Świat

Co spowodowało blackout w Hiszpanii? Zaskakujące przypuszczenia

opublikowano:
mid-epa12061838
(fot. PAP/EPA/Chema Moya)
Rządy Portugalii i Hiszpanii przywróciły już prąd po jednym z największych blackoutów w historii Europy. Nadal nie wiadomo, co było jego powodem.

Jak informowaliśmy wcześniej, w poniedziałek miał miejsce masowy blackout. Dotknął głównie Hiszpanię i Portugalię, ale przerwy w dostawie prądu odnotowano także w innych państwach. Energii zabrakło m.in. w południowo-zachodniej Francji, głównie w pobliżu granicy z Hiszpanią. Krótkie braki prądu odnotowano także w Niemczech i Włoszech, a także w położonej między Hiszpanią i Francją Andorze.

Prąd już przywrócono 

Jak informuje brytyjski "The Guardian", we wtorek rano w Hiszpanii wszystkie podstacje elektryczne już działały, udało się przywrócić 99,95% normalnego poziomu energii elektrycznej w sieci. W sąsiedniej Portugalii operator sieci elektrycznej REN poinformował, że także wszystkie podstacje już działają, a sieć udało się ustabilizować już w poniedziałek, ok. 23:30. 

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez powiedział wcześniej, że w poniedziałek, ok. 12:33, z sieci nagle znikło na kilka sekund ok. 15 gigawatów prądu. To ok. 60% całego prądu, który się w niej znajdował. Premier powiedział, że coś takiego nie miało dotychczas miejsca. Dodał, że na razie eksperci nie wiedzą, co się stało, ale się dowiedzą. REE, operator hiszpańskiej sieci energetycznej, powiedział, że powodem awarii była „bardzo silna oscylacja w sieci energetycznej”, która spowodowała załamanie się systemu o 12:38. Dyrektor ds. usług REE Eduardo Prieto powiedział e wtorek rano, że odnotowali dwa następujące po sobie incydenty o 12:32, były od siebie oddalone o półtorej sekundy. System wytrzymał pierwszy, ale padł na drugim.

Teraz wszyscy zastanawiają się co w ogóle zaszło. W związku z napiętą sytuacją w Europie podejrzenia wielu osób padły oczywiście na hakerów pracujących dla służb. Eksperci od dawna ostrzegają, że sieci energetyczne są wrażliwe na ataki, a a ich zdalne wyłączenie może być zarówno elementem wojny hybrydowej, jak i preludium do ataku. Do takich ataków dochodziło już w przeszłości, np. w 2015 i 2016 roku na Ukrainie.

To nie byli hakerzy?

REE twierdzi jednak, że atak hakerów nie miał miejsca. Prieto powiedział, że nic nie sugeruje by nastąpiło włamanie od systemu kontroli REE. Rzecznik rządu Portugalii powiedział, że na razie nie mają żadnych informacji o możliwym cyberataku lub wrogim działaniu, a problem z siecią, co by go nie spowodowało, miał miejsce w Hiszpanii. Prezydent Rady Europejskiej Antionio Costa, który był premierem Portugalii do zeszłego roku, także stwierdził, że na razie nie ma dowodów na atak hakerski, ale podkreślił, że przyczyny awarii nadal są nieznane. Jak zauważył korespondent ds. cyberpbezpieczeństwa BBC Joe Tidy, gdyby faktycznie to był cyberatak – czego, jak podkreślił, nie da się na razie całkowicie wykluczyć – to jego skala i skuteczność nie miałyby precedensu. Oba ataki na Ukrainę dotknęły tylko niewielkiego obszaru i ich skutki zwalczono po zaledwie kilku godzinach.

Powodem awarii sieci elektrycznych bywa też pogoda. Zazwyczaj jednak chodzi o ekstremalne zjawiska pogodowe – burze, uderzenia piorunów, silne wiatry etc. Tymczasem w poniedziałek na Półwyspie Iberyjskim pogoda była dobra. W mediach społecznościowych krążyło oświadczenie, którego autorem miał być rzekomo REN, że awarię spowodowało rzadkie zjawisko atmosferyczne. Rzecznik REN poinformował jednak, że to oświadczenie nie zostało wydane przez nich. Hiszpańscy meteorolodzy zauważają, że w ostatnim czasie nie odnotowano żadnych zjawisk, które odbiegałyby od normy.

