Świat

Skandal w Berlinie! Niemiecka lewica promuje się gdańskim ratuszem. Przypominamy - Gdańsk jest polski!

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający ulicę Długi Targ oraz Ratusz Głównego Miasta w Gdańsku. Na tło polskiej architektury nałożona jest przekrzywiona grafika z wizerunkiem niemieckiej polityk Elif Eralp z partii Die Linke, przemawiającej na tle haseł "Berlin" oraz "Berlin bezahlbar machen"
Sztabowcy promujący kandydatkę na burmistrza pomylili niemiecką stolicę z polskim Gdańskiem, wykorzystując wizerunek Ratusza Głównego Miasta (fot. fratria/zrzut ekrany X)
Gdańsk jest nierozerwalnie polski, a każda - nawet ta wynikająca z rzekomej pomyłki - próba „podpinania” jego dziedzictwa pod niemieckie realia budzi jednoznaczne i ostre oburzenie. Kandydatka na burmistrzynię Berlina zaliczyła właśnie wizerunkową wpadkę, która wykracza poza zwykłe niedbalstwo agencji PR-owej. W oficjalnym spocie reklamowym, mającym budować lokalny patriotyzm i promować władze stolicy Niemiec, zamiast słynnego Czerwonego Ratusza, dumnie zaprezentowano... Ratusz Głównego Miasta w sercu polskiego Gdańska.

Historyczna ignorancja niemieckich polityków

To nie jest tylko błahy błąd grafików. W kontekście tragicznej i skomplikowanej historii polsko-niemieckiej, taka graficzna „podmianka” nabiera wyjątkowo niesmacznego, wręcz symbolicznego wymiaru. Wykorzystywanie wizerunku jednego z najważniejszych zabytków Pomorza do celów wewnętrznej, berlińskiej kampanii to jawna historyczna ignorancja. Gdańsk, z jego wspaniałą, odbudowaną z powojennych zgliszcz polskimi rękami architekturą, to niezaprzeczalna duma naszego kraju. Próba wkomponowania go w berliński krajobraz polityczny zakrawa na absurd i budzi słuszny niesmak. Trudno uwierzyć, że sztab polityczny pretendujący do rządzenia europejską metropolią nie potrafi odróżnić własnej siedziby władz od polskiego zabytku.

Miała być duma, wyszło pośmiewisko Europy

Internet i opinia publiczna nie zostawiły na niemieckich sztabowcach suchej nitki. Tłumaczenia o przypadkowym pobraniu zdjęcia z internetowej bazy wydają się żałosne, obnażając całkowity brak kompetencji, weryfikacji i szacunku do detali. Dla Polaków ta kompromitacja jest jednak doskonałą okazją, by głośno i stanowczo przypomnieć naszym zachodnim sąsiadom absolutną podstawę: Gdańsk był, jest i będzie polski. Jeśli niemieccy politycy zachwycają się piękną architekturą i chcą nią błyszczeć w swoich wyborczych spotach, najwyższy czas, by zaczęli uważniej szukać jej na własnym podwórku.

źr. wPolsce24 za DW

 

Świat

"Czy wie pani, gdzie jest Ceuta?". Brutalna kłótnia w Parlamencie Europejskim obnaża podziały

opublikowano:
Szeroki kadr na salę plenarną Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Setki eurodeputowanych siedzących w półokrągłych rzędach przy niebieskich pulpitach. Część z nich ma podniesione ręce w trakcie trwającego głosowania. W centrum sali, za mównicą, widoczne są flagi państw członkowskich oraz flaga Unii Europejskiej.
Burzliwe obrady w Strasburgu. Eurodeputowani biorą udział w głosowaniu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, 15 września 2026 roku (fot. PAP/EPA)
Wtorkowa debata w Parlamencie Europejskim na temat dramatycznej sytuacji w Ceucie przerodziła się w polityczną awanturę, która obnażyła głębokie pęknięcia wewnątrz proeuropejskiej koalicji. Na dzień przed przełomowym orędziem o stanie Unii, wygłaszanym przez Ursulę von der Leyen, dwie główne frakcje tworzące centrową większość – Europejska Partia Ludowa (EPP) oraz Socjaliści i Demokraci (S&D) – wdały się w bezpardonową walkę.
Polityka

