Śmigłowiec telewizji rozbił się podczas transmisji na żywo. Są ofiary śmiertelne

Wypadek miał miejsce wczoraj ok. 19 w Chatsworth, na przedmieściach Los Angeles. Załoga śmigłowca, który był używany przez lokalne stacje NBC4 i Telemundo 52, prowadziła relację na żywo z wypadku, w którym SUV zderzył się z autobusem.
Na nagraniu z pokładu maszyny widać, jak w pewnym momencie śmigłowiec zaczyna się gwałtownie oddalać od miejsca wypadku, który filmował. - Możesz się wznieść? - pyta dziennikarka pilota. W tym samym momencie maszyna zaczyna się mocno trząść i rozbija się o ziemię.
Służby na razie poinformowały tylko, że w katastrofie zginęły trzy osoby, a dwie trafiły do szpitala. Nieoficjalnie wiadomo, że wśród ofiar był doświadczony pilot George Marciniw, który miał na koncie ponad 14 tys. godzin w powietrzu, oraz dziennikarka Eliana Moreno. Trzecią ofiarą był przypadkowy przechodzień, który akurat przebywał na parkingu, na który spadł śmigłowiec.
We wcześniejszym wypadku samochodowym, który relacjonowała załoga śmigłowca, zginęły dwie osoby, a sześć odniosło rany. - To bardzo, bardzo tragiczny dzień w Los Angeles – skomentowała burmistrz Karen Bass. Śledztwo w sprawie tego wypadku poprowadzi Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), której inspektorzy już dziś dotrą do miasta. Będzie jej pomagać Federalna Administracja Lotnictwa (FAA).
źr. wPolsce24 za CNN









