Amerykanie wściekli się na Putina? Proponują miażdżące sankcje

Donald Trump negocjuje porozumienie pokojowe z Ukrainą i z Rosją, co było jedną z jego głównych obietnic wyborczych. Na razie niewiele z tego wynika. Władimir Putin nie chce się zgodzić na zawieszenie broni, a częściowy rozejm, na który się zgodził, dotyczący zakazu ataków na infrastrukturę, niemal od razu złamał. Do tego, zgodnie z przewidywaniami Ukraińców, sabotuje negocjacje, mnożąc nierealistyczne żądania.
Te sankcje zmiażdżą Putina
Jak informowaliśmy wcześniej, Trump przyznał w niedzielę, że jest wkurzony na Putina i jeśli uzna, że ten celowo sabotuje negocjacje, nałoży na Rosję dotkliwe sankcje.
Teraz projekt takich sankcji został przedstawiony przez republikańskiego senatora Lindseya Grahama – bliskiego sojusznika Trumpa – i demokratycznego senatora Richarda Blumenthala. Jego tzw. współsponsorami zostało aż 50 senatorów, po 25 z każdej partii. Bliźniacza ustawa trafiła też już do Izby Reprezentantów, także przedstawiona przez kongresmanów z obu partii. Sankcje mają wejść w życie, jeśli Kreml odmówi negocjacji pokojowych.
Nowa ustawa zakłada zarówno nałożenie sankcji pierwotnych na Rosję, jak i wtórnych na państwa, które ją wspierają lub robią z nią interesy. Te drugie są zdecydowanie ważniejsze.
Senatorowie wyjaśnili, że zgodnie z ustawą rząd USA będzie musiał nałożyć cła w wysokości aż 500% na towary z państw, które kupują od Rosji gaz, ropę, uran i inne towary. Ma to je skłonić, by przestały to robić, a to odcięłoby Putina od istotnego źródła finansowania wojny.
Po inwazji na Ukrainę głównymi nabywcami rosyjskiej ropy są Chiny i Indie, które prowadzą szeroki eksport do USA, ale te sankcje objęłyby też wiele państw UE, które nadal kupują rosyjski gaz. Agencja Bloomberg, której dziennikarze widzieli projekt, donosi, że z racji potencjalnego konfliktu z Chinami i Indiami i trudnej sytuacji UE, prezydent będzie mógł zrezygnować tymczasowo z części sankcji z powodów bezpieczeństwa narodowego.
Sankcje pierwotne obejmują m.in. zakaz kupowania rosyjskiego długu narodowego przez obywateli USA czy zakaz prowadzenia interesów z firmami związanymi z rosyjskim reżymem przez amerykańskie instytucje finansowe. Ten pakiet sankcji jest dużo ostrzejszy, niż sankcje, które dotychczas nałożono na Rosję, ale senatorowie we wspólnym oświadczeniu stwierdzili, że tak właśnie ma być. Dodali, że te sankcje będą mogły wejść w życie także, jeśli Rosja w przyszłości złamie porozumienie pokojowe.
Są przekonani, że ich ustawa ma poparcie
Senatorzy są przekonani, że ich ustawa bez problemu zdobędzie odpowiednio duże, ponadpartyjne poparcie i przejdzie przez Kongres jak tylko trafi pod głosowanie. Na razie nie jest jednak wiadome kiedy to się stanie. Republikanie mają obecnie większość w obu izbach, więc to ich politycy – spiker Izby Mike Johnson i lider senackiej większości John Thune – o tym zdecydują.
źr. wPolsce24 za The Hill, Bloomberg