W klasztorze polskich ojców dominikanów wyleciały okna po wybuchu

W nocy z soboty na niedzielę rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak na obwód kijowski, w tym na stolicę Ukrainy. Według tamtejszych władz w operacji wykorzystano setki dronów oraz dziesiątki rakiet. Uderzenia dotknęły nie tylko cele wojskowe, ale również infrastrukturę cywilną. W wyniku rosyjskiej ofensywy ucierpiały chociażby budynki mieszkalne, placówki oświatowe, czy obiekty użyteczności publicznej.
Niszcząca fala po wybuchu
Jedna z rakiet eksplodowała w bezpośrednim sąsiedztwie klasztoru dominikanów w stolicy Ukrainy. Pocisk trafił w dziesięciopiętrowy blok mieszkalny położony naprzeciwko zabudowań zakonnych. Siła wybuchu była na tyle duża, że fala uderzeniowa zniszczyła większość okien i drzwi w klasztorze, powodując rozległe uszkodzenia wewnątrz budynku.
Jak relacjonował o. Jarosław Krawiec, poważnie ucierpiały sale wykładowe Instytutu Wyższych Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu, aula oraz kaplica klasztorna. W świątyni wybite zostały okna i witraże, mimo że znajduje się ona po przeciwnej stronie całego kompleksu. Skala zniszczeń znacząco utrudnia dalszą działalność duszpasterską i edukacyjną.
Ludzie przyszli pomóc
Od wczesnych godzin porannych do klasztoru zaczęli przybywać wierni oraz osoby związane z dominikańską wspólnotą. Oprócz udziału we Mszy świętej pomagali oni w porządkowaniu gruzu i zabezpieczaniu zniszczonych pomieszczeń. Zakonnicy podkreślają, że solidarność i wsparcie lokalnej społeczności mają w tej sytuacji szczególne znaczenie.
Rosyjski ostrzał przyniósł również tragiczne skutki dla całego miasta. Według informacji przekazanych przez mera Kijowa Witalija Kliczko, w wyniku ataków zginęły dwie osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych, w tym także dzieci. Zniszczenia objęły także liczne instytucje kultury i zabytki. Mimo dramatycznych wydarzeń dominikanie podkreślają, że nie rezygnują z nadziei na pokój i odbudowę.
źr.wPolsce24 za RMF24











