Świat

Szok. Rząd zapłacił imigrantowi skazanemu za przestępstwa seksualne, by poddał się deportacji

opublikowano:
Samolot deportacyjny w Wielkiej Brytanii – rząd zapłacił nielegalnemu imigrantowi za dobrowolny powrót do Etiopii
Zapłacono mu, by nie składał wniosku o azyl (fot. ilustracyjna Pixabay)
Głośna sprawa nielegalnego imigranta – przestępcy seksualnego, którego Brytyjczycy wypuścili przez pomyłkę z więzienia, ma swój dalszy ciąg. Teraz wyszło na jaw, że rząd zapłacił mu, by dał się deportować.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Hadush Kebatu, nielegalny imigrant z Etiopii, został skazany w Wielkiej Brytanii za napaść seksualną na 14-latkę i inną kobietę.

  • Zamiast trafić do ośrodka deportacyjnego, został przez pomyłkę wypuszczony z więzienia i schwytany dopiero po dwóch dniach.

  • Rząd brytyjski zapłacił mu 500 funtów, by dobrowolnie poddał się deportacji i nie składał wniosku o azyl.

  • Home Office tłumaczy, że takie płatności mają przyspieszyć procedury i zmniejszyć koszty dla podatników.

  • Premier Keir Starmer potwierdził, że urzędnicy uznali to za „tańsze rozwiązanie”.

  • Opozycja ostro krytykuje decyzję – konserwatyści i liberałowie mówią o „hańbie” i „kompromitacji systemu imigracyjnego”.


Hadush Kebatu pochodzi z Etiopii. Do Wielkiej Brytanii dotarł pod koniec czerwca, po przepłynięciu kanału La Manche. W lipcu został aresztowany. Próbował pocałować 14-letnią dziewczynkę i wygłaszał pod jej adresem wulgarne komentarze o treści seksualnej. Dzień później próbował ją ponownie pocałować, po czym dokonał napaści seksualnej na nią i na inną kobietę. Nie przyznał się do winy, ale sąd uznał, że jest winny i skazał go na rok więzienia, wliczając w to czas, który spędził w areszcie tymczasowym.

Zapłacono mu, by nie robił problemów 

Według brytyjskiej Ustawy o Granicach z 2007 roku obcokrajowiec, który został skazany na co najmniej rok więzienia, musi być deportowany. W piątek miał zostać zabrany do specjalnego ośrodka, gdzie miał oczekiwać na deportację. Zamiast tego został przez pomyłkę wypuszczony na wolność. Policji udało się go aresztować po dwóch dniach, dzięki informacji od obywatela, który zauważył go na ulicy.

Teraz brytyjskie media donoszą, że rząd w Londynie zapłacił mu, żeby nie robił problemów podczas deportacji. Dziennik Telegraph poinformował, że dostał od rządu 500 funtów. Wcześniej miał zagrozić służbom imigracyjnym, że złoży wniosek o przyznanie azylu, a te pieniądze miały go przekonać, by tego nie robił. Gdyby to zrobił, to jego deportacja odbyłaby się dopiero po rozpatrzeniu go przez sąd, co mogłoby potrwać miesiącami. Zamiast tego, jak poinformowało Home Office, trafił do rodzinnego kraju we wtorek.

Wielu Brytyjczyków oburzyło to, że skazany przestępca dostał pieniądze za to, by zostać deportowanym, chociaż nakazał to wcześniej sąd. BBC tłumaczy, że nielegalni imigranci mogą dostać od rządu do 1500 funtów, jeśli zgodzą się dobrowolnie poddać deportacji. W wypadku deportacji nakazanych przez sąd takie wypłaty są rzadkie, ale urzędnicy mogą się na nią zdecydować, żeby wszystko poszło gładko. 

Opozycja jest oburzona 

Rzecznik premiera Keira Starmera potwierdził, że urzędnicy zapłacili mu te pieniądze. Stwierdził, że w tym wypadku uznano, że będzie to tańsze rozwiązanie, gdyż dzięki temu można było uniknąć wolniejszego, droższego dla podatnika procesu, który zawierałby zamknięcie w ośrodku, nowy lot i potencjalne wnioski do sądu. Źródła BBC twierdzą, że decyzję, by mu zapłacić, podjęła ekipa odpowiedzialna za jego deportację, a nie rząd.

Wielu Brytyjczyków uważa jednak, że to buł błąd. Torysi stwierdzili, że ta wypłata to absolutna hańba która pokazuje, że lewicowy rząd niszczy nasz system imigracji. Mówiliśmy, że musimy opuścić Europejską Konwencje Praw Człowieka i jak najszybciej deportować wszystkich zagranicznych przestępców, i na pewno nie powinniśmy dawać im pieniędzy podatników by opuścili nasz kraj – skomentował rzecznik prasowy lider Torysów Kemi Badenoch.

W podobnym tonie wypowiedzieli się Liberalni Demokraci. Stwierdzili, że ta wypłata była oburzająca a obywatele mają prawo być wściekli. Zaufanie publiczne zostało kompletnie pogniecione po pomyłkowym wypuszczeniu Kebatu, a teraz to – powiedział Max Wilkinson, rzecznik prasowy partii ds. krajowych – Musimy naprawić nasz fundamentalnie popsuty system imigracji.

źr. wPolsce24 za BBC

Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.