Świat

"Ojciec narodu" obiecuje spokój dzięki ruskim pociskom. "Oreszniki" w 2025 roku mają trafić na Białoruś

opublikowano:
DSC_2529 2024-12-10_10.53.46
Kult silnego wodza, ojca narodu jest stale podtrzymywany przez dyktatora Białorusi (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński_
Białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka zapowiedział rozmieszczenie nowoczesnych rosyjskich pocisków balistycznych średniego zasięgu „Oresznik” na terytorium swojego kraju. Decyzja ta została ogłoszona podczas spotkania z pracownikami zakładów w Borysowie, gdzie białoruski lider określił tę broń jako „obronę naszego kraju” i element odstraszający wobec Zachodu.

„Oresznik” to rosyjski system pocisków balistycznych o zasięgu od 3 do 5 tys. km, zdolny do rażenia celów na terenie całej Europy. Broń, według ekspertów, jest praktycznie niemożliwa do przechwycenia przez istniejące systemy obrony powietrznej z powodu prędkości lotu pocisku - mają one osiągać do 10 Machów (12 380 km/h). Wcześniejsze testy bojowe tego systemu miały miejsce podczas rosyjskich ataków na Ukrainę, m.in. w okolicach miasta Dniepr, gdzie jego siła rażenia porównywana była do uderzenia nuklearnego w wersji konwencjonalnej. "Oresznik" bazuje technologicznie na wcześniejszych projektach, takich jak RS-26 Rubież.

Wybory w cieniu militarnej demonstracji

Plany rozmieszczenia pocisków zbiegną się w czasie z białoruskimi wyborami prezydenckimi, zaplanowanymi na styczeń 2025 roku. Choć wynik głosowania jest raczej pewny, decyzja o wprowadzeniu rosyjskiego uzbrojenia może być próbą wzmocnienia wizerunku Łukaszenki jako obrońcy suwerenności swojego kraju. 

Łukaszenka zapowiedział, że Białoruś będzie gotowa samodzielnie produkować niektóre komponenty systemu, co ma podkreślić rolę tego kraju w systemie bezpieczeństwa, choć pozostaje to w dużej mierze zależne od rosyjskiego wsparcia.

Kontekst globalny

Decyzja o rozmieszczeniu Oresznika jest kolejnym elementem w eskalacji zbrojeń między Rosją a Zachodem. Wycofanie się obu stron z traktatu INF w 2019 roku otworzyło drogę do rozwijania tego typu uzbrojenia. W obecnym kontekście międzynarodowym może to prowadzić do zaostrzenia sytuacji w regionie Europy Wschodniej​.

Jak relacjonuje białoruska reżimowa prasa uczestnicy spotkania z Łukaszenką mieli z troską pytać, czy "Oresznik" skutecznie odwiedzie Zachód od planów ataku na ich kraj. Groźba uderzenia na Białoruś i Rosję jest ważną narracją propagandową, jaką stale swoim obywatelom sączy propaganda w tych krajach. 

źr. wPolsce24 za Sowietskaja Biełorussija

Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.
Świat

Zdaniem nowej strategii UE nie ma rasizmu wobec białych i chrześcijan. Za to wszyscy biali są rasistami "strukturalnymi"

opublikowano:
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów
Szefowa KE i nieformalna "władczyni absolutna" Unii Europejskiej będzie zwalczać rasizm, ale tylko wobec czarnych, Azjatów czy muzułmanów (Fot. PAP/EPA/BENOIT TESSIER / POOL)
Unia Europejska przyjęła nową strategię antyrasistowską na lata 2026–2030. Dokument już wywołuje emocje – krytycy przekonują, że pomija on problem rasizmu wobec białej części społeczeństwa, a jednocześnie wprowadza niejasne pojęcia, które mogą prowadzić do nadużyć.
Świat

Minister i jego "mąż" wynajęli brzuch kobiety w USA. Wcześniej sami sprzeciwiali się takiej patologii

opublikowano:
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami"
"Mąż" Jensa Spahna pochwalił się, że od teraz są już "tatusiami" (Fot. Pixabay/Instagram)
W Niemczech wybuchł poważny spór, który dla wielu komentatorów jest czymś więcej niż tylko kolejną polityczną kontrowersją. Sprawa dotyczy jednego z czołowych polityków chadecji — Jens Spahna — i jego skandalicznej decyzji, która uderza w fundamenty wiarygodności życia publicznego.