku. Wtedy PSOE otrzymała wprawdzie najwięcej głosów, ale zabrakło jej miejsc do większości, a centroprawicowa Partia Ludowa (PP) dogadała się z prawicowym Voxem. Nie udało im się jednak przyjąć budżetu, więc konieczne było ogłoszenie przedterminowych wyborów.

Tego typu wybory budzą w Hiszpanii spore emocje. W Estremadurze były one jednak wyjątkowe. W ostatnim czasie wokół PSOE wybuchło bowiem wiele skandali.

Żona premiera i inni

 W 2024 roku Begona Gomez, żona premiera Pedro Sancheza, zaczęła być podejrzewana o to, że pomagała firmom w zdobywaniu rządowych kontraktów w zamian za wsparcie uniwersytetu, który ją zatrudniał. Ostatecznie nie usłyszała w tej sprawie zarzutów, ale obecnie toczy się jej proces w sprawie rzekomej defraudacji pieniędzy uniwersytetu.

 Trzech bliskich współpracowników Sancheza, ważnych członków PSOE, ma sprawy związane z korupcją przy zamówieniach publicznych w trakcie pandemii.

W innym procesie zarzuty usłyszeli Miguel Angel Gallardo – który w razie zwycięstwa socjalistów rządziłby Estremadurą – i David Sanchez, brat premiera. Chodzi o zatrudnienie Sancheza na państwowym stanowisku, które stworzono specjalnie dla niego. W ostatnim czasie partia jest oskarżana także, że ignorowała doniesienia o molestowaniu seksualnym, jakiego mieli się dopuszczać jej wysoko postawieni działacze.

Te skandale to wielki problem dla polityka, który szedł po władzę z hasłami walki z korupcją i deklaruje się jako feminista.

Prawica na fali

 Wielu komentatorów uznało, że wynik wyborów w Estremadurze to prognostyk tego, co stanie się w kolejnych wyborach krajowych, które muszą się odbyć do połowy 2027 roku. Jeśli to się potwierdzi, to socjaliści mogą się pakować, gdyż w tym regionie, gdzie historycznie zawsze dobrze im szło, zaliczyli tym razem kompromitującą porażkę.

Z wynikiem 25,7% zdobyli zaledwie 18 miejsc w zgromadzeniu, o 10 mniej niż mieli. Oznacza to, że nawet z lewicowym sojuszem Podemos-IU-AV, który zdobył siedem miejsc, nie mają większości w 65-osobowym Zgromadzeniu.

Ma ją za to prawica. Centroprawicowa PP dostała najwięcej głosów, 43,2% i zdobyła 29 miejsc, o jedno więcej niż wcześniej. Vox dostał ponad dwa razy więcej głosów, niż w ostatnich wyborach, 16,9%, i ma ponad dwa razy więcej miejsc - 11. Oznacza to, że władza prawicowej koalicji nad tą wspólnotą jest niezagrożona.

Kolejne przegrane?

Oczywiście do dnia wyborów krajowych może się jeszcze wiele zmienić. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że tendencja spadkowa socjalistów jest już wyraźnie widoczna. W najbliższych miesiącach Hiszpanie wybiorą też władze Aragonii, Kastylii i Leon i Andaluzji. Jeśli i tam socjaliści się nie popiszą, to zdaniem ekspertów może to doprowadzić do demobilizacji ich elektoratu przed wyborami krajowymi.

źr. wPolsce24 za Euronews, France24

Świat

Gigantyczna afera w partii Tuska! Chodzi o pieniądze na kampanię

opublikowano:
Tusk epp
Śledczy badają finanse EPP, europejskiej partii do której należy m.in. KO Donalda Tuska (Fot. Fratria)
Spore problemy Europejskiej Partii Ludowej (EPP), do której należą Koalicja Obywatelska i PSL. Śledczy sprawdzają kontrakty władz EPP z greckimi konsultantami od propagandy.
Świat

"Całe miasto w chmurze gazu". Jarząbek w oku cyklonu!

opublikowano:
jarząbek we francji wpolsce
Red. Rafał Jarząbek w Marsylii (Fot. wPolsce24)
Gaz łzawiący, deszcz kamieni, wrzaski i huk petard - tak wyglądają ulice francuskich miast. Świadkiem gwałtownych demonstracji i urządzanych przez migrantów wraz ze skrajną lewicą demolek jest polski dziennikarz Rafał Jarząbek.
Świat

Nadchodzącą katastrofę widać już z kosmosu! Ludzie zostaną odcięci od wody

opublikowano:
Zdjęcie satelitarne
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Gwałtowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała niszczycielską katastrofę ekologiczną w Zatoce Perskiej. Z danych satelitarnych wynika, że ilość ropy na powierzchni akwenu wzrosła dwukrotnie w porównaniu do warunków pokojowych. Skażenie nie tylko zagraża gatunkom morskim, ale grozi sparaliżowaniem zakładów odsalania, od których zależy woda pitna dla dziesiątek milionów mieszkańców regionu.
Świat

Nowe państwo na mapie Europy? Belgijski polityk zapowiada rozpad kraju

opublikowano:
2500919_4
Czy na mapie Europy pojawi się wkrótce suwerenna Flandria, a Unia Europejska zdoła odwrócić proces niszczycielskiej centralizacji? W rozmowie z Ryszardem Czarneckim w programie „RH+” belgijski eurodeputowany Gerolf Annemans z partii Vlaams Belang przedstawił bezkompromisową wizję przyszłości swojego kraju oraz całego kontynentu.
Świat

Podpalił dawną rezydencję Adolfa Hitlera? Policja ma podejrzanego

opublikowano:
Zdjęcie płonącego domu i znaczek pocztowy z wizerunkiem Adolfa Hitlera
Policja zatrzymała domniemanego sprawcę podpalenia dawnej rezydencji Adolfa Hitlera. (fot. pexels/ Fratria)
W piątkowy wieczór w dawnej rezydencji Adolfa Hitlera, znanej jako Orle Gniazdo w Bawarii, wybuchł groźny pożar. W akcji gaśniczej na wysokości ponad 1800 m n.p.m. brało udział blisko 200 strażaków. Niemiecka policja poinformowała już o zatrzymaniu osoby podejrzewanej o podłożenie ognia.
Świat

Niemcy trzy razy deportowali 58-letniego Polaka. Obiecał im, że zaraz wróci i słowa dotrzymał

opublikowano:
Mężczyzna z założonymi na ręce kajdankami
(fot, ilustracyjna/ pexels)
Niemiecki wymiar sprawiedliwości wydał surowy wyrok wobec 58-letniego obywatela Polski, który uporczywie lekceważył nakazy opuszczenia terytorium Niemiec. Mężczyzna w ciągu zaledwie kilku dni trzykrotnie nielegalnie przekroczył granicę, a policjantom zapowiadał, że natychmiast powróci. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym.