Tak odreagował zwolnienie Andrzeja Poczobuta? Białoruski dyktator kontra polscy duchowni

Sprawa dotyczy pięciu księży oraz jednego zakonnika posiadających polskie obywatelstwo. Chodzi o: ojca Lecha Bachanka z parafii św. Aleksego w Iwieńcu, księdza kanonika Mariana Szerszenia z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Nalibokach, księdza kanonika Bogusława Modżejewskiego z parafii św. Mikołaja Biskupa w Świrze, ojca Pawła Lialitę z parafii św. Andrzeja Apostoła w Naroczy, ojca Sobiesława Tamala z parafii św. Franciszka w Soligorsku oraz kapucyna brata Wojciecha Wróblewskiego, który przez ostatni rok posługiwał w parafii św. Kazimierza w Mołodecznie.
Sprawa jest o tyle zaskakująca, że wielu z tych duchownych pełniło swoją posługę na terytorium Białorusi od wielu lat. Przykładem jest choćby przypadek ojca Lecha Bachanka, który działalność duszpasterską u wschodniego sąsiada Polski rozpoczął już na początku XXI wieku. Co ciekawe, duchowny już wcześniej spotkał się z podobną decyzją białoruskich władz, jednak po nagłośnieniu sprawy administracja w Mińsku ostatecznie wycofała się z niej pod presją opinii publicznej.
Nie jest to pierwszy tego typu przypadek w bieżącym roku. Wcześniej z podobnymi decyzjami spotkało się trzech duchownych z diecezji witebskiej oraz dwóch księży z diecezji pińskiej.
źr.wPolsce24 za rmf24.pl