Niemcy w Kietrzu. Ostre słowa Ognistego. "Zobaczcie, kto się tłumaczy"

opublikowano:
Tomasz Ognisty z prezydenckiej Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
Tomasz Ognisty z prezydenckiej Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
8 września w "Kombinacie Rolnym Kietrz" pojawiła się oficjalna delegacji niemieckich notabli, którzy według oficjalnych informacji mieli prowadzić rozmowy biznesowe. Tyle że opolskie władze samorządu województwa nie zawiadomiły o wizycie ministra landu Saksonia i niemieckiego konsula, ani Ministerstwa Aktywów Państwowych, ani Ministerstwa Rolnictwa i nawet organu nadzorującego kombinat. "Ile takich 'standardowych' wizyt niemieckiego konsula było na Opolszczyźnie?" - pyta publicznie w rozmowie z portalem wPolityce.pl Tomasz Ognisty z prezydenckiej Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
Polityka

Ciąg dalszy sprawy Niemców w Kietrzu. Układ się uaktywnił

opublikowano:
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak o sprawie wizyty Niemców w "Kombinacie Rolnym Kietrz".
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak o sprawie wizyty Niemców w "Kombinacie Rolnym Kietrz".
Po cichej wizycie niemieckiej delegacji - z konsulem i landowym ministrem - w "Kombinacie Rolnym Kietrz" na Opolszczyźnie, o którym jako pierwszy poinformował portal wPolityce.pl, rozpętała się burza. Przedstawiciele władz samorządowych województwa z KO i PSL gęsto się tłumaczą, bo nic o niej nie wiedziały odpowiednie ministerstwa ani organ nadzorujący kombinat KGS. Kto na prawdę zorganizował tę wizytę i czego dotyczyła? Zbieramy wątki i ujawniamy nowe informacje w tej sprawie. "Ta wizyta Niemców w strategicznej dla bezpieczeństwa żywnościowego spółce rolnej Skarbu Państwa Polski bez poinformowania organu nadzorującego rodzi wiele pytań" - mówi nam Tomasz Ognisty z prezydenckiej Rady Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.
Świat

O krok od tragedii nad Bałtykiem! Rosyjska fregata ostrzelała śmigłowiec NATO

opublikowano:
Duński śmigłowca Fennec
Rosjanie testują granice Sojuszu. Flary tuż obok duńskiego śmigłowca, ambasador na dywaniku. Duński śmigłowiec Fennec - (fot. Rune Dyrholm / Forsvaret)
Rutynowy patrol nad Bałtykiem przerodził się w incydent, który wpisuje się w serię niebezpiecznie bliskich spotkań między rosyjskimi siłami a państwami NATO.
Świat

Tajemnica wyszła na jaw: Amerykanie mają już broń w kosmosie

opublikowano:
Sekretarz amerykańskich sił powietrznych ujawnił, że amerykanie mają już broń w kosmosie
(fot. ilustracyjna Pexels)
Sekretarz Sił Powietrznych USA Troy Meink ujawnił, że Amerykanie mają broń na niskiej orbicie okołoziemskiej. Nie sprecyzował jednak, o jaką broń chodzi.
Świat

Skrywany przez 75 lat sekret wreszcie ujrzy światło dzienne. Co Niemcy naprawdę myśleli po wojnie? Ponury obraz

opublikowano:
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm
Niemcy po wojnie dalej skrywali w sobie antysemityzm (fot. shuterstock - zdjęcie illustracyjne)
Przez dekady Berlin pouczał Europę, a w szczególności Polskę, na temat „wzorowego rozliczenia się z przeszłością” i przekonywał o swej moralnej wyższości. Tymczasem na jaw wychodzą fakty, które burzą ten mit. Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) opisuje kulisy historycznego badania socjologicznego z początku lat 50. XX wieku. Wyniki były tak druzgocące i niewygodne, że słynny filozof Theodor W. Adorno wolał ukryć je przed światem w obawie o losy młodej Republiki Federalnej.