Odbudowa Ukrainy bez Zełenskiego, bez Nawrockiego i bez polskich firm. Kto na tym zyskuje - Niemcy
Głównym powodem napięć i dyplomatycznego chłodu są chłodne relacje z Kijowem, będące wynikiem decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” – organizacji odpowiedzialnej za eksterminację ludności polskiej na Wołyniu. Decyzja ta spotkała się z jednoznacznie negatywną oceną polskiego MSZ i doprowadziła do odebrania Zełenskiemu przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego.
Wołodymyr Zełenski w ostatniej chwili odwołał swój przyjazd do Gdańska, wysyłając w zamian premierkę Julię Swyrydenko. W ślad za nim wizytę odwołała również pierwsza dama Ołena Zełenska, a swoją nieobecność zapowiedział także szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha. Co więcej, na wydarzeniu zabrakło również prezydenta Karola Nawrockiego, który – jak poinformował jego minister Marcin Przydacz – po prostu nie otrzymał zaproszenia od Donalda Tuska.
Ta nieobecność najważniejszych polityków obu państw to wymowny obraz kryzysu, który w praktyce przekłada się na realne straty dla Polski. Choć podczas konferencji polskie firmy energetyczne podpisały listy intencyjne, główne, największe kontrakty na odbudowę Ukrainy trafią do Niemiec i zachodnich mocarstw. Polska, zamiast być liderem procesu odbudowy, została zepchnięta na boczny tor, tracąc szansę na miliardowe zlecenia dla własnych przedsiębiorstw. Jest to gorzka ironia losu: kraj, który od pierwszych dni wojny udzielał Ukrainie największego wsparcia, w momencie decydującym o przyszłym kształcie gospodarczym regionu został pominięty.
Całości dopełniają nastroje społeczne w Polsce, które systematycznie się pogarszają. Sondaże wskazują na malejące poparcie dla akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej, a sama konferencja została przyćmiona przez protesty osób domagających się wyjaśnienia kwestii ludobójstwa na Wołyniu przed zacieśnieniem dalszej współpracy.
Odbudowa Ukrainy to nie tylko kwestia pieniędzy i kontraktów – to przede wszystkim test na dojrzałość polityczną i umiejętność rozliczenia się z bolesną przeszłością.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











