Świat

Sprawa bez precedensu: były prezydent znów przed sądem. Wraca sprawa libijskich pieniędzy

opublikowano:
mid-epa12825262 ok
Proces apelacyjny Nicolasa Sarkozy'ego (w środku) zakończy się 3 czerwca, a wyrok oczekiwany jest w listopadzie (fot. MOHAMMED BADRA/EPA/PAP)
Wolność albo więzienie i hańba – przed taką alternatywą stoi były prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Przed sądem apelacyjnym w Paryżu rozpoczął się jego proces. Sąd pierwszej instancji skazał go na pięć lat więzienia w sprawie domniemanego nielegalnego finansowaniajego kampanii wyborczej przez Libię.

25 września sąd w Paryżu skazał 70-letniego obecnie Sarkozy'ego w procesie dotyczącym finansowania jego kampanii wyborczej w 2007 roku przy pomocy funduszy pochodzących od ówczesnego przywódcy Libii Muammara Kaddafiego.

Pierwszy po Pétainie

Według aktu oskarżenia Sarkozy był „zleceniodawcą” w „zmowie korupcyjnej” z Kaddafim w celu sfinansowania swojej kampanii. W zamian Sarkozy miał pomóc izolowanej wówczas Libii wrócić na arenę międzynarodową.

Po wyroku Sarkozy spędził trzy tygodnie w paryskim więzieniu. Potem został zwolniony i odtąd przebywa pod nadzorem policyjnym. To jest bezprecedensowe wydarzenie w historii V Republiki (jej początek to październik 1958 r).  - Sarkozy to pierwszy były prezydent osadzony w zakładzie karnym. Jak przypominały francuskie media ostatnim przywódcą państwa francuskiego, który został osadzony w więzieniu był Philippe Pétain, szef rządu Vichy kolaborującego z Niemcami w czasie II wojny światowej.

Powrót zarzutów

Proces apelacyjny zakończy się 3 czerwca, a wyrok oczekiwany jest w listopadzie. Ze względu na to, że prokuratura odwołała się od poprzedniego wyroku, Sarkozy będzie sądzony za zarzuty, które sąd niższej instancji oddalił.

Na procesie przed sądem pierwszej instancji były prezydent, który zaprzecza oskarżeniom, został oczyszczony z zarzutów o korupcję i ukrywanie sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Uznano go jednak za winnego „przestępczej zmowy”. Sąd stwierdził, że nie ustalono, by fundusze z Libii zasiliły kampanię wyborczą, po której polityk został prezydentem. Sędziowie doszli jednak do wniosku, że Sarkozy pozwolił, by jego współpracownicy: Claude Gueant i Brice Hortefeux podjęli działania w tym kierunku podczas tajnych spotkań z przedstawicielami Libii.

Gueant został skazany przez sąd pierwszej instancji na sześć lat więzienia. Ze względu na stan zdrowia nie był obecny na poniedziałkowej rozprawie. Hortefeux otrzymał wyrok dwóch lat więzienia. Zarzut przestępczej zmowy oznacza, że sąd może ukarać grupę osób za samo przygotowywanie przestępstwa, nawet jeśli zamysł nie został ostatecznie zrealizowany.

Stronami cywilnymi na procesie są organizacje antykorupcyjne: Sherpa, Anticor i francuska filia Transparency International.

Proces za procesem

Proces apelacyjny to kolejna sprawa karna przeciwko Sarkozy'emu. Wcześniej został skazany w tzw. aferze Bygmaliona, dotyczącej finansowania kampanii wyborczej w 2012 roku. Otrzymał karę roku więzienia, w tym sześciu miesięcy w zawieszeniu.

W 2021 roku były prezydent został skazany za korupcję i handel wpływami; chodziło o próby wyłudzenia informacji o dotyczących go procesach sądowych. Otrzymał karę trzech lat więzienia, w tym dwóch w zawieszeniu.

W obu sprawach wypowiedział się Sąd Kasacyjny, co oznacza, że wyroki są ostateczne. W marcu br. sąd nie zgodził się na połączenie wyroków, czyli zaliczenie drugiego z nich na poczet kary, którą odbywał w pierwszej sprawie, nosząc bransoletkę elektroniczną, i Sarkozy będzie musiał ponownie poddać się takiemu nadzorowi.

źr. wPolsce24 za BFMTV/PAP

 

Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.
Świat

Polskie flagi na ulicach Budapesztu! Już jutro wielki patriotyczny marsz w rocznicę Węgierskiej Wiosny Ludów. Śledź relację w Telewizji wPolsce24

opublikowano:
Wielki Marz w Budapeszcie co roku przyciąga tysiące ludzi
Wielki Marz w Budapeszcie co roku przyciąga tysiące ludzi (fot. Fratria)
Już jutro, 15 marca, na Węgrzech odbędą się obchody wielkiego święta narodowego. Z tej okazji w Budapeszcie przejdzie wielki patriotyczny marsz.
Świat

Orbán pokazał siłę na ulicach Budapesztu. Wśród uczestników marszu Polacy

opublikowano:
mid-epa12821142 ok
Dziesiątki tysięcy osób dołączyły do organizowanego w Budapeszcie przez premiera Węgier Viktora Orbana „Marszu Pokoju”. Węgrzy obchodzą tego dnia Święto Narodowe, upamiętniające rewolucję z 1848 roku. Wysłannik telewizji wPolsce24 Szymon Szereda zwrócił uwagę na udział Polaków, którzy tłumnie stawili się w Budapeszcie.