Świat

Kreml cofnął się w czasie o całe dekady! Tak muszą radzić sobie Rosjanie bez internetu

opublikowano:
Rosja zmaga się z poważnymi blackoutami internetu, a mieszkańcy Moskwy i innych dużych miast wracają do krótkofalówek i papierowych map, co zdaniem ekspertów może świadczyć o testach nowego systemu kontroli sieci przez Kreml.
Flaga Rosji
W największych rosyjskich miastach narastają problemy z dostępem do internetu i sieci komórkowych. W efekcie mieszkańcy Moskwy coraz częściej sięgają po krótkofalówki, pagery i papierowe mapy. Zdaniem ekspertów może to być efekt testów nowego systemu kontroli sieci, który ograniczałby dostęp wyłącznie do wybranych stron internetowych.

W ostatnich dniach w Moskwie, Sankt Petersburgu oraz innych dużych miastach Rosji pojawiły się poważne zakłócenia w działaniu internetu i sieci komórkowych. Wielu mieszkańców skarży się, że nie może korzystać z aplikacji mobilnych, przeglądać stron internetowych ani wykonywać połączeń telefonicznych. Problemy szczególnie mocno odczuwalne są w centrum Moskwy, gdzie koncentruje się życie polityczne i gospodarcze kraju.

Oficjalnie władze tłumaczą wprowadzone ograniczenia względami bezpieczeństwa. Kreml nie podał jednak szczegółów dotyczących przyczyn przerw w dostępie do sieci. Przedstawiciele władz zapowiadają jedynie, że zakłócenia mogą utrzymywać się tak długo, jak będzie to konieczne.

Część ekspertów i organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi podejrzewa jednak, że Rosja testuje nowy mechanizm kontroli internetu. System miałby opierać się na tzw. „białej liście”, która pozwalałaby użytkownikom korzystać jedynie z wybranych i zatwierdzonych przez państwo serwisów. Według tej koncepcji dostępne byłyby tylko strony uznane za niezbędne do codziennego funkcjonowania, takie jak sklepy internetowe, apteki czy platformy dostawcze.

Zakłócenia uderzają nie tylko w codzienne życie mieszkańców, ale także w gospodarkę. Problemy z łącznością utrudniają pracę firm kurierskich, aplikacji transportowych oraz sklepów działających w internecie. Rosyjskie media szacują, że jednodniowy blackout internetu w Moskwie może kosztować lokalny biznes nawet miliard rubli strat.

W obliczu ograniczeń wielu Rosjan zaczęło wracać do starszych form komunikacji. Z danych platform handlowych wynika, że sprzedaż krótkofalówek wyraźnie wzrosła, podobnie jak zainteresowanie pagerami i papierowymi mapami miasta. Dla części mieszkańców stają się one jedyną alternatywą w sytuacji, gdy dostęp do sieci jest niestabilny.

Problemy z internetem w Rosji pojawiają się coraz częściej od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. Władze tłumaczą ograniczenia koniecznością przeciwdziałania zagrożeniom, m.in. atakom dronów. Wielu specjalistów uważa jednak, że rzeczywistym celem może być zwiększenie kontroli nad przepływem informacji i stopniowe odcinanie społeczeństwa od niezależnych źródeł wiadomości.

źr.wPolsce24 za RMF24

Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Polska

Tak Rosja i Białoruś przerzucają migrantów do Polski. Ujawniamy!

opublikowano:
Mur na granicy, a pod nim budują tunele
Mur na granicy, a pod nim budują tunele (fot. wPolsce24)
Reżimy Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki wchodzą na nowy, niebezpieczny poziom wojny hybrydowej wymierzonej w Polskę i całą Europę. Jak donosi brytyjski "The Telegraph" oraz polskie władze, wschodnia granica naszej ojczyzny jest atakowana przy użyciu zaawansowanych technologicznie podziemnych tuneli. Co najbardziej przeraża, w budowie tych konstrukcji biorą udział "fachowcy" z Bliskiego Wschodu, powiązani z takimi organizacjami terrorystycznymi jak Hamas, Hezbollah czy Państwo Islamskie.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.