„Rząd Sáncheza zdradził Hiszpanów” – mówi opozycja i tysiące protestujących na ulicach

Zarzut zdrady i „uległości wobec Maroka”
Głównym powodem krytyki jest sposób, w jaki rząd Sáncheza zareagował na kryzys. 30 i 31 lipca granicę z Marokiem przekroczyło ponad 70 tys. migrantów. Choć większość z nich zawrócono, według szacunków w Ceucie nadal przebywa od 5 do 8 tys. osób, koczujących na ulicach i plażach.
Opozycja zarzuca Sánchezowi całkowite porzucenie mieszkańców Ceuty. Lider Partii Ludowej (PP), Alberto Núñez Feijóo, oskarżył rząd, że wiedział o nadchodzącej fali migracyjnej, ale zataił te informacje. Jeszcze dalej poszedł lider skrajnie prawicowej partii Vox, Santiago Abascal, który stwierdził, że Sánchez jest „na usługach, jak lokaj, marokańskiego reżimu”. W całym kraju pojawiły się hasła „Ceuta się nie sprzedaje, Ceuty się broni” oraz „Hiszpania tak, Maroko nie”, co dosadnie ilustruje poczucie, że premier zdradził hiszpańskie interesy na rzecz sąsiada z Afryki.
Trzy źródła bezlitosnej krytyki
Skala ataków na premiera, udokumentowana przez trzy niezależne źródła, pokazuje głębię politycznego kryzysu:
- BBC News zwraca uwagę, że głównym zarzutem wobec Sáncheza jest „porzucenie” mieszkańców Ceuty. Brytyjski serwis cytuje również Abascala, który określa premiera mianem „lokaja marokańskiego reżimu”, oraz nauczyciela z Ceuty, Davida Hernandeza, który stwierdził, że „odpowiedź rządu była nieodpowiednia, spóźniona i stanowi całkowite zaniedbanie obowiązków”.
- Agencja EFE opisuje, jak madrycka manifestacja, w której według różnych szacunków wzięło udział od 50 do 150 tys. osób, przerodziła się w wulkan nienawiści wobec premiera. Na placu Cibeles, gdzie zgromadził się tłum, nieustannie padały obelgi pod adresem Sáncheza, a uczestnicy skandowali „Pedro Sánchez, dymisja”.
- La Razón podaje, że do protestów przyłączyło się 72 samorządów rządzonych przez Partię Socjalistyczną (PSOE) – partię premiera. Hiszpański dziennik nazywa to „buntem w szeregach własnej partii” i podkreśla, że centrala partyjna bezskutecznie próbowała zablokować udział socjalistycznych burmistrzów w manifestacjach. Burmistrz Madrytu, José Luis Martínez-Almeida, w ostrych słowach oskarżył rząd: „Rząd wiedział, okłamał nas”.
Socjalistyczny premier w ogniu krytyki własnych szeregów
Udział 72 socjalistycznych samorządów w protestach przeciwko własnemu rządowi to najbardziej dotkliwy cios dla Sáncheza. Pokazuje, że niezadowolenie z jego polityki wykracza daleko poza opozycję i sięga głęboko w struktury jego własnego zaplecza politycznego. Jak skomentowano w mediach, dla premiera to bolesny policzek, który obnaża kruchość jego pozycji.
Kryzys w Ceucie, zamiast być sprawą o zasięgu lokalnym, stał się katalizatorem ogólnokrajowego buntu przeciwko Pedro Sánchezowi, podważając jego autorytet zarówno na arenie międzynarodowej, jak i we własnej partii.
źr. wPolsce24 za BBC/EFE/La Razón