Zawiniło OZE? 

Wiele osób za zaistniałą sytuację obwinia uzależnienie hiszpańskiej sieci elektrycznej od odnawialnych źródeł energii. Jak informuje Reuters, w momencie awarii aż 59% prądu w miksie pochodziło z fotowoltaiki, 12% z wiatraków, 11% z elektrowni atomowych, a 5% z elektrowni gazowych. Z danych REE wynika, że między 12:30 i 12:35 generacja prądu z fotowoltaiki spadła z 18 do 8 gigawatów. Źródło w branży powiedziało anonimowo dziennikarzom, że problemem hiszpańskiej energetyki jest brak zapasowej energii w magazynach. W takich warunkach nagła przerwa w jej produkcji sprawia, że cały system pada, a jego ponowne uruchomienie jest dużo trudniejsze.

Zdaniem niektórych komentatorów słoneczna, wietrzna pogoda sprawiła, że OZE wygenerowały tyle energii, że przeładowało to system. OZE są bardzo wrażliwe na zmiany pogody, a stabilizowanie opartej o nie sieci jest dużym wyzwaniem. Zdaniem eksperta od energetyki Daniela Muira z S&P Global natura i skala tej awarii raczej nie wskazują na to, że problemem jest nadmierna generacja prądu z OZE, gdyż ta jest w Hiszpanii bardzo częstym problemem, ale nie powoduje tak dotkliwych problemów.

Cała sytuacja obudziła w Hiszpanii ponownie dyskusje o tym, czy socjaliści mają rację chcąc zrezygnować z atomu na rzecz OZE. Taki plan zaczęli realizować już w latach osiemdziesiątych, ale chociaż zrezygnowali z niego pod koniec lat dziewięćdziesiątych, to odstraszyło to inwestorów, przez co nikt nie chce budować kolejnych elektrowni i inwestować w atom. Według obecnego planu Hiszpania chce zrezygnować z tej formy produkcji energii do 2035 roku, ale budzi to sprzeciw prawicy i przedstawicieli przemysłu. Teraz wielu komentatorów wskazuje, że mix oparty o atom byłby bardziej stabilny. Jak informuje Reuters, cztery reaktory automatycznie wyłączyły się w momencie awarii, ale szybko udało się je ponownie uruchomić.

Ta awaria obudziła też dyskusje o czym innym. Sieci energetyczne Hiszpanii i Portugalii są blisko ze sobą powiązane, ale są w dużym stopniu izolowane od sieci w reszcie UE. UE nalega, by to się zmieniło, a choć Madryt i Lizbona sygnalizują, że nie mają nic przeciwko temu, to w praktyce niewiele zrobiły w tym kierunku. Teraz eksperci zastanawiają się, czy większa integracja z europejskimi systemami pomogłaby w szybszym przezwyciężeniu skutków tej awarii – czy wprost przeciwnie, sprawiłaby, że jej skutki w znacznie większym stopniu rozlałyby się na inne państwa.

źr. wPolsce24 za BBC, Guardian, Euronews

Świat

Dlaczego Macron wystąpił w Davos w ciemnych okularach? Zaskakująca hipoteza znanego chirurga

opublikowano:
Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas sesji plenarnej na Światowym Forum Ekonomicznym (WEF) w Davos 20 stycznia 2026 r. Wydarzenie pod hasłem „Duch dialogu” gromadzi liderów biznesu, nauki i polityki do 23 stycznia. Zdjęcie: EPA/GIAN EHRENZELLER.
(fot. EPA/GIAN EHRENZELLER)
Emmanuel Macron zmaga się z niegroźnym, ale bardzo widowiskowym wylewem krwi do oka, który eksperci opisują jako klasyczną podspojówkową wylewkę – stan, który może mieć związek zarówno z urazem (np. uderzeniem), jak i zupełnie błahymi przyczynami, jak kaszel czy tarcie oka. Brytyjski chirurg okulista uspokaja jednak, że zmiana wygląda na powierzchowną i nie zagraża wzrokowi francuskiego prezydenta. Sugeruje jednak, że sprawa może mieć drugie dno!
Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.